homemailmap
kanonierzy
Goalkick.pl

Sąsiedzka przysługa

12.05.2008; 14:33 / Norbert Duda

-Grali jak nigdy, przegrali jak zawsze. Arsenal Londyn odpadł z Ligi Mistrzów nie tylko przez sędziowskie pomyłki.

O ile w ostatnich minutach rewanżowego spotkania z Liverpoolem szwedzki sędzia Peter Froejdfeldt mógł się nabrać na efektowny upadek Ryana Babela w polu karnym, to nad decyzją arbitra Pietera Vinka podjętą sześć dni wcześniej trudno przejść do porządku dziennego. Holender nie podyktował rzutu karnego za faul swojego rodaka Dirka Kuyta na Aleksandrze Hlebie, mimo że napastnik Liverpoolu, starając się zatrzymać Białorusina niemal wyrwał mu ramię. Vink przyglądał się zdarzeniu z odległości kilku kroków, ale najwyraźniej uznał, że skoro Hleb nie doznał uszczerbku na zdrowiu, to nie ma powodu, by przerwać grę.

Po fakcie oberwało się Vinkowi z każdej strony - nawet od rodaka byłego kolegi po fachu, Mario van der Ende, który podpisuję się obecnie jako „doradca sędziowski FIFA”. Powiedział on, że po arbitrze prowadzącym spotkania na takim poziomie należy oczekiwać właściwych decyzji. Trochę pomyj na głowę sędziego wylała angielska prasa – analiza dossier Vinka i Kuyta wykazała, że w Holandii mieszkali nieopodal siebie, więc pojawiły się sugestie, że była to sąsiedzka przysługa. Zwierzchnicy arbitra z UEFA nie zamierzają jednak wyciągnąć wobec niego żadnych konsekwencji. Zgodnie z planem pojedzie na mistrzostwa Europy jako jeden z dwunastu sędziów głównych.

Gdy mgła oburzenia nad pracą arbitrów opadła, zaczęto zastanawiać się co jeszcze zgubiło Arsenal. Najbliżej prawdy są chyba ci, którzy twierdzą, że zespołowi zaszkodziła polityka kadrowa. Arsene Wenger jest jednym z nielicznych menedżerów, którzy nie wystają na słomiankach swoich mocodawców w oczekiwaniu na dodatkowy grosz i w oknie transferowym więcej zarabiają, niż wydają. Latem za Thierry Henry’ego, Jose Reyesa i Freddiego Liungberga do kasy klubowej trafiło 25 milionów funtów. Na Eduardo i Bacary’ego Sagnę Francuz wydał ok. 10 milionów mniej. Jak na ironię, najlepszy piłkarz rewanżowego spotkania, Fernando Torres, był przed obecnym sezonem bardzo bliski transferu do Arsenalu. Jednak w końcu ktoś w sztabie londyńskiego klubu uznał, że prezesi Atletico Madryt licytują za wysoko i napastnik trafił do Liverpoolu. Po za tym, Wenger wycofał się również z wyścigu po Babela, który w rewanżu błysnął raz, a dobrze. Los bywa czasem złośliwy.

Piłkarzom Arsenalu zabrakło zimnej krwi w rewanżu. Po wyrównującej bramce Emmanuela Adebayora wydawało im się , że awans mają w kieszeni. Nie było komu stawić kolegów, wezwać do zwarcia szyków, zapomniano o Babelu, choć to właśnie on był idealnym kandydatem do desperackiej szarży, bo pojawił się na boisku kilkanaście minut wcześniej.

Wygląda na to, że Wenger za punkt honoru postawił sobie wprowadzenie na szczyt drużyny , którą wychowa osobiście. Już zapowiedział, że latem nie zamierza szastać pieniędzmi, a do szczęścia wystarczy mu jeden lub dwóch doświadczonych piłkarzy. Kibice Arsenalu, którzy wiedzą doskonale, że ich klub jest jednym z pięciu najbogatszych na świecie, pewnie mają na ten temat odmienne zdanie.
Magazyn Futbol.pl

Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym




zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!


