Euro 2008: Pech Francji, Rumunia i Francja jadą do domu!
18.06.2008; 13:11 / Mateusz Kolebuk
W ostatniej kolejce grupy C, czyli grupy śmierci, mieliśmy okazję oglądać dwa emocjonujące spotkania. W pierwszym z nich pojedynkowali się Mistrz i Wicemistrz Świata z roku 2006. Obie drużyny walczyły w tym spotkaniu o awans, ale żeby awansować, oprócz wygranej musiał być spełniony jeszcze jeden warunek. Rumunia nie mogła wygrać z Holandią w drugim spotkaniu, które rozgrywało się równolegle. Francuzi rozpoczęli mecz bardzo pechowo. Najpierw kontuzji doznał motor napędowy Francji - Ribery, a później czerwoną kartkę ujrzał Abidal, prezentując Włochom rzut karny. Grając w dziesiątkę Francja nie mogła znaleźć drogi do bramki Buffona i mecz zakończył się przegraną podopiecznych Domenecha, którzy już w fazie grupowej pożegnali się z Mistrzostwami Europy.W drugim spotkaniu Holandia zmierzyła się z Rumunią. Gracze Marco van Bastena wystąpili w rezerwowym zestawieniu, jednak mimo tego spisywali się znakomicie. Znakomicie spisywał się także Bogdan Lobont, który podczas tego turnieju udowodnił, że jest świetnym bramkarzem. Rumunia nie zdołała pokonać teoretycznie rezerwowej Holandii i podobnie jak Francja, pożegnała się z Mistrzostwami. Poniżej prezentuję opisy spotkań.
Francja - Włochy 0:2 (0:1)
Andrea Pirlo (25 - karny), Daniele De Rossi (62)
W spotkaniu obu drużyn faworyta nie było, a obie ekipy musiały w tym spotkaniu wygrać. Lepsi okazali się Mistrzowie Świata, Włosi, którym od pierwszych minut sprzyjało szczęście. Francuzi szybko objęli przewagę na boisku i starali się od początku przycisnąć rywala. Mili oni jeszcze w pamięci porażkę w finałowym meczu imprezy z 2006 roku. Olbrzymi pech spotkał już w pierwszych minutach Trójkolorowych. W dość niegroźnie wyglądającym ataku na nogi rywala, Frank Ribery doznał kontuzji i nie mógł kontynuować gry. Był to przysłowiowy początek końca, a zespół Raimonda Domenecha nie potrafił znaleźć na boisku swojego miejsca. Znakomicie odnajdywali się za to Włosi, którzy po jednej z akcji wywalczyli rzut karny. Świetne podanie od Pirlo z głębi pola dobrze przyjął Luca Toni. Bez większego wyboru był Eric Abidal, który sfaulował rywala w szesnastce i tym samym pozwolił strzelić gola Andrei Prilo, bowiem to on wykorzystał jedenastkę w 25. minucie. Abidal za faul został ukarany czerwoną kartką i opuścił boisko. Francuzi podłamani straconym golem nie potrafili przez pierwsze 45 minut odpowiedzieć. Włosi mogli podwyższyć prowadzenie, lecz do przerwy wynik 1:0 utrzymał się. Po zmianie stron lepiej prezentowali się jednak wicemistrzowie świata, którzy ambitnie, mimo gry w osłabieniu walczyli o korzystny rezultat. Dobrze i przede wszystkim skutecznie broniła się defensywa rywali, którzy w 62. minucie wywalczyli rzut wolny w dużej odległości od bramki. Mimo tego, De Rossi potężnie uderzył w mur, a tam Henry rykoszetem skierował piłkę do własnej bramki i było 2:0. Francuzi walczyli do końca o honorowe trafienie, lecz albo ataki kończyły się na obrońcach lub doskonale w bramce spisywał się Buffon i nie mieliśmy okazji oglądać kolejnych bramek.
Holandia - Rumunia 2:0 (0:0)
Bramki: Klaas-Jan Huntelaar (54), Robin van Persie (87)
Na boisku w Bernie miał być cud, lecz go nie było. Rumuni mogli zrobić historyczny krok w kierunku rozwoju swojego futbolu, wygrywając z Holandią i eliminując Włochów czy Francuzów z dalszych rozgrywek. Podopieczni Marco van Bastena nie zamierzali jednak dawać taryfy ulgowej przeciwnikom i pozostawili ich bez złudzeń. W trzecim meczu, Holendrzy wystąpili w rezerwowym zestawieniu, lecz widać było, że w tej drużynie podziału na lepszych i gorszych nie ma. Pierwsze 45 minut było wyraźnym popisem gry Pomarańczowych, którzy podeszli do spotkania na luzie i mogli pozwolić sobie od pierwszych minut na trochę finezji. Pierwsze 20 minut było jeszcze wyrównane, lecz z czasem powiększała się przewaga Holendrów, którzy mieli wiele dobrych okazji do pokonania Bogdana Lobonta. Dzisiaj jednak, w przeciwieństwie do dwóch pierwszych spotkań brakowało skuteczności i do przerwy był remis. Po zmianie stron ponownie dużo pracy miał Bogdan Lobont, który spisywał się jednak doskonale. Kilka okazji pod jego bramką mogło, a nawet powinno zakończyć się golem. Pierwszym trafieniem w tym spotkaniu popisał się młody snajper Ajaxu, Klaas-Jan Huntelaar w 54. minucie, który strzałem z 5 metrów wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony boiska. O wyniku przesądziła druga bramka, autorstwa Robina van Persie, który pokonał Lobonta pięknym strzałem z narożnika boiska i ostatecznie podopieczni Marco Van Bastena zakończyli rywalizację w grupie C, mając na swoim koncie komplet zwycięstw.
