homemailmap
kanonierzy
MyBet

Podsumowanie 25. kolejki Premier League

02.02.2008; 22:32 / Wojciech Mazurkiewicz

-Wyniki dzisiejszych spotkań 25. kolejki Premier League bardzo korzystnie ułożyły się dla Kanonierów, gdyż Chelsea Londyn, a także Manchester United jedno bramkowo zremisowały w swoich spotkaniach. Szczególnie wiele radości napawa fakt utraty dwóch punktów przez „Czerwone Diabły”. Na pewno niedosyt pozostaje z tego względu, że o mały włos, a White Hart Lane doszłoby do sensacji wielkiego kalibru ponieważ gospodarze aż do 94. minuty prowadzili po golu Dimitra Berbatova lecz trzeba się cieszyć z tego co jest, bo sam fakt odzyskania fotela lidera jest wiadomością fantastyczną. Piłkarze Juande Ramosa zasłużyli na słowa uznania, bo udowodnili że są w stanie stawić czoła nie tylko średniakom, ale i takim potęgom, jak Manchester United. Z kolei gracze Sira Alexa Fergusona zaprezentowali się dzisiaj ze strony negatywnej i udowodnili, że Cristiano Ronaldo stanowi połowę wartości podstawowej jedenastki. Gdy nie wiedzie się Portugalczykowi, nie wiedzie się również kolejnym dziesięciu zawodnikom. No może dziewięciu, bo do Van der Sara zastrzeżeń mieć nie można, gdyż jako jedyny z „Czerwonych Diabłów” pokazał dzisiaj klasę. Jeżeli miałbym mianować ekipę, której dzisiejszego dnia na angielskich boiskach najbardziej sprzyjało szczęście to murowanym faworytem do obsadzenia tego miana byłby bez dwóch zdań Manchester United lecz nawet przeogromne szczęście obrońcom tytułu mistrzowskiego nie uratowało przed utratą pierwszej pozycji, na którą jak wszyscy wiemy ponownie wskoczyli chłopcy Arsene Wengera.

Drugą potęgą, która nie może być zadowolona z uzyskanego przez siebie rezultatu jest Chelsea Londyn. „The Blues” w przeciwieństwie do drużyny Sira Alexa Fergusona grali pierwsze skrzypce w swoim spotkaniu, pierwsi objęli prowadzenie, a mimo tego zmuszeni byli podzielić się punktami z rywalem z Portsmouth. Jakże cenne „oczko” drużynie pełniącej rolę gościa na Samford Bridge zapewnił Jermain Defoe, którego włodarze dziewiątej drużyny Premier League pozyskali dosłownie kilka dni temu z Tottenhamu za 9 milionów funtów. Były „Kogut” ma być tzw. „deską ratunku” w przypadku odejścia Benjaniego do Manchesteru City (cała spawa tego transferu ma się wyjaśnić w najbliższych dniach). W przypadku, gdyby ostatecznie reprezentant Zimbabwe pozostałby na Fratton Park menadżer „Pompey” miałby duże pole manewru w linii ataku ponieważ w szeregach Portsmouth są jeszcze m.in. tacy snajperzy, jak niedawno pozyskany Milan Baros oraz John Utaka mający w swoim dorobku cztery ustrzelone gole w obecnych rozgrywkach Premier League.

Pewne zwycięstwo na trudnym terenie w Reading odnieśli piłkarze Boltonu strzelając gospodarzom dwa gole, tym samym zachowując czyste konto. Gdy Nicolas Anelka, który podczas jednej rundy strzelił dla „Kłusaków” dziesięć goli odchodził do „The Blues” w klubie z Wanderers zastanawiali się kto teraz będzie strzelał cenne gole, by wywalczyć upragnione utrzymanie. Jak się dzisiaj okazało te zadanie wzięli na swoje barki wespół Kelvin Nolan, a także Heidar Helguson. Co prawda suma trafień w obecnym sezonie obu panów stanowi mniejszą liczbę aniżeli liczba ustrzelonych goli przez samego Anelkę, ale gracze Boltonu nie załamują się i krok po kroku wyciągają swojego obecnego pracodawcę z kryzysu. Dzisiejszą konfrontację można śmiało okrzyknąć meczem o sześć punktów, gdyż po tym zwycięstwie podopieczni Garyego Megsona awansowali na wysoką, jak na ten zespół 13. pozycję. Nie doczekaliśmy się natomiast debiutu Grzegorza Rasiaka, który całe spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych.

