homemailmap
kanonierzy
MyBet

PNA: Egipt z Kamerunem w finale!

08.02.2008; 09:12 / Patryk Bielski

- Egipt pokonał w Kumasi Wybrzeże Kości Słoniowej 4:1 (1:0) w drugim meczu półfinałowym piłkarskiego turnieju o Puchar Narodów Afryki. W niedzielnym finale rywalem broniącego trofeum Egiptu będzie Kamerun, który wygrał z Ghaną 1:0.

Naszpikowanemu gwiazdami europejskich klubów Wybrzeżu Kości Słoniowej nie udał się rewanż za porażkę z Egiptem w finale poprzedniej edycji Pucharu Narodów Afryki. Tym razem Egipcjanie wygrali bardzo wyraźnie i to całkowicie zasłużenie.

Egipcjanie grali bardzo solidnie i mądrze taktycznie, natomiast piłkarze WKS popisywali się indywidualnymi umiejętnościami, ale nie tworzyli równie zgranego zespołu jak ich rywale. Bohaterami meczu byli bramkarz Egiptu Essam Al Hadari i zdobywca dwóch bramek Amr Zaki.

Egipt objął prowadzenie w 12. minucie po strzale Ahmeda Fathiego. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców, co zmyliło bramkarza Wybrzeża Kości Słoniowej. W kolejnych minutach kilku świetnych okazji do wyrównania nie wykorzystał Didier Drogba, którego strzały z dużym szczęściem bronił Al Hadari.

W 62. minucie na 2:0 podwyższył uderzeniem głową Zaki, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później efektownym strzałem z ok. 25. metrów kontaktowego gola zdobył Abdelkader Keita. Po kolejnych czterech minutach było już 3:1 dla Egiptu po drugim trafieniu Zakiego.

Piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej rzucili się do dosyć chaotycznych ataków, a Egipcjanie wyprowadzali groźne kontry. Po jednej z nich, już w doliczonym czasie gry, wynik meczu ustalił Mohamed Aboutrika.

Egipt - Wybrzeże Kości Słoniowej 4:1 (1:0)

Bramki: dla Egiptu - Amr Zaki dwie (62, 67), Ahmed Fathi (12), Mohamed Aboutrika (90+1); dla WKS - Abdelkader Keita (63). Sędziował Eddy Maillet z Seszeli.

Wybrzeże Kości Słoniowej: Boubacar Barry (39-Stephan Loboue); Emmanuel Eboue, Kolo Toure, Abdoulaye Meite, Arthur Boka; Didier Zokora, Yaya Toure, Abdelkader Keita, Salomon Kalou (59-Bakary Kone); Aruna Dindane (78-Arouna Kone), Didier Drogba.

Egipt: Essam Al Hadari; Shady Mohamed, Hani Said, Wael Gomaa, Sayed Moawad; Hosni Abd Rabou, Ahmed Hassan, Ahmed Fathi, Mohamed Aboutrika; Emad Moteab (68-Mohamed Zidan), Amr Zaki (86-Ibrahim Said).

----------------------------------------------------------------------------------------------------------


Piłkarze gospodarzy sprawili przykrą niespodziankę miejscowym kibicom i nie awansowali do finału. Mecz nie był pasjonującym widowiskiem. W pierwszej połowie gra toczyła się przede wszystkim w środku pola i tylko sporadycznie bramkarze obu drużyn byli zmuszani do interwencji. W 38. minucie efektownym strzałem z rzutu wolnego popisał się kameruński obrońca Geremi, ale piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Tuż przed przerwą minimalnie chybił Andrew Ayew z Ghany.

Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze, gola zdobył jednak Kamerun. W 71. minucie Alain Nkong wykorzystał podanie Samuela Eto'o i w sytuacji sam na sam pokonał Richarda Kingsona. Piłkarze Ghany rzucili się do odrabiania strat. Byli jednak nieskuteczni, a w końcówce dwie wyśmienite okazje zmarnował Junior Agogo. Kamerun kończył mecz w dziesiątkę, bowiem w 90. minucie czerwoną kartką został ukarany Andre Bikey, który brutalne popchnął sanitariusza udzielającego pomocy jego koledze z drużyny.

