Euro 2008: Niemcy pokonani, Polska oszukana
12.06.2008; 20:19 / Mateusz Kolebuk
Po pierwszym meczu grupy B, w której znajdują się między innymi Polacy, mamy w tabeli nie lada niespodziankę, bowiem Chorwacja pokonała dziś drużynę niemiecką 2:1, zapewniając sobie pierwsze miejsce w tabeli grupowej. Polska natomiast zremisowała z Austrią spotkanie o wszystko i teraz oprócz wiary we własne siły, Polacy muszą także wierzyć w swoich rywali, aby myśleć o awansie do dalszej fazy Mistrzostw Europy.
Chorwacja - Niemcy 2:1 (1:0)
Darijo Srna (24), Ivica Olic (62) - Lukas Podolski (79)
Niemieckie gazety już widziały swoją reprezentację w roli Mistrza Europy. Mocno się z tą predykcją pospieszyli, bo dziś nasz zachodni sąsiad dostał porządną lekcję futbolu od drużyny Chorwacji, która mimo tego, iż wygrała nieznacznie 2:1, to na boisku prezentowała się lepiej od podopiecznych Joachima Loewa. W 24. minucie spotkania błąd popełnił Marcel Jansen. Obrońca Bayernu Monachium zbyt długo czekał na piłkę i w ten sposób dał się uprzedzić Darijo Srnie, który nie zmarnował sytuacji i zamienił ją na bramkę. Niemcy odpowiedzieli szybko i Jansen chcąc naprawić swój błąd dośrodkował w pole karne Chorwatów, gdzie główkował Mario Gomez. Strzał z pięciu metrów okazał się jednak niecelny, a piłka poszybowała ponad poprzeczką. W 33. minucie dobrym strzałem z rzutu wolnego z około 30 metrów popisał się Michael Ballack, ale Stipe Pletikosa dobrze interweniował. W 62. minucie Chorwacji uruchomili kontrę, a Ivan Rakitic próbował dośrodkowania z prawej strony boiska. Piłka zahaczyła o Lukasa Podolskiego i uderzyła w słupek. Niepewnie interweniował wtedy Lehmann, a piłkę odbitą od słupka wbił do bramki dobrze ustawiony Ivica Olic. Kibice chorwaccy oszaleli. Na trybunach rozpoczęła się ogromna wrzawa, która nie ucichła aż do zakończenia spotkania. W 79. minucie po zamieszaniu w polu karnym Niemców do piłki dopadł Lukas Podolski i potężnym uderzeniem zdobył bramkę kontaktową. Niemcy próbowali doprowadzić do wyrównania, ale byli bezradni wobec dobrze grających Chorwatów. W końcówce meczu nerwy puściły Schweinsteigerowi, który ujrzał czerwoną kartkę za popchnięcie Chorwata, którego na dodatek faulował. Na stadionie zrobiło się tak głośno, że nie słychać było gwizdka sędziego. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, a Niemcy drugi raz w historii przegrali z reprezentacją Chorwacji.
Austria - Polska 1:1 (0:1)
Ivica Vastic (90 - karny) - Roger Guerreiro (30)
W drugim dzisiejszym meczu, współgospodarze turnieju, Austriacy podejmowali ekipę Polską na wiedeńskim stadionie. Nasi piłkarze przystąpili do tego spotkania w bardzo odmienionym zestawieniu, które jak się później okazało od początku przynosiło niewiele korzyści. Ekipa gospodarzy kompletnie zdominowała grę i zepchnęła zawodników w białych strojach do głębokiej defensywy. Wielokrotnie wspaniale w bramce ratował nas Artur Boruc, wyprawiający cuda między słupkami. Austriacy powinni już w pierwszych 25 minutach prowadzić 3:0, lecz goalkeeper Celticu Glasgow samodzielnie stawiał opór przeciwnikom. Mimo zatrważającej przewagi rywali, to Polacy pierwsi strzelili bramkę. Dobre podanie z głębi pola Marek Saganowski spróbował zamienić na gola, lecz piłka ostatecznie trafiła pod nogi Rogera, który wpakował ją do piłki będąc na pozycji spalonej. Po strzelonym w 30. minucie golu, nasi gracze coraz śmielej atakowali na bramkę rywali, którzy byli zdruzgotani po stracie pierwszej bramki. Do przerwy taki wynik już się utrzymał, a po zmianie stron widowisko podporządkowane było warunkom stawianym przez Polaków, którzy mogli podwyższyć prowadzenie. Później jednak Austriacy ocknęli się i przystąpili do szaleńczej walki o punkt przed własną publicznością. Walczyli oni dzielnie, lecz dobrze spisująca się obrona, w drugiej połowie szybko zażegnywała niebezpieczeństwo z pod własnego pola karnego. Napastnicy mądrze próbowali utrzymywać piłkę w naszym posiadaniu, lecz jedna z ich zabaw w narożniku boiska zemściła się. Długa piłka i chwila zagapienia kosztowały nas rzut wolny, po którym katastrofalny błąd popełnił angielski sędzia. Podyktował on bowiem rzut karny, którego ewidentnie nie było. Jedenastkę pewnie na gola zamienił Ivica Vastic w 93. minucie i Polacy zmuszeni byli do kapitulacji.