własne
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Wenger: Prawie podpisałem z nim kontraktSetanta Sports / 20.11.2008; 23:11
Kanonierzy w reprezentacjach: Debiut Ramsey'aArsenal.com / 20.11.2008; 19:24
Wenger docenia DjourouArsenal.com / 19.11.2008; 17:02
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (25):
Oldgunner3; użytkownik
komentarzy: 533 newsów: 0
18.06.2008; 19:48
c.d. oczywiście w Euro 2008 czego im z całego serca życzę.''Mordercy'' futbolu Niemcy i Włosi - please-OUT. Holandio Go AHEAD & WIN!
Oldgunner3; użytkownik
komentarzy: 533 newsów: 0
18.06.2008; 19:42
Tego się bałem i spodziewałem;chol.... makaroniarze przez pudło Mutu i rycerska postawę Holendrów będą męczyć mnie sobą jeszcze.Cała nadzieja w Hiszpanii.B. dobra gra Robina i ...pyrrusowe zwycięstwo pomarańczowych którzy mam nadzieję,że zwyciężą.
Syjon; zawieszony
komentarzy: 669 newsów: 0
18.06.2008; 18:51
Skoro Francja odpadła ro Wenger już teraz powinien podpisać kontrakt z Narsim...
Sztofort; użytkownik
komentarzy: 370 newsów: 0
18.06.2008; 18:13
Narazie trafiam ze wszystkimi grupami ^^
Chriss; użytkownik
komentarzy: 257 newsów: 0
18.06.2008; 17:53
Po Holandii spodziewałem się 3:0, ale byłem blisko ^^
No i na 2 miejscu wolałbym Francję niż te przeklęte Włochy - makaroniarzy! No i straszny pech Henryego :/
No i na 2 miejscu wolałbym Francję niż te przeklęte Włochy - makaroniarzy! No i straszny pech Henryego :/
Kali; użytkownik
komentarzy: 24 newsów: 0
18.06.2008; 16:58
Bardzo zawiodłem się na francuzach na turnieju wypadli bardzo słabo sama gra pozostawiała mnustwo do życzenia widać brak przywódcy jakim był Zidane jeszcze do tego doszła kontuzja Vieiry która mocno trafiła w zespół wiele wymagano od Riberego nie można powiedzieć,że zawódł,ale na pewno nie zachwycił. Benzema w pierwszym meczu słabiutko tak jakby go wcale nie było z Włochami zagrał bardzo dobrze chciał podciągnąć zespół jednak Francja była słabo przygotowana jeszcze trener który nie powołał Trezegute świetnego napastnika konflikty w zespole to nie jest ta bajeczna Francja za czasów Zidana,ale mając taki potencjał Francja szybko stanie na nogi.
patryk878; użytkownik
komentarzy: 1126 newsów: 0
18.06.2008; 15:44
Ahh...
Francuzi grali fatalnie, Włosi tylko w tym meczu zagrali jakoś ładnie i składnie, no i może też w meczu z Rumunami. A Rumunii mi bardzo szkoda, wolałbym żeby to oni obok Holandii wyszli z grupy. No ale chociaż cieszę sie z świetnego meczu Robina .
Francuzi grali fatalnie, Włosi tylko w tym meczu zagrali jakoś ładnie i składnie, no i może też w meczu z Rumunami. A Rumunii mi bardzo szkoda, wolałbym żeby to oni obok Holandii wyszli z grupy. No ale chociaż cieszę sie z świetnego meczu Robina .
Mich4ll; redaktor
komentarzy: 465 newsów: 310
18.06.2008; 15:20
Mimo tego, że raczej nie darzę Włochów sympatią, to tym razem muszę przyznać, że zasłużyli na zwycięstwo. Francuzi grali wyraźnie słabiej i jedynym moim zdaniem wyróżniającym się zawodnikiem był Benzema. Być może było to spowodowane brakiem Ribery'ego, ale to nic nie zmienia...bo zespół nie może opierać się tylko na jednym zawodniku :/
adaminho77; użytkownik
komentarzy: 851 newsów: 0
18.06.2008; 14:50
simon90-->Mi też, bo bez niego Francja nie grała już tak dobrze... A nie wie ktoś, co dokładnie stało się Ribery'emu?! Bo nie wyglądało to, aż tak groźnie, ale już po minie Ribery'ego można było się domyślić, że to coś poważniejszego...









































