Gallas o Chelsea i Adebayorze
31.01.2008; 18:37 / Michał Wojciechowski
Kapitan Kanonierów William Gallas nie ma wątpliwości, że jego były klub Chelsea wciąż liczy się w wyścigu o mistrzostwo Anglii.Na pierwsze miejsce w tabeli Premiership powrócił Manchester United, po wygranej 2:0 z Portsmouth na własnym stadionie. "Czerwone Diabły" mają przewagę nad Arsenalem tylko jeśli chodzi o bilans bramek, obydwie drużyny mają taką samą ilość punktów - 57.
Chelsea zajmuje obecnie trzecie miejsce i traci tylko 4 punkty do pozycji lidera. Ostatnie zwycięstwo z Reading było piątym z rzędu wygranym meczem podopiecznych Avrama Granta. "The Blues" pozostają niepokonani od 16. grudnia kiedy to przegrali z Arsenalem.
Jeszcze nie tak dawno za czwartego kandydata do tytułu uważano Liverpool, jednak po ostatniej porażce z West Hamem szanse "The Reds" na tytuł bardzo zmalały.
Gallas, który Stamford Bridge opuścił w sierpniu 2006 roku wie, że nie można lekceważyć takiego rywala jakim jest Chelsea. Oto jego wypowiedzi na temat swojej byłej drużyny:
"Wszyscy zapominają o Chelsea, ale nie ja. Oni mogą bardzo szybko nas dogonić, a wtedy presja oraz emocje związane z obecnym sezonem będą jeszcze większe."
"Drużyna Avrama Granta jest teraz w świetnej formie, wygrywają każde swoje spotkanie."
"Musimy być ostrożni, ponieważ oni są niebezpieczni."
W wywiadzie dla Arsenal TV Online Gallas dodaje:
"Uważam, że taka rywalizacja i presja, żeby wygrywać każdy mecz oraz nie popełniać żadnych błędów będzie czymś pozytywnym dla kibiców, to że w czołówce jest tak mała różnica punktów zapewni dodatkowe emocje."
Młodzi zawodnicy Arsenalu prowadzeni przez doświadczonego Williama Gallasa udowodnili, że są w stanie wygrywać z najlepszymi również po odejściu kluczowego zawodnika jakim zdecydowanie był Thierry Henry.
Bez wątpienia podporą Kanonierów w obecnym sezonie jest napastnik Emmanuel Adebayor, który w ostatnim meczu z Newcastle zaliczył swoje 19-ste trafienie do bramki przeciwnika.
Gallas zdaje sobie sprawę, że cały zespół musi się starać i dawać z siebie wszystko.
"Emmanuel pełni bardzo ważną funkcje w naszym zespole, a obecnie jego gra stoi na bardzo wysokim poziomie. Wszyscy się z tego cieszymy."
"Jesteśmy z niego zadowoleni, a on chciałby zdobywać bramki w każdym spotkaniu. Ambicja jest ważną cechą dla każdego napastnika, nie tylko w Arsenalu."
"Jeżeli uda mu się utrzymać obecną forme, to ma szanse zostać jednym z najlepszych napastników na świecie."
"My jako jego drużyna będziemy mu w tym pomagać jak tylko będzie to możliwe."
"Nie chce jednak żeby wszystko było na jego głowie, ostatnio wiele się dzieje jeśli chodzi o jego kariere i nie chcemy dokładać mu dodatkowych zadań na boisku."
"W ostatnim meczu przeciwko Newcastle bramki zdobyli również Flamini i Fabregas, to ważne żeby pokazać wszystkim, że nie tylko napastnicy mogą strzelać gole, ale tak samo mogą to robić pomocnicy, a czasami nawet i obrońcy."
Już w sobote Kanonierzy zagrają z Manchesterem City, spotkanie nie będzie łatwe, ale Gallas wie, że jego drużyna musi wygrać i zdobyć kolejne trzy punkty.
"Każde spotkanie jest ważne, ponieważ za każdym razem przeciwnik chce wygrać."
"W sobote zagramy z Machesterem City, nie będzie łatwo, ale wierzę, że wygramy ponieważ jesteśmy ambitni i wierzymy że nam się uda."
"Nie będziemy grali u siebie, a jak wiadomo na wyjeździe zawsze jest trudniej. Żadna drużyna nie gra na innych stadionach tak dobrze jak na własnym, ale liczę na to, że nam uda się to przełamać."
W sobotnim spotkaniu nie zagra Tomas Rosicky, który nadal dochodzi do zdrowia po urazie ścięgna.
Do treningów powrócił Robin van Persie, jednak jego również nie zobaczymy w sobote gdyż napastnik nie jest jeszcze gotowy po kontuzji uda.
W zimowym oknie transferowym nie doszło do wielu zmian jeśli chodzi kadrę Arsenalu. W klubie pozostał Theo Walcott oraz Jens Lehmann, który odrzucił propozycje swojego poprzedniego klubu Borussi Dortmund. Do Kanonierów dołączył również 15-sto letni Luke Freeman jednak przed nim długa droga zanim będzie mógł zagrać w pierwszym składzie, a na razie musi zadowolić się kadrą U-18.
Pomocnik Abu Diaby już przedłużył kontrakt i prawdopodobnie to samo w najbliższym czasie uczyni Flamini. Jak narazie nic więcej nie wiadomo o zamiarach Arsene Wengera jeśli chodzi o sprowadzenie nowych graczy na Emirates Stadium.
Teamtalk.com
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Arsene Wenger po meczu z CitySky Sports, BBC.com / 22.11.2008; 19:27
Kryzys trwa, Arsenal upokorzony przez Manchester City!własne / 22.11.2008; 16:49
Wright: Arsenal ma za mało angielskich piłkarzyNorthampton Chronicle / 22.11.2008; 12:48
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (11):
turek; zawieszony
komentarzy: 988 newsów: 0
31.01.2008; 18:49
Przeciesz dudu niebedzie jednym z najlepszych napastników bo juz niem jest a tak wogóle to fajnie sie czytało







