Wreszcie powody do radości mają kibice „The Reds”. Podopieczni Rafy Benitheza po części zamazali plamę po tym, jak sensacyjnie polegli tydzień temu w konfrontacji z West Hamem United. Fani Liverpoolu byli wyjątkowo wściekli z tego względu, że ich ukochany zespół stracił bramkę w 90. minucie, która „okradła” ich nawet z jednego punktu.

Dnia dzisiejszego piłkarzom Alana Curbishleya już nie sprzyjało szczęście w takim stopniu, jak w konfrontacji z „The Reds”. Ba, mało tego w potyczce z Wigan Athletic szczęście kompletnie odwróciło się od „Młotów”, którzy musieli uznać wyższość piłkarzy Steve Bruca.

Inne sobotnie spotkania nie zostały rozstrzygnięte. Blackburn Rovers na własnym terenie bezbramkowo zremisowało z Evertonem, zaś główny kandydat do spadku Derby County wywiozło cenne „oczko” z Birmingham doprowadzając do wyrównania dopiero w 89. minucie meczu.

Wyniki 25. kolejki Premiership:
Manchester City 1 - 3 Arsenal (1-2)
Birmingham 1 - 1 Derby (0 - 0)
Blackburn 0 - 0 Everton (0 - 0)
Portsmouth 1 - 1 Chelsea (0 - 0)
Reading 0 - 2 Bolton (0 - 1)
Tottenham 1 - 1 Manchester Utd (1 - 0)
Wigan 1 - 0 West Ham (0-1)
Liverpool 3 - 0 Sunderland (0-0)
własne


Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym


zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!


-Zobacz także:
-Kryzys trwa, Arsenal upokorzony przez Manchester City!
własne / 22.11.2008; 16:49
-Zapowiedź meczu: Manchester City - Arsenal Londyn!
własne, SetantaSports / 21.11.2008; 21:05
-Benitez: Arsenal nie wypadł z walki
Teamtalk.com / 19.11.2008; 16:45
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (13):
-
sojer14; użytkownik komentarzy: 1725 newsów: 2
03.02.2008; 14:59
ale to była udana kolejka dla nas:)
-
Fabregas19; użytkownik komentarzy: 4895 newsów: 8
03.02.2008; 11:48
Dokładnie teraz jest najważniejsze że mamy Lidera i nie chętnie kanonierzy będą chcieli go oddać !!!Oby tak dalej Arsenal niech wygrywa a Manchester i Chelsea tracą pkt.!!!
-
Knolek; użytkownik komentarzy: 1915 newsów: 0
03.02.2008; 10:36
oby manchester i chelsea pogubili w ten sposob punkty w 3-4 kolejnych kolejkach i będzie wszystko wporządku :D
-
polandblood; użytkownik komentarzy: 2199 newsów: 1
03.02.2008; 09:44
Panowie!Lidera mamy,za h*** go nie oddamy!!!xD
-
titi_henry; użytkownik komentarzy: 834 newsów: 0
03.02.2008; 09:28
lecz my w taej sytuacji nei wyzywajmy nigdy ich, i wtedy.. nei beda mieli nam nic do zarzucenia! :)
-
titi_henry; użytkownik komentarzy: 834 newsów: 0
03.02.2008; 09:28
lecz my w taej sytuacji nei wyzywajmy nigdy ich, i wtedy.. nei beda mieli nam nic do zarzucenia! :)
-
turek; zawieszony komentarzy: 988 newsów: 0
03.02.2008; 09:07
Zgadzam sie z popszednikami man.u niemoże sie pogodzić z porazka
-
gooner92; użytkownik komentarzy: 844 newsów: 5
02.02.2008; 23:55
Femalhaut => dokladnie... idioci:/ wyzywają nas bez powodu... sami wystawiają sobie opinię:)
-
Maris228; użytkownik komentarzy: 2051 newsów: 0
02.02.2008; 23:03
ważne ze mamy lidera !! GO GO GUNNERS



-
Femalhaut; użytkownik komentarzy: 695 newsów: 0
02.02.2008; 22:49
dopiero bylem na stronce Man i tam tak nas wyzywaja ze ch.....j nie potrafia sie pogodzic ze jestesmy liderami... i mowia ze po spalonym bramka a City jest w slabej formie....
szkoda mi slow na ty palantow;/