Kamerun - Ghana 1:0 (0:0)

Bramka: Alain Nkong (71). Czerwona kartka: Andre Bikey (Kamerun, 90). Sędziował Abderrahim El Arjoun (Maroko). Widzów: 45 000.

Ghana: Richard Kingson; Hans Sarpei, John Paintsil, Michael Essien, Eric Addo; Anthony Annan, Andre Ayew (87-Ahmed Barusso), Sulley Muntari, Quincy Owusu Abeyie (62-Baffour Gyan); Haminu Dramani, Junior Agogo.

Kamerun: Idriss Carlos Kameni; Geremi, Andre Bikey, Rigobert Song, Timothee Atouba; Achille Emana (77-Augustin Binya), Alexandre Song, Stephane Mbia; Joseph-Desire Job (63-Alain Nkong), Mohamadou Idrissou (46-Joel Epalle), Samuel Eto'o.
PAP


Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym


zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!


-Zobacz także:
-Kluby z Anglii i Francji po egipskiego bramkarza
Setanta Sports / 09.09.2008; 22:13
-El-Hadari w Arsenalu?
goal.com / 13.02.2008; 20:15
-Najlepsi zawodnicy turnieju w Ghanie, Song wybrany!
ASinfo / 11.02.2008; 14:28
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (14):
-
sojer14; użytkownik komentarzy: 1725 newsów: 2
11.02.2008; 23:38
i niestety Egipt wygrał a myslałem ze ktorys z Kanonierow siegnie po ten tytuł;/
-
Maris228; użytkownik komentarzy: 2051 newsów: 0
09.02.2008; 18:37
szkoda mi WKS szkoda fajnie grają ale cóż ta pierwsza bramka ona ich pogrążyła !!
-
Knolek; użytkownik komentarzy: 1915 newsów: 0
08.02.2008; 23:08
zawiodłem się na Ghanie i na WKS.... tak na nich liczyłem i uważam że nie zasłużyli na odpadnięcie a szczególnie nie Ghana.... niestety, shit happens
-
Fabregas19; użytkownik komentarzy: 4895 newsów: 8
08.02.2008; 20:26
Bardzo byłem zdziwiony tym wynikiem,praktycznie cały dzień myślałem,że to jakaś pomyłka,a jednak nie WKS odpadło,szkoda,dobrą informacją jest to że wracają nasi zawodnicy:-)
-
peter07; użytkownik komentarzy: 1019 newsów: 0
08.02.2008; 18:34
Jak zobaczyłem ten wynik meczu WKS-Egipt w gazecie to myślałem, że pomyliły im się drużyny ale niestety to prawda, dobrze, że przynajmniej Kamerun będzie w finale.
-
kamil_malin; użytkownik komentarzy: 1585 newsów: 0
08.02.2008; 15:41
No Kolo zagrał słaby mecz niestety
-
szymon7697; użytkownik komentarzy: 89 newsów: 0
08.02.2008; 15:24
Toure popełnił kilka błędów i to poważnych 3 bramka dla Egiptu padła w sumie z jego winy...
-
CFC_rlz; użytkownik komentarzy: 149 newsów: 0
08.02.2008; 13:51
Nikt jeszcze nie wraca, jest jeszcze mecz o 3 miejsce w sobotę.
Karygodne błędy Toure.
-
turek; zawieszony komentarzy: 988 newsów: 0
08.02.2008; 13:48
No troche szok 4-1 WKS przegrało ale nawet dobrze bo Toure i Eboue wracają
-
Szef; użytkownik komentarzy: 2275 newsów: 0
08.02.2008; 13:35
dla mnie to wielka niespodzianka a wynik 4-1 to juz sensacja ale zawsze to lepiej bo Toure i Eboue juz wracają do nas!