"Udowodnię, że jestem równie dobry jak Sagna..."
06.08.2008; 18:49 / Michał Wojciechowski
Obrońca 'Kanonierów' Justin Hoyte przyznał, że w tym sezonie ma zamiar włączyć się do walki o miejsce w podstawowym składzie Arsenalu. Anglik zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie mu łatwo rywalizować z takim zawodnikiem, jak Bacary Sagna, ale jak sam przyznaje, wierzy we własne siły i liczy na to, że ciężka praca podczas treningów przyniesie efekty.W sezonie 2006/2007 Hoyte zaliczył wraz z Arsenalem 23 występy w Premiership oraz Lidze Mistrzów. Liczba ta zmniejszyła się jednak w zeszłym roku, ponieważ w ostatnim sezonie Justin zagrał jedynie w czterech meczach. Anglik nie jest zadowolony z tak małej liczby występów, ale wie, że na tym właśnie polega rywalizacja.
"Ten sezon będzie dla mnie bardzo ważny. Nie grałem w zbyt wielu meczach w ostatnim sezonie i to było dla mnie duże rozczarowanie. Chciałbym grać tak często, jak tylko to możliwe i mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Wiem jednak, że to może być trudne. Bacary gra fantastycznie, to świetny zawodnik. Muszę dawać z siebie wszystko i ciężko pracować na treningach. Wtedy, kiedy otrzymam szansę od Arsene Wengera, będę mógł pokazać mu, że jestem równie dobry jak Sagna i zasługuję na miejsce w podstawowym składzie Arsenalu."
Arsenal.com
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Trio Ade, Sagna i Nasri wraca na ChelseaArsenal.com / 28.11.2008; 15:35
Trio wróci na mecz z Chelsea?Arsenal.com / 26.11.2008; 12:43
Sagna nie zagra do końca miesiącaSky Sports / 16.11.2008; 12:57
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (28):
Frytek; użytkownik
komentarzy: 1298 newsów: 0
07.08.2008; 21:22
Ja też mu życzę jak najlepiej.. ale z tego co widziałem w poprzednim sezonie zdawał być się trochę zagubiony.. Ale będzie dobrze.. :)
Fabregas19; użytkownik
komentarzy: 4895 newsów: 8
07.08.2008; 18:04
To musisz ciężko pracować Hoyte, jeżeli chcesz być taki jak Sagna czy nawet lepszy, życzymy Ci tego:)
Lebron; użytkownik
komentarzy: 1 newsów: 0
07.08.2008; 12:49
Moze i male szanse na pierwsza 11-stke ale zcunek za jego wypowiedz i walke do konca;)
teo14; użytkownik
komentarzy: 20 newsów: 0
07.08.2008; 12:36
do Sagny mu trochę brakuje,ale nie stawial bym go na straconej pozycji.........
rafa112; użytkownik
komentarzy: 2 newsów: 0
07.08.2008; 12:19
Myślę, że na dzień dzisiejszy Justin nadaje się tylko na ławkę i nic ponadto...
Ja bym szukał wzmocnienia środka obrony, bo mamy tylko dwóch klasowych obrońcow Gallasa i Toure, a nawet im przytrafiają się błędy i słabsza forma wiec odpowiedni rezerwowy na środek obrony musi być.... No ale na takiego uznanego obrońcę trzeba było by wyłożyć conajmniej kilka mln euro...
Ja bym szukał wzmocnienia środka obrony, bo mamy tylko dwóch klasowych obrońcow Gallasa i Toure, a nawet im przytrafiają się błędy i słabsza forma wiec odpowiedni rezerwowy na środek obrony musi być.... No ale na takiego uznanego obrońcę trzeba było by wyłożyć conajmniej kilka mln euro...
polandblood; użytkownik
komentarzy: 2268 newsów: 1
07.08.2008; 10:50
Mysle ze chlopak ma talent i juz za 1,2 sezony moze walczyc o pierwsza 11.
bartisek3; użytkownik
komentarzy: 11 newsów: 0
07.08.2008; 10:05
Jeśli się postara napewno mu się uda no bo przecież trening czyni mistrza
MoHras; użytkownik
komentarzy: 58 newsów: 0
07.08.2008; 09:55
trudna sprawa. przeskoczyc musi wlasciwie sagna'e i eboue. a do tego w przedsezonowych meczach gavin wydawal mi sie lepszy od brata... powodzenia justin.
LordCarrington; użytkownik
komentarzy: 1393 newsów: 0
07.08.2008; 09:53
Bossman-->>Prawie każdy chciałby być na jego miejscu i grać dla Arsenalu. Poziomem odstępuje może od swoich kolegów, ale nadal się przydaje. Jeśli Wenger nie ma w planach cofnięcia Eboue do obrony, nici ze sprzedaży Hoyte'a. Może to i dobrze, bo dostanie w tym sezonie chyba ostatnią szansę.
Floydpink-->> co to jakaś moda na kradzież avatarów?
Floydpink-->> co to jakaś moda na kradzież avatarów?
siwy091; zawieszony
komentarzy: 173 newsów: 0
07.08.2008; 09:48
do Bossman...a dlaczego sie smiejesz?









































