Pogrom na Emirates, Arsenal w fazie grupowej!
27.08.2008; 23:02 / Bartosz Polek
Arsenal Londyn zagra w fazie grupowej elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów w tym sezonie. Kanonierzy w rewanżowym meczu III rundy eliminacji przeciwko holenderskiemu Twente postawili kropkę nad „i” i wygrali wysoko 4:0, a łącznie w dwumeczu 6:0. Podopiecznym Steve’a McClarena pozostaje jedynie walka w Pucharze UEFA. Do pierwszej jedenastki Arsene Wenger desygnował Cesca Fabregasa. Zabrakło zaś Emmanuela Adebayora, którego zastąpił w linii ataku Nicklas Bendtner.
Od początku spotkania inicjatywę przejęli gospodarze. Starali się jak najdłużej utrzymywać przy piłce, wymieniając wiele podań i nie pozwalając przeciwnikowi na zbyt wiele. Twente pierwszy strzał oddało w 10 minucie, kiedy piłkę przed polem karnym stracił Denilson.
W 21 minucie wszelkie nadzieje Twente legły w gruzach. Po podaniu Walcotta piłkę w polu karnym przejął Samir Nasri, Francuz wyśmienicie minął dwóch obrońców, zrobił sobie miejsce do strzału i pewnym uderzeniem pokonał golkipera gości. 1:0!
Kilka chwil później Kanonierzy powinni strzelić drugą bramkę. Van Persie podał do Denilsona, lecz strzał Brazylijczyka obronił Mihailov.
W 39 minucie błąd defensywy wykorzystał Theo Walcott, popędził prawym skrzydłem i wyłożył piłkę van Persiemu, lecz ten chciał strzelić zbyt efektownie i nic z tego nie wyszło. Jeszcze przed przerwą młodziutki Anglik mógł podwyższyć prowadzenie swojej drużyny, lecz piłka po jego strzale minęła bramkę Mihailova.
W przerwie Wenger zmienił strzelca bramki, Nasriego, a w jego miejsce wprowadził do gry Emmanuela Eboue.
Na zegarze dochodziła 52 minuta, w polu karnym prawą nogą uderza Bendtner, jego strzał broni nogą bramkarz, lecz wobec dobitki Williama Gallasa był już jednak bezradny. Francuz niczym rasowy napastnik doskonale wiedział kiedy, gdzie i jak ustawić się w polu karnym i w drugim meczu przeciwko Twente zdobył swojego drugiego gola. 2:0!
Nie minął kwadrans a Walcott zagrywa piłkę do Bendtnera, ten nieumyślnie odgrywa ją do młodego Anglika. Theo zaś zrobił akcję w swoim stylu, popędził na bramkę wyprzedzając przy tym dwóch przeciwników i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Cóż za piękna akcja i 3:0!
W 67 minucie Boss dokonuje kolejnych zmian, boisko opuszcza van Persie, w jego miejsce pojawia się Emmanuel Adebayor, zaś w miejsce Fabregasa na murawie melduje się Song.
Na trybunach kibicie śpiewają pieśni francuskiemu szkoleniowcowi w ramach podziękowań za awans po raz 11-ty z rzędu do najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie.
Arsenal nie poprzestał atakować i festiwal strzelecki zakończył dopiero minutę przed końcem spotkania.
Brazylijczyk Denilson ładnym podaniem obsłużył Nicklasa Bendtnera a ten dopełnił dzieła zniszczenia. 4:0!
Wysoka wygrana i dobry styl gry z pewnością są dobrym prognostykiem przed najbliższym spotkaniem ligowym przeciwko Newcastle. Różnica gry bez Fabregasa i z nim jest niestety zauważalna. Miejmy nadzieję, że wysokie zwycięstwo podniesie morale piłkarzy w szatni i dobrą dyspozycję utrzymają przez najbliższe tygodnie.
Bramki:
[1:0] Nasri 27’
[2:0] Gallas 52’
[3:0] Walcott 66’
[4:0] Bendtner 89’
Składy:
Arsenal
Almunia, Sagna, Gallas, Djourou, Clichy, Walcott, Fabregas (68’ Song), Denilson, Nasri (46’ Eboue), Van Persie (65’ Adebayor), Bendtner
Zmiany niewykorzystane:
Fabiański, Toure, Vela, Ramsey
Twente
Mihailov, Wielaert, Tiote, Franco, Braafheid (86’ Rajkovic), Denneboom, Heubach (46’ Wellenberg), Brama, Janssen, Elia, Huysegems
Zmiany niewykorzystane:
Paauwe, Zomer, Gerritsen, Chery, Reimerink
Żółte kartki: Clichy - Tiote, Braafheid, Wielaert
Stadion: Emirates Stadium
Sędzia: Terje Hauge (Norwegia).
własne
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Baldini: Roma pokona Arsenal w Lidze MistrzówGoal.com / 04.01.2009; 13:59
Totti ma szansę wrócić na mecz z Arsenalemchannel4.com / 03.01.2009; 14:49
"Ta drużyna zasługuje na szacunek pod każdym względem"Romanews.eu / 23.12.2008; 10:57
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (67):
LordCarrington; użytkownik
komentarzy: 1446 newsów: 0
28.08.2008; 10:25
Plan minimum, czyli awans do fazy grupowej LM wykonany.
Dwumecz z Twente był dla nas przystankiem i odpoczyniem od PL, gdzie najzwyczajniej nam się nie wiedzie. I tak dzięki przeciętności holenderskiej drużyny mieliśmy okazję zmazać plamę po meczu z Fulham.
Trzeba przyznać, że wczorajsze spotkanie było tylko formalnością, ponieważ awans mieliśmy już niemal zapewniony, po tym jak wygraliśmy w pierwszym meczu z Twente 2-0.