-Zobacz także:
Brak newsów o podobnym temacie!
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (25):
-
manu1234; użytkownik komentarzy: 284 newsów: 0
12.05.2008; 18:11
Szczerze mówiąc Arsenalowi zabrakło trochę szczęścia. Możemy teraz sobie gdybać. Na przykład gdyby sędzia holenderski podyktował rzut karny w pierwszym meczu, lub gdyby sędzia nie podyktował "wyjętego z kapelusza" karnego w rewanżu, lub też gdyby zawodnicy Arsenalu lepiej ustawili się po wyrównującym golu Adebayora, czy gdyby Bendtner przepuścił piłkę. Przegraliśmy i to jest faktem. Tamte sprawy to tylko przypuszczenia. Trzeba grać dalej i pokazać na co nas stać. Wracając do pracy sędziów z obu spotkań to uważam iż była ona pełna ważnych dla dwumeczu błędów. Wierzę jednak że Arsenal podniesie się i da z siebie wszystko w przyszłym sezonie.
-
Fabregas19; użytkownik komentarzy: 4440 newsów: 8
12.05.2008; 16:43
waldek_89-->>>wiesz czego najbardziej zabrakło, SKUTECZNOŚCI, jak by zliczyć ile przez cały sezon zmarnowaliśmy 100% piłek to wynik był by większy o 5 razy od bilansu bramkowego, który wynosi 74:) Adebayor zmarnował najwięcej:) Jak by wpakował wszystkie te które zawalił to spokojnie był by królem strzelców z 70 bramek na luzie ...Ale trudno musimy na tym popracować....
-
waldek_89; użytkownik komentarzy: 997 newsów: 0
12.05.2008; 16:36
Ja nic do Wengera osobiście nie mam, cieszy mnie jego styl, mam za to żal do fatalnych pomyłek arbitrów w ważnych meczach.. Graliśmy w tym sezonie bardzo dobrze, moim zdaniem Wenger i jego drużyna pokazała w tym sezonie bardzo dużo, myślę że zespołowi czegoś w tym sezonie zabrakło, czego nie wiem, po prostu pech, szereg kontuzji w drużynie przyczyniło sie również do takiego wyniku, jaki mamy obecnie na koniec tego sezonu. Myślę że Arsenal w następnym sezonie pokaże na co go stać i jaką jest drużyną, udowodni nam i innym, że klub pełen młodych i utalentowanych zawodników wreszcie wzniesie się na "wyżyny" i sięgnie po trofea, z całego serca jestem za Arsenalem i w niego głęboko wierzę.
-
Fabregas19; użytkownik komentarzy: 4440 newsów: 8
12.05.2008; 16:26
Ja również nie winie Wengera za nic, jego polityka transferowa jest dobra, rozwija młodzież, można powiedzieć, że ten klub daję się rozwijać młodzieży, jak żaden inny, może i Barcelona czy Real ma lepsze szkółki piłkarskie, ale na pewno trenerzy tych obu klubów nie dają pograć młodym w pierwszej jedenastce tak często jak Wenger.Arsene obiecał transfery w letnim oknie i ja mu wierzę on tego dokona kupi 2 lub 3 zawodników doświadczonych, ale mogę się założyć, że na tym poprzestanie i przez kolejne 5 sezonów będzie szlifował diamenty.Mi to się podoba.....Trofea, za rok mistrzostwo jest nasze...
-
polandblood; użytkownik komentarzy: 1846 newsów: 1
12.05.2008; 16:17
Troche w tym prawdy jest
-
Frytek; użytkownik komentarzy: 1289 newsów: 0
12.05.2008; 16:02
Mi się polityka wengera podoba, nie zmieniajmy jej..

A co do sezonu, to chyba wiadome, że sędziowie ukradli Arsenalowi sukces, karne w meczu z Liverpoolem to jedno, karny, z Brimgingham, któego nie było to drugie..
-
Szulinio; użytkownik komentarzy: 90 newsów: 0
12.05.2008; 15:34
ja jestem za polityką wengera, liverpool wydał dużo więcej a i tak zakonczyli sezon za nami i dużo szybciej odpadli z walki o mistrza, sagna i eduardo kosztowali razem mniej od maloudy którego wszyscy chcieli a on był 1 z największych niewypałów, jak sam wenger powiedział wyda na gracza dużo pieniedzy jeśli będzie on tyle wart
-
adaminho77; użytkownik komentarzy: 778 newsów: 0
12.05.2008; 15:27
kedzior-->Arsenal to 3. najbogatszy klub świata... Podobno mamy mieć 70mln na transfery... W końcu wydajmy trochę więcej na transfery, bo już dawno nie zrobiliśmy jakiegoś spektakularnego transferu...
-
kedzior; użytkownik komentarzy: 670 newsów: 1
12.05.2008; 15:20
Właśnie. Arsenal to jeden z pięciu najbogatszych klubów świata, to dlaczego Wenger tak bardzo żałuje kasy? Nie rozumiem jego transferowej polityki.
-
adaminho77; użytkownik komentarzy: 778 newsów: 0
12.05.2008; 15:13
kamil_malin-->Jestem tego samego zdania... Od meczu z Birmingham i kontuzji Eduardo wszystko się posypało... Sądzę, że gdyby nie ten incydent, to zdobylibyśmy w tym sezonie mistrzostwo... Eduardo grał świetnie i to również dzięki Jego zasłudze wygrywaliśmy mecz za meczem...