własne
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Wenger: Prawie podpisałem z nim kontraktSetanta Sports / 20.11.2008; 23:11
Kanonierzy w reprezentacjach: Debiut Ramsey'aArsenal.com / 20.11.2008; 19:24
Wenger docenia DjourouArsenal.com / 19.11.2008; 17:02
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (50):
wigrus; użytkownik
komentarzy: 43 newsów: 0
13.06.2008; 13:01
@cesc723 zgodze się, ale sam mówisz, że miały te drużyny obrone, a nasi? :x
@kluch_lbn święta prawda, brak świeżości, takiego polotu.
@delgard tak jak kluch_lbn, nic dodać nic ująć.
Trzymajmy kciuki za naszych w ostatnim, Chorwacja do ogrania jest, tylko trzeba chcieć! :)
@kluch_lbn święta prawda, brak świeżości, takiego polotu.
@delgard tak jak kluch_lbn, nic dodać nic ująć.
Trzymajmy kciuki za naszych w ostatnim, Chorwacja do ogrania jest, tylko trzeba chcieć! :)
Silver; użytkownik
komentarzy: 93 newsów: 0
13.06.2008; 12:53
pierwsze 30min w wykonaniu polakow, to byl chyba najbardziej zenujacy pokaz pilki noznej, jaki w zyciu widzialem. naprawde nie przypominam sobie, zebym widzial kiedys tak kiepsko grajacy blok defensywny. nie zmienia to faktu, ze wynik koncowy POWINIEN BRZMIEC 1:0 dla polski. ze to niesprawiedliwy wynik? ze remis sie nalezal austrii? a od kiedy to pilka nozna jest sprawiedliwa?
bramka polakow, strzelona ze spalonego, to po prostu popelniony blad sedziego, natomiast podyktowanie karnego w 93min za takie przewinienie, to juz nie jest blad, ale DRUKOWANIE WYNIKU.
bramka polakow, strzelona ze spalonego, to po prostu popelniony blad sedziego, natomiast podyktowanie karnego w 93min za takie przewinienie, to juz nie jest blad, ale DRUKOWANIE WYNIKU.
melek90; użytkownik
komentarzy: 150 newsów: 0
13.06.2008; 12:24
teraz wystarczy remis 0:0 Niemców z Austriakami a my musimy wygrać z Chorwacją 3:0 i po problemie:))))))))
delgard; użytkownik
komentarzy: 53 newsów: 0
13.06.2008; 12:01
Necro - ty piszesz, że Austriacy mają kłopot z wykończeniem, a nasze 'asy' jak Żurawski czy Saganowski na pewno zrobią to lepiej. To przypomnij sobie mecz z Niemcami i strzał jednego z tych 'asów'. Przypomnij sobie chociażby mecz z Austrią, gdzie tylko Roger trafił do pustej bramki. I pokaż mi, w którym momencie nasze 'asy' były lepsze, jeśli chodzi o wykończenie.
Mieszko4; użytkownik
komentarzy: 128 newsów: 0
13.06.2008; 11:59
Kiedy zaczynaliśmy oglądać mecz i zobaczyłem, że oarbitrem jest Webb wiedziałem, że strzeli jakąś gafę. I będziemy na ostatnim miejscu w grupie ;(
Q_Bert; użytkownik
komentarzy: 244 newsów: 0
13.06.2008; 11:42
Na Mistrzostwa dostaliśmy się jak nigdy wypadniemy jak zawsze...
LordCarrington; użytkownik
komentarzy: 1399 newsów: 0
13.06.2008; 11:34
Mecz Polska-Austria stał na bardzo niskim poziomie, jeśli chodzi o nasz styl gry. To co wyprawialiśmy w pierwszej połowie było żenujące. W naszej ekipie grał tylko Artur Boruc, który zagrał perfekcyjny mecz. Reszta zawodników nie robiła sobie nic z tego, że gramy jak amatorzy i dalej popełniała błędy. Brak u nas jakiejkolwiek komunikacji i zrozumienia. Można także zauważyć, jak zauważył Rehhagel, lukę między linią pomocy a obrony. Gdzie tam był Dudka, a gdzie Lewandowski. Gra była szarpana i chaotyczna, jednym słowem fatalna.