Nasza gra była taka, do której Arsenal nas przyzwyczaił. Liczne gry z klepki, nonszalanckie prowadzenie piłki, akcje indywidulane- to wszystko pokazało, że nasi chłopcy są już pewni awansu.
Wyróżniających się piłkarzy można było szukać tylko w drużynie Arsenalu. Świetne spotkanie rozegrał Theo Walcott, który wyprzedzał jak chciał obrońców Twente. Szkoda tylko, że w niektórych akcjach za bardzo kombinował, bo worek z bramkami mógłby się rozwiązać na dobre.
Mogła podobać się także gra Fabregasa, Djourou, Clichy'ego oraz Nasri'ego, który mimo, iż opuścił boisko już w przerwie spotkania, dobrze wywiązał się zarówno z zadań ofensywnych jak i defensywnych.
Niepokoić mogła niemrawa gra Bendtnera. Duńczyk zbyt często spowalniał akcje, które mogły zakończyć się dla nas naprawdę szczęśliwie.
Mimo wszystko zagraliśmy świetne spotkanie, pokazaliśmy charakter i teraz nic tylko czekać na dobre dla nas losowanie.
GO GO GO GUNNERS!
Dwumecz z Twente był dla nas przystankiem i odpoczyniem od PL, gdzie najzwyczajniej nam się nie wiedzie. I tak dzięki przeciętności holenderskiej drużyny mieliśmy okazję zmazać plamę po meczu z Fulham.
Trzeba przyznać, że wczorajsze spotkanie było tylko formalnością, ponieważ awans mieliśmy już niemal zapewniony, po tym jak wygraliśmy w pierwszym meczu z Twente 2-0.
Nasza gra była taka, do której Arsenal nas przyzwyczaił. Liczne gry z klepki, nonszalanckie prowadzenie piłki, akcje indywidulane- to wszystko pokazało, że nasi chłopcy są już pewni awansu.
Wyróżniających się piłkarzy można było szukać tylko w drużynie Arsenalu. Świetne spotkanie rozegrał Theo Walcott, który wyprzedzał jak chciał obrońców Twente. Szkoda tylko, że w niektórych akcjach za bardzo kombinował, bo worek z bramkami mógłby się rozwiązać na dobre.
Mogła podobać się także gra Fabregasa, Djourou, Clichy'ego oraz Nasri'ego, który mimo, iż opuścił boisko już w przerwie spotkania, dobrze wywiązał się zarówno z zadań ofensywnych jak i defensywnych.
Niepokoić mogła niemrawa gra Bendtnera. Duńczyk zbyt często spowalniał akcje, które mogły zakończyć się dla nas naprawdę szczęśliwie.
Mimo wszystko zagraliśmy świetne spotkanie, pokazaliśmy charakter i teraz nic tylko czekać na dobre dla nas losowanie.
GO GO GO GUNNERS!
kasku2; użytkownik
komentarzy: 393 newsów: 0
28.08.2008; 10:17
No nie ma co, ale masz racje Wamat90 z Cesc'iem na boisku chłopaki grają mniej chaotycznie. W ogóle cały zespół zaliczył wczoraj wspaniały występ. Brawo za Walcott'a za wykorzystanie sytuacji ;) Adebayor wiele razy miał podobne sytuacje ale przestrzelał obok :)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Wamat90; użytkownik
komentarzy: 200 newsów: 0
28.08.2008; 10:06
Ja odnoszę wrażenie, że jak Fabregas jest na boisku to wszystkim lepiej granie wychodzi :)
kedzior; użytkownik
komentarzy: 714 newsów: 1
28.08.2008; 09:54
Bardzo się cieszę, że Walcott strzelił gola. Grał bardzo dobrze i to było uhonorowaniem jego wspaniałej gry w tym meczu.
Arsenal zasłużenie wygrał i teraz tylko pozostaje poczekać na wyniki losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Arsenal zasłużenie wygrał i teraz tylko pozostaje poczekać na wyniki losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Wamat90; użytkownik
komentarzy: 200 newsów: 0
28.08.2008; 09:48
no na taki mecz to można patrzeć, nawet w tym śmiesznym sopcascie :D Ale trzeba przyznać, że Fabregas wiele wnosi do drużyny.
PAN_Kanonier; użytkownik
komentarzy: 133 newsów: 0
28.08.2008; 09:46
Brawo Arsenal, tego właśnie oczekiwałem po tym meczu, teraz wszyscy zawodnicy będą bardziej podbudowani tym zwycięstwem i uwierzą w siebie a to napewno przełoży się na mecz z Newcastle:)
robin11; użytkownik
komentarzy: 157 newsów: 0
28.08.2008; 09:46
Szok!!! Wczoraj nie ogladalem tego meczu, nawet nie wiedzialem jaki wynik, teraz wchodze i 4:0! Naprawde jestem mile zaskoczony. Nasri sie rozkreca
Puszek; użytkownik
komentarzy: 47 newsów: 0
28.08.2008; 08:55
No to chyba uciszy narazie krytyków. Martwi mnie postawa RvP marnował całkiem sporo sytuacji
,Wenger powinien coś z tym zrobić. Ale mecz ogólnie dobry :)
,Wenger powinien coś z tym zrobić. Ale mecz ogólnie dobry :)
danielek263; użytkownik
komentarzy: 21 newsów: 0
28.08.2008; 08:46
Ja mysle ze z Newscatle bedzie 2-1 dla nas oczywiscie...
BlueMonday; użytkownik
komentarzy: 99 newsów: 0
28.08.2008; 08:40
No i takiego powrotu oczekiwałem ;] teraz na Newcastle stawiam 3-1.










































