Wenger o finale z Barceloną i pojedynku z 'The Reds'
31.03.2008; 13:15 / Patryk Bielski
Arsene Wenger uważa. że porażka jego zespołu w finale Ligi Mistrzów z Barceloną, który odbył się dwa lata temu, da dodatkową motywację piłkarzom 'The Gunners', aby w tym roku zwyciężyć. W 2006 roku pomimo gry w dziesiątkę, Kanonierzy wyszli na prowadzenie za sprawą Sola Campbella, który zdobył gola głowa. Chwilę później Thierry Henry zmarnował wspaniałą okazję na podwyższenie rezultatu, a następnie 'Blaugrana' zdobyła dwie bramki i pozbawiła Arsenal marzeń o tytule. Wenger żałuje tej porażki.
- Kiedy oglądam się za siebie, myślę często o sytuacji, która mogła dać nam drugą bramkę i wybić z rytmu Barcelonę. Faktycznie mieliśmy dwie świetne sytuacji i mogliśmy zwyciężyć.
W środę Arsenal zmierzy się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Liverpoolem i teoretycznie jest szansa, że finał sprzed dwóch lat powtórzy się. Wenger jest jednak obecnie całkowicie skupiony na pojedynku z 'The Reds'.
- Oczywiście, chcielibyśmy zwyciężyć w środę, w spotkaniu na własnym stadionie. Lecz wynik 0-0 nie byłby także złym rezultatem. Wiele razy przekonaliśmy się, że to stawia pod ogromną presją drugi zespołów w rewanżowym meczu - wówczas przeciwnik zastanawia sie co robić. Czy otwarcie zaatakować, czy czekać spokojnie na dogodną sytuację - to otwiera przed tobą szansę.
Klimat Anfield podczas wieczorów Ligi Mistrzów
- To prawda, że Liverpool grając na Anfield, gra w 12-tkę. Kibice są ich dodatkowym zawodnikiem. Ich fani odegrali dużą rolę w ich triumfach w Champions League. Oni grali świetnie w wielu spotkaniach, Liga Mistrzów to inny świat, inne reguły gry.
- Oni zagrają zupełnie inaczej niż w spotkaniu z Interem Mediolan. Będą bardziej agresywni, zagrają ostrzej i będą trudniejszym zespołem do pokonania - przeciwko Liverpoolowi będziemy musieli zwyciężyć fizyczną bitwę. W takich spotkaniach, gdy spotykają się dwa angielskie zespoły, uważam, że decydującym aspektem jest siła mentalna. To będzie próba charakteru, lepszy zwycięży - zakończył Wenger.
Goal.com
Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Nasri i jego cele reprezentacyjne SkySports / 05.09.2008; 16:48
Flamini: Nie żałuję swojej decyzjiSkySports / 05.09.2008; 15:32
Arsene Wenger wierzy w zespół Fabio CapelloArsenal.com / 05.09.2008; 13:56
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (36):
Java289; użytkownik
komentarzy: 307 newsów: 0
31.03.2008; 14:44
Na Anfield nie tylko przed waznym meczem ale przed kazdym meczem i po spiewaja swoj hymn...I ja tez im tego zazdroszcze :(
xqvz; użytkownik
komentarzy: 594 newsów: 1
31.03.2008; 14:18
No właśnie nie śpiewają. Na Anfield to zawsze przed ważniejszym meczem cały stadion śpiewa hymn. Aż sie zazdrość odzywa, że mają takich kibiców i atmosferę.
grygu; użytkownik
komentarzy: 859 newsów: 0
31.03.2008; 14:12
no właśnie tak myślałem że to jest nasza ;) Mi się podoba :D
Java289; użytkownik
komentarzy: 307 newsów: 0
31.03.2008; 14:10
A slyszeliscie zeby kiedy kolwiek nasi kbice go spiewali? Bo ja sobie jakos nie przypominam
xqvz; użytkownik
komentarzy: 594 newsów: 1
31.03.2008; 14:07
.wrzuta.pl/audio/p2RxYHHzXG/highbury_anthems_-_super_arsenal_f.c.
Tutaj coś znalazłem, podobno nasz hymn.
Tutaj coś znalazłem, podobno nasz hymn.
grygu; użytkownik
komentarzy: 859 newsów: 0
31.03.2008; 14:03
no właśnie jaki my mamy hymn?:D Chodzi mi o taki oryginalny. Bo są różne wersje, zmodyfikowane black eyed peas.
Java289; użytkownik
komentarzy: 307 newsów: 0
31.03.2008; 13:59
No wlasnie my mamy wogole jakis hymn? :( i jak tak to gdzie go uslyszec mozna?
Java289; użytkownik
komentarzy: 307 newsów: 0
31.03.2008; 13:58
No i proponowalbym zeby np na ta strone wrzucac jakies fajne filmiki z przyspiewkmi naszych kibicow :D tak jak sa tutaj Kompilacje to moge tez byc przeciez filmiki z naszymi kibicami :d co o tym sadzicie? :D





