W drugiej połowie graliśmy już bardziej spokojniej. Widać było zaangażowanie w akcje zaczepne, zaczęliśmy grać ostrzej i raz po raz narzucaliśmy drużynie austriackiej swoją grę. Brakowało ostatniego podania i dokładności. I śmiem twierdzić, że nie ma co obrażać się na śędziego, bo bramka Rogera była z pozycji spalonej, a rzut karny był podarowany z kapelusza. Oczywiście jest tak, że na tak wielkie turnieje jadą sędziowie najwyższej klasy, ale pana Webba znamy wszyscy z sęedziowskich gaf w meczach PL.
Nie obrażajmy się na sędziów, bo to jedno z najgorszych usprawiedliweń (ale najbardziej prawdopodobne i słuszne). Teraz trzeba wygrać mecz z Chorwacją i zmazać plamę po blamażu z Austrią.
W drugiej połowie graliśmy już bardziej spokojniej. Widać było zaangażowanie w akcje zaczepne, zaczęliśmy grać ostrzej i raz po raz narzucaliśmy drużynie austriackiej swoją grę. Brakowało ostatniego podania i dokładności. I śmiem twierdzić, że nie ma co obrażać się na śędziego, bo bramka Rogera była z pozycji spalonej, a rzut karny był podarowany z kapelusza. Oczywiście jest tak, że na tak wielkie turnieje jadą sędziowie najwyższej klasy, ale pana Webba znamy wszyscy z sęedziowskich gaf w meczach PL.
Nie obrażajmy się na sędziów, bo to jedno z najgorszych usprawiedliweń (ale najbardziej prawdopodobne i słuszne). Teraz trzeba wygrać mecz z Chorwacją i zmazać plamę po blamażu z Austrią.
kluch_lbn; użytkownik
komentarzy: 1378 newsów: 0
13.06.2008; 10:54
nie wiem co Leo robił na treningach z kadrą bo oni po prostu nie mieli szybkości, było to tak żałośnie widać że miałem ochotę zmienić kanał. Leo ich chyba na obiad zabrał zamiast trenować, bo na to co robił Jop szkoda słów. Nasi piłkarze odpuszczali Austriakom kiedy tylko mogli i liczyli na Boruca. Nie wiem czemu Smolarek trzymał piłkę w narożniku boiska bo moim zdaniem powinna ona być rozgrywana szeroko. Polacy musieli stracić takiego gola bo nic nie pokazali, to było więcej jak pewne że taka bramka padnie, bo tak to jest jak sie chce wygrać psim swędem. Jedyny pozytywny skutek tej przegranej to to że moje serce sobie odpocznie od stresów i nadciśnienia i będę mógł w spokoju delektować się piękna grą innych drużyn.
Necro; użytkownik
komentarzy: 467 newsów: 0
13.06.2008; 09:39
100% racji cesc723. Po to wlasnie jest bramkarz. Austriacy mieli lepszych obroncow, a my bramkarza. Jedyny wynik jaki mogl byc po pierwszej polowie to 0-0 bo Austriacy nie mieli atutow aby strzelic bramke. Jestem absolutnie przekonany, ze Polacy byli druzyna lepsza. Dlaczego? Bo jestesmy skuteczniejsi. Co z tego, ze Austriacy nie wykorzystali czterech setek? Po strzalach ich napastnikow widzialem, ze nie strzelili bramki tylko dlatego, ze byli slabi. Krzynowek, Smolarek, Zurawski czy Saganowski wykorzystali by co najmniej dwie z tych akcji. Austriacy tego nie zrobili bo byli slabsi! Wykonczenie akcji tez jest umiejetnoscia! Poza tym jestem przekonany, ze Austriacy sami sie zabiegali i po 30 minutach gry nie pokazali juz nic. Polacy strzelili by bramke i to bez pomocy sedziego, no ale jak tu strzelic bramke skoro sedzia daje ci na strzelenie jej 20 sekund?!
cesc723; użytkownik
komentarzy: 294 newsów: 0
13.06.2008; 09:28
wigrus: nie chcę Cię obrażać, ale czasem pomyśl zanim coś napiszesz. 3/4 drużyn broni wyniku przy stanie 1:0. Taki jest urok współczesnej piłki, nie gra się 6 napastnikami tylko jednym. Chelsea robiła tak za Mourinho 2 lata i co, nie należało im się mistrzostwo? Grecji może w 2004 się nie należało, ale pokazali klasę w defensywie i jest wynik. 1:0 czy 10:0, tu 3 puntky i tu też. Co z tego, że powinno być 5:0? Po to jest bramkarz, żeby bronił takie sytuacje. A przysłowie 'prawda w oczy kole' jest wg mnie głupie, mogę Ci powiedzieć (ale NIE powiem, daję tylko przykład) że jesteś niedorozwinięty, nie zgodzisz się z tym, a ja Ci powiem, że 'prawda w oczy kole'. Póki co, powstrzymuj się od takich komentarzy bo są najdelikatniej mówiąc- nietrafne.









































