Arsenal 1-1 Tottenham - szczęście czy pech?
09.01.2008; 22:10 / Szymon Ortyl
Dziś o godzinie 21:00 rozpoczęte zostało spotkanie Arsenalu z Tottenhamem w ramach półfinału rozgrywek Carling Cup. Rozpoczęcie meczu zostało przesunięte o kwadrans z powodu awarii sygnalizacji świetlnej na trasie na stadion.Arsenal starał się od początku grać bardzo mocnym pressingiem, jednak to Tottenham w 2 minucie stworzył sobie dobrą sytuację do strzelenia gola. Dośrodkowanie z lewego skrzydła w stronę Berbatowa przeciął jednak Senderos. Zaraz potem ładne prostopadle podanie otrzymał Jenas, który dośrodkował w pole karne, jednak żaden z piłkarzy Tottenhamu nie przejął piłki.
W 8 minucie na spalonym znalazł się Robbie Keane, jednak naprawdę mało zabrakło mu do urwania się obrońcom, aby znaleźć się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Fabiańskim. 2 minuty później przed polem karnym Tottenhamu sfaulowany został powracający po kontuzji Robin van Persie, jednak strzał z rzutu wolnego nie zaskoczył czeskiego bramkarza Tottenhamu.
W 12 minucie po przedryblowaniu 2 zawodników Tottenhamu, w pole karne przeciwnika wpadł l Theo Walcott, jednak otoczony przez 3 rywali stracił plikę a ta została natychmiast wybita z polowy gości. Minutę później cudowną akcję zapoczątkował Bendtner. podał do van Persiego a ten odegrał na skrzydło do Walcotta, Anglik dośrodkował wprost na głowę Bendtnera, jednak strzał tego ostatniego obronił bramkarz Tottenhamu
Arsenal atakowal coraz śmielej w 15 minucie na pierwszy strzał zza pola karnego zdecydował się Abou Diaby, jednak piłka poszybowała daleko od bramki. Zaraz potem Walcott próbował przepchnąć się lewym skrzydłem, jednak plikę w ostatniej chwili wybili mu piłkarze Tottenhamu. Po chwili sfaulowany został Senderos. To wolnego podszedł Robin van Persie i uderzył z całej siły. Jeden z piłkarzy kanonierów próbując zmienić lot piłki omal nie strzelił gola. Niestety piłka minęła słupek bramki rywali i poszybowała w trybuny.
W 20 minucie w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Aaron Lennon, jednak w ostatniej chwili powstrzymal go Senderos i Lukasz Fabiański nie musiał interweniować. Parę chwil później, bardzo ładną piłkę z głębi pola otrzymał Berbatov, jednak uprzedził go Fabiański. W 22 minucie Gilberto faulował Berbatova na linii pola karnego Arsenalu. Z wolnego strzelał O'Harra, jednak po tym uderzeniu piłka minęła minimalnie prawy słupek bramki Fabiańskiego.
W 26 minucie Malbranqe faulował pod polem karnym Tottenhamu Theo Walcotta. Z wolnego strzelał van Persie, jednak trafił wprost w bramkarza rywali. Minutę później Dowson brutalnie sfaulował Niclasa Bendtnera, jednak sędzia nie pokazał graczowi Spurs żółtej kartki. Przez pierwsze pól godziny Arsenal był lepszą drużyną niż Tottenham, jednak nie potrafił stworzyć sobie korzystnych sytuacji do zdobycia bramki.
Po upływie 30 minut Tottenham przejął inicjatywę w meczu. Najpierw w ostatniej chwili Berbatova zatrzymał Senderos, a dobitka Malbranqa nie zakończyła się bramką. Chwilę później po podaniu z głębi pola błąd popełnił Lukasz Fabiański, dal się wyciągnąć Berbatovowi spod swojej bramki, w czasie gdy do niej wracał Bułgar dośrodkował na głowę Malbranqa ale ten także tym razem nie zdołał zrobić bramki.
Na odpowiedź kanonierów nie trzeba było długo czekać, ale strzał z woleja van Persiego okazał sie zbyt prosty dla bramkarza Tottenhamu. Chwilę później swoje 2 wielkie chwile przeżył Lukasz Fabiański. Najpierw wyjął piłkę spod nóg Jenasowi a później obronił strzał Berbatova. Niestety w chwile później po błędzie sędziego, który nie zauważył spalonego, Berbatov i Jenas rozklepali obronę Arsenalu, po czym ten ostatni pokonał nie mogącego nic zrobić w tej sytuacji Fabiańskiego. Było 0-1 dla Tottenhamu.
Tottenham po i tuż przed strzeleniem bramki miał gigantyczną przewagę, a piłkarze kanonierów zachowywali się tak, jakby nie wiedzieli jaka jest waga tego meczu. W 40 minucie Theo Walcott próbował przepchnąć się lewym skrzydłem, jednak nie zdołał przejść bocznego obrońcy. Prę chwil później ręką zagrał Abou Diaby i mieliśmy wolny dla Tottenhamu. Dośrodkowywał O'Harra, jednak plikę na rożny wybił Gilberto Silva. Z rożnego także dośrodkowywał O'Harra a w chwilę później po wybiciu Senderosa to samo zrobi z prawego skrzydła, jednak to ostatnie dośrodkowanie pewnie złapał Fabiański, który natychmiast uruchomił Walcotta, ten jednak faulował Malbranqa.
W 44 minucie kolejną akcję stworzyli gracze Spurs. Zakończona została strzałem Jenasa, jednak bez problemu złapał piłkę Fabiański. W 46 minucie kolejny raz faulował Diaby, z wolnego O'Harra, jednak na rożny wybija Robin van Persie. Po wykonaniu rożnego (oczywiście, przez O'Harrę), sędzia zakończy pierwszą połowę meczu.
Wraz z rozpoczęciem 2 polowy meczu, na boisku pojawili sie Eduardo da Silva oraz Bacary Sagna. Pierwszy z nich zastąpił Robina van Persie'ego a drugi Johan Djourou
Początek drugiej polowy w wykonaniu kanonierów nie byl zbyt imponujący, jednak bardzo dobrze w obronie grał Bacary Sagna. Kilka chwil później serie ataków na bramkę kanonierów przeprowadził Dimitar Berbatov, jednak piłkarze kanonierów mądrze ustawiali sie w obronie i Bułgar został 2 razy złapany na spalonym.
Przez następne 15 minut gra była bardzo wyrównana, ale trzeba niestety przyznać, że także nudnawa. W 65 minucie Diaby faulował O'Harre przed polem karnym Arsenalu i była szansa dla Tottenhamu, jednak uderzenie z wolnego było niecelne.
W 73 minucie Kevin-Prince Boateng zastąpił na boisku Steeda Malbranque'a. Jednak 2 minuty później po pięknym podaniu od Eduardo, Theo Walcott przelobował bramkarza Spurs i wyrównał stan meczu.
Ostatni kwadrans spotkania to popis gry ofensywnej w wykonaniu podopiecznych Arsena Wengera, jednak wynik nie uległ już zmianie do końca spotkania. W końcowych minutach meczu, kontuzjowanego Theo Walcotta zastąpił Mark Randall chwile później arbiter zakończył spotkanie.
Arsenal rozegrał słabe spotkanie i wynik jest dość szczęśliwy. Oznacza to że w rewanżu na White Hart Lane wszystko będzie możliwe a Kanonierzy z pewnością pojadą tam po zwycięstwo.
Arsenal Londyn: Fabiański - Justin Hoyte, Senderos, Djourou (46' Sagna), Traore - Walcott (90' Randall), Gilberto Silva, Denilson, Diaby - Van Persie (46' Eduardo), Bendtner
ławka rezerwowych: Mannone, Gavin Hoyte, Randall, Sagna, Eduardo
Tottenham Hotspur: Cerny - Chimbonda, Dawson, King, Lee - Lennon, Jenas, O'Hara, Malbranque (77' Boateng) - Keane (83' Defoe), Berbatov
ławka rezerwowych: Robinson, Stalteri, Boateng, Taarabt, Defoe.
własne
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Znamy datę pojedynku z Burnley w Carling CupBurnley FC / 17.11.2008; 14:20
Z Burnley w ćwierćfinale Carling CupSky Sports / 15.11.2008; 14:15
Przed losowaniem ćwierćfinałów Carling CupNortchamptonchron.co.uk / 14.11.2008; 21:13
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (97):
Mich4ll; redaktor
komentarzy: 463 newsów: 307
10.01.2008; 14:04
Szkoda że tylko remis, liczyłem na zwycięstwo nawet w tym składzie który wyszedł na boisko. Może to i lepiej że nie mogłem obejrzeć całego spotkania...;/
LeBoss; użytkownik
komentarzy: 31 newsów: 0
10.01.2008; 14:04
NO własnie może zna ktoś dokładnie zasady jakie obowiazują w pucharze ligi? W poprzednim sezonie o ile dobrze pamietam na Tottenhamie bylo 2:2 a u nas 1:1 i byla dogr. wiec raczej bilans bramkowy sie nie liczy.
DziabaAFC; użytkownik
komentarzy: 135 newsów: 0
10.01.2008; 13:20
i co teraz będą się liczyć bramki w tym wyjazdowym meczu z kogutami??
Aaarsenal; użytkownik
komentarzy: 1031 newsów: 0
10.01.2008; 12:42
Kika meczy z tego sezonu pokazuje to że niemamy godnych zmienników(tj.-2 piłkarzy równorzędnych na jednej pozycji)
Lewa obrona wymaga wzmocnień bo Traore gra słabo.Podobnie jest z środkiem obrony, szczególnie teraz gdy nie ma Toure.Senderosowi ja bym już podziękował, arsenal FC nie jest dla niego odpowednim miejscem. Djouru...ciężko mi po tym słabym meczu powiedzi czy jest on w stanie zastąpic Toure, ale jeśli mialbym to stwierdzi po meczu z Kogutami to odp na to pytanie brzmi-NIE .Środek pomocy to kolejna pozycja wymagająca wzmocnień.Denilson i W zczególności Gilberto grają słabo i nijak porownywa ich do Fabregasa i Flaminiego. Oprócz tego lewa pomoc wymaga wzmocnień bo Diaby dobry występ zaliczy raz na 5 meczy.
Musi Wenger sprowadzic jakiś nowych zawodnikow bo sezon długi..
Jeśli nie to o mistrzostwie możemy pomarzyc
Lewa obrona wymaga wzmocnień bo Traore gra słabo.Podobnie jest z środkiem obrony, szczególnie teraz gdy nie ma Toure.Senderosowi ja bym już podziękował, arsenal FC nie jest dla niego odpowednim miejscem. Djouru...ciężko mi po tym słabym meczu powiedzi czy jest on w stanie zastąpic Toure, ale jeśli mialbym to stwierdzi po meczu z Kogutami to odp na to pytanie brzmi-NIE .Środek pomocy to kolejna pozycja wymagająca wzmocnień.Denilson i W zczególności Gilberto grają słabo i nijak porownywa ich do Fabregasa i Flaminiego. Oprócz tego lewa pomoc wymaga wzmocnień bo Diaby dobry występ zaliczy raz na 5 meczy.
Musi Wenger sprowadzic jakiś nowych zawodnikow bo sezon długi..
Jeśli nie to o mistrzostwie możemy pomarzyc
Aaarsenal; użytkownik
komentarzy: 1031 newsów: 0
10.01.2008; 12:29
Nie wiem czy sie cieszyc czy też płakac z powodu kontuzji Senderosa i Djouru. Szkoda że niebędzie transferów bo widac że są potrzebne szczególnie jeśli chodzi o obrońców.
P.S- ponoc Van Persie jest znowu kontuzjowany!!! Jesli to prawda to ja bym na jego miejscu zakończył kariere bo widac że coś z nim nie tak. Co wróci to znowu kontuzja.Słabo zagrał cały zespól i to może martwic.
P.S- ponoc Van Persie jest znowu kontuzjowany!!! Jesli to prawda to ja bym na jego miejscu zakończył kariere bo widac że coś z nim nie tak. Co wróci to znowu kontuzja.Słabo zagrał cały zespól i to może martwic.
Paulina200; użytkownik
komentarzy: 207 newsów: 0
10.01.2008; 12:05
Fatalnie, ale remis cieszy, Walcott mimo że strzelił gola był zagubiony na boisku notując słaby występ. Fabiański niepewnie bronił strzały i popełnił kilka błędów. Diaby pełno strat. Gilberto starość nie radość, ale nