Clichy: Utrata Flaminiego byłaby dużym ciosem
26.04.2008; 10:26 / Patryk Bielski
Obrońca Arsenalu Gael Clichy wyznał, że utrata Mathieu Flaminiego w letnim okienku transferowym byłaby dużym ciosem dla klubu, gdyż Francuz jest w obecnym sezonie podporą środkowej linii 'The Gunners'. Defensor 'Kanonierów' sądzi jednak, że teraz decyzja należy już tylko i wyłącznie do Flaminiego i to on zadecyduje gdzie chce grać.- Jest wiele przykładów piłkarzy, takich jak Diarra, który przyjechał do klubu i po pięciu miesiącach go opuścił, teraz gra regularnie i jest fantastycznym zawodnikiem - powiedział Clichy dla Setanta Sports.
- Czasami odejście wychodzi zawodnikowi na dobre, jednak nieraz jest to zły wybór.
- Można powiedzieć, że jeżeli on [Flamini] przejdzie do Juve i będzie grał regularnie, podejmie doskonałą decyzję. Jednak jeżeli odejdzie i nie będzie grał zbyt często, ludzie powiedzą, że popełnił błąd. Jedyną osobą, która może coś w tej sprawie powiedzieć, jest Mathieu.
- W ciągu paru tygodni lub miesięcy dowiemy się, jaką podjął decyzję, lecz utrata Mathieu byłaby dużym ciosem dla drużyny, ponieważ on rozgrywa wspaniały sezon i jest wielkim facetem. Ale decyzja należy do niego i on zdecyduje gdzie chce dalej grać.
Setanta Sports
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Melo jednak na sprzedaż?Setanta Sports / 01.12.2008; 20:15
Seaman: Potrzebujemy transferówGoal.com / 01.12.2008; 19:20
Gallas łączony z transferem do TottenhamuGoal.com / 30.11.2008; 14:30
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (14):
domino; użytkownik
komentarzy: 1044 newsów: 0
28.04.2008; 22:37
Panie Clichy powiem panu tyle... jjakby Pan odchodzil z Arsenalu to bylaby dopiero wielka strata ale jak Flamini odchodzi to jak dla mnie zadna nowosc bo wiedzialem to od dawna a zawodnik nie jest niezastapiony....
page; użytkownik
komentarzy: 336 newsów: 4
26.04.2008; 23:45
Dobrze, że Gael nie odchodzi, to bardzo ważne ogniwo, może najlepszy obrońca w tym sezonie u nas. Kto by go zastąpił? Traore?
kostek92; zawieszony
komentarzy: 100 newsów: 0
26.04.2008; 16:24
Wątpie ze Flamini odrazu wpauje sie w styl gry w seri A tutaj juz wie co i jak zna druzyne raczej jest tu lubianynie wiadomo jak mu pojdzie we włoszech, ale czumu ma odchodzic skoro jest mu tak dobrze ? a mzoe o czyms nie wiemy
osiem1989; użytkownik
komentarzy: 50 newsów: 0
26.04.2008; 13:12
Clichy mowi bardzo madrze...mysle ze teraz wszystko zalezy jush tylko od samego Flaminiego...
LordCarrington; użytkownik
komentarzy: 1388 newsów: 0
26.04.2008; 11:22
xqvz-->> masz rację. Nigdzie nie jest powiedziane, że ma zostać w Arsenalu do końca kariery. Ale przecież tu mu dobrze. Wcześniej niemal nikt go nie znał, a teraz Wenger go wypromował. Skłamałbym mówiąc, że wygryzienie ze składu mistrza z 2002 roku nie jest już dużym osiągnięciem(Gilberto).
Każdy chciałby grać w swoim ulubionym klubie, ale myślę, że Matthieu miałby jeszcze na to czas. Jak mówisz do Serie A idzie się na piłkarską emeryturę. Liga włoska nie pasowałaby mu zapewne do stylu gry. W przeciwieństwie do Serie A, liga angielska jest znacznie twardsza, szybsza i bardziej wymagająca, a właśnie Flamini umie tak grać.
Każdy chciałby grać w swoim ulubionym klubie, ale myślę, że Matthieu miałby jeszcze na to czas. Jak mówisz do Serie A idzie się na piłkarską emeryturę. Liga włoska nie pasowałaby mu zapewne do stylu gry. W przeciwieństwie do Serie A, liga angielska jest znacznie twardsza, szybsza i bardziej wymagająca, a właśnie Flamini umie tak grać.
gunner92; użytkownik
komentarzy: 1099 newsów: 0
26.04.2008; 11:18
Niestety byc moze Flam okazac sie drigim Cashleyem Colem. Ciezka bedzie go zastapic ale wierze ze Wengerowi sie to uda.
pimponus; użytkownik
komentarzy: 349 newsów: 0
26.04.2008; 11:10
Syjon nie przesadzaj :P nasza pomoc nie istniała by bez Fabregasa!! :)
polandblood; użytkownik
komentarzy: 2257 newsów: 1
26.04.2008; 11:04
On jest bardzo potrzebny druzynie!
Chriss; użytkownik
komentarzy: 251 newsów: 0
26.04.2008; 10:51
To wszystko ca$h. Co innego grać, a co innego kibicować.









































