homemailmap
kanonierzy
Goalkick.pl

Clichy ocenia sezon

12.05.2008; 18:00 / Agata Polińska

-Obrońca Arsenalu, Gael Clichy utrzymuje, że pomimo tego, iż Arsenalowi już kolejny sezon nie udało się wywalczyć żadnego trofeum, nie można powiedzieć, iż był to czas zmarnowany i nie przynoszący żadnych korzyści.

Arsene Wenger wprowadził swoją młodą drużynę na zupełnie nowy poziom po tym jak latem zespół opuścił lider i najlepszy strzelec, Thierry Henry, a wiele osób uważa, że to co młodzi Kanonierzy osiągnęli w tym sezonie mogło pozytywnie zaskoczyć. Przez długi okres utrzymywali się na szczycie tabeli, a ich futbol uważany był za najlepszy w Europie. Nieudana końcówka sezonu sprawiła jednak, że wiele osób o tym zapomina i nie docenia postępów poczynionych przez wielu młodych graczy.

Gael Clichy nie jest rozczarowany postawą zespołu, lecz przede wszystkich złośliwością losu. Najważniejsi zawodnicy Arsenalu byli notorycznie wykluczani z gry przez większe lub mniejsze urazy, a to sprawiło, że zespół Kanonierów na przestrzeni całego sezonu nie dysponował tak dużą kadrą jak ich najwięksi rywale w wyścigu po mistrzostwo.

„Myślę, że ten sezon można ocenić z dwóch stron” - powiedział Clichy Setanta Sports.

„Z jednej strony udało nam się udowodnić, że mimo tego, iż nasz zespół jest bardzo młody i teoretycznie nie dawano nam wielkich szans, potrafiliśmy grać futbol piękny i miły dla oka jednocześnie osiągając wiele naprawdę zadowalających rezultatów. Jednak z drugiej strony nie udało nam się wywalczyć żadnego trofeum już od trzech lat i to jest niepokojące i przykre. Uważam, że obecnego sezonu nie można ocenić ani pozytywnie, ani tym bardziej negatywnie.”

„Niektórzy ludzie twierdzą, że Arsenal nie zasługuje na to co ma, inni mówią dokładnie odwrotnie, dlatego opinie nie są zbyt dobrym źródłem do oceny, bo każdy ma swoje zdanie.”

„Nie można mówić, że jesteśmy słabi skoro przez 7 miesięcy byliśmy na szczycie tabeli Premier League. To imponujące osiągnięcie. Udowodniliśmy wielu niedowiarkom, że potrafimy grać profesjonalnie i na najwyższym poziomie. Niestety potem przyszły kontuzje Eduardo, Robina [van Persiego], Abou [Diaby’ego] czy Tomasa [Rosickiego]. Tacy zawodnicy jak oni mogą w każdej chwili wiele namieszać, zrobić coś zaskakującego dlatego ich utrata musiała być widoczna w naszej grze. To było dla nas bardzo bolesne, lecz nie możemy wciąż tylko tłumaczyć się kontuzjami czy niesprzyjającym losem. Nie zdobyliśmy nic w tym sezonie i należy zrozumieć, że taki właśnie jest futbol.”

Francuz jest zadowolony ze swojej gry w obecnym sezonie, uczestniczył w znacznej części spotkań i ominęły go kontuzje.

„Nie miałem w tym sezonie żadnego poważnego urazu i jestem z tego powodu szczególnie zadowolony, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że bardzo wielu zawodników Arsenalu borykało się z jakimiś problemami zdrowotnymi. Uważam, że wiele się przez ten czas nauczyłem, ciężko pracuję na każdym treningu, by potem dać z siebie wszystko i widzę efekty mojego wysiłku. Sezon uznałbym za doskonały, gdyby tylko udało nam się coś wygrać.”

Clichy dodał również, że przyczyną niepowodzeń Arsenalu może być zbyt wąska kadra i mała możliwość manewru w pierwszej jedenastce.

„W Arsenalu jest stosunkowo mało zawodników, więc w ciągu całego sezonu każdy piłkarz ma okazję zagrać i pokazać się w drużynie. Atmosfera wewnątrz kadry jest bardzo dobra, bo nie ma jakiegoś wielkiego współzawodnictwa, każdy wie, że dostanie swoją szansę. Mieliśmy jednak pecha, że w tym samym czasie straciliśmy podstawowych zawodników czyli Eduardo, van Persiego i Rosickiego. Spójrzcie na Manchester czy Chelsea i wyeliminujcie ze składu Ronaldo, Rooneya, Teveza oraz Terry’ego, Carvalho i Drogbe – bez nich to zupełnie inna drużyna i tak samo jest z nami. Mieliśmy po prostu pecha. Nie twierdzę, że z tymi zawodnikami [Eduardo, van Persie, Rosicky – red.] wygralibyśmy ligę, ale jestem pewien, że mielibyśmy na to większe szanse.”

„Staraliśmy się naprawdę bardzo, bardzo mocno, by wywalczyć zwycięstwo jednak nasza osłabiona drużyna nie dała sobie rady, popełniliśmy błędy, to był dla nas cios i ciężki okres.”

„Mamy mnóstwo chęci, a nasza gra jest na wysokim poziomie, więc uważam, że przyszły sezon potoczy się inaczej i będzie lepszy.”

Szczególnym momentem dla graczy Arsenalu był mecz przeciwko Birmingham City, zremisowany 2-2. to właśnie w tamtym spotkaniu okropnej kontuzji doznał Eduardo da Silva. Wszyscy widzieli jego roztrzaskaną nogę i być może miało to wpływ na późniejszą grę Kanonierów. Mimo to, iż Kanonierzy prowadzili 2-1 ostatecznie wywieźli tylko 1 punkt, ponieważ w ostatniej minucie meczu sędzia podyktował rzut karny za faul Gael’a Clichy’ego na Parnabym. Powtórki pomeczowe ujawniły jednak, że sędzia popełnił błąd. Być może sam był przejęty tą okropną sytuacją z 3. minuty spotkania.

„Osobiście uważam, że Birmingham było początkiem naszej słabszej gry. W tragiczny sposób straciliśmy Eduardo akurat wtedy, gdy był on w bardzo dobrej formie. Nie powróci na murawę przez przynajmniej 6 miesięcy, choć mógłby w tym czasie grać z nami, strzelać ważne gole i pomagać w zwycięstwach. Poza tym straciliśmy niesłusznie dwa punkty w ostatniej minucie spotkania i to mogło nas dodatkowo podłamać.”
Goal.com

Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym




zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!


-Zobacz także:
-Clichy liczy na debiut w reprezentacji
Arsenal.com / 03.09.2008; 16:08
-Clichy: Jesteśmy wystarczająco silni
Arsenal.com / 01.09.2008; 13:30
-Clichy: Jestem dumny z Nasriego!
Sky Sports / 01.09.2008; 13:02
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (16):
-
kanonierka_Agata; redaktor komentarzy: 83 newsów: 34
13.05.2008; 20:48
manu1234: czyżbyś miał na myśli ten faul, którego nie było ? :P
-
manu1234; użytkownik komentarzy: 282 newsów: 0
13.05.2008; 19:37
Clichyemu nie ma nic do zarzucenia. Miał świetny sezon. No może poza tym faulem w ostatniej minucie meczu Birmingam po którym zremisowaliśmy. Poza tym grał na prawdę dobrze. Często włączał się w akcje ofensywne. Jest szybki i umie powalczyć o piłkę. Jednym słowem kolejny talent wychowany przez Wengera.
-
Chriss; użytkownik komentarzy: 188 newsów: 0
13.05.2008; 17:00
Taa, ale kto wie czy Van Persie się nie obudzi, czy Walcott nie zacznie strzelać co mecz :D
Albo czy nie pójdzie zmiana Hleb>Ibrahimovic ^^
Wsparcie się znajdzie!
-
kamil_malin; użytkownik komentarzy: 1321 newsów: 0
13.05.2008; 14:27
Gdyby był Eduardo to Ade miałby większe wsparcie z przodu. Nasz atak wyglądał by świetnie, a tak to Bendtner. Szkoda straty tak dobrego sezonu.. :/
-
waldek_89; użytkownik komentarzy: 995 newsów: 0
13.05.2008; 07:44
Dobrze tu Gael powiedział w tym artykule, cała prawda.
-
titi_henry; użytkownik komentarzy: 799 newsów: 0
13.05.2008; 06:11
tak syjon, masz calkowita racje, ale zapomniales o Adebayorze, bo watpie abys go specjalnie pominal :P spieprzyl sporo okazji, no ale jest najlepszym strzelcem. Dodatkowo sprawdzilismy na cos mniej wiecej stac Fabianskiego :)
-
page; użytkownik komentarzy: 236 newsów: 4
12.05.2008; 23:15
Oby Syjon miał rację, Clichy to zawodnik-skarb dla nas. Niby bardziej wolę Van Persiego, ale wiem dobrze, że to Gael jest tytanem pracy i Kanonierem z krwi i kości.
-
Fabregas19; użytkownik komentarzy: 4111 newsów: 8
12.05.2008; 22:47
Było minęło, teraz trzeba się skupić przed tym sezonem który jest przed nami, jakieś trofeum w końcu musimy zdobyć z tak zgraną paczką jaką mamy...
-
Frytek; użytkownik komentarzy: 1287 newsów: 0
12.05.2008; 21:47
Mecz z Birmingham... dokładnie...
-
Syjon; zawieszony komentarzy: 669 newsów: 0
12.05.2008; 21:40
Clichy bardzo dojrzał jako piłkarz przez ten sezon dobrze że mamy takiego piłkarza o nim można powiedzieć że kocha Arsenal nie to co Flamini szkoda że odszedł ale lepsze to niż miałby potem się kłócić że chce odejść..
Sezon trochę nie udany ale z drugiej strony też wiele pokazał odblokował nam się Theo Sagna i Clichy to mocne punkty zespołu... Podobnie Fabregas szkoda że Eduardo nogę złamał bo już we wrześniu mógłby grac na 100% i strzelać bramki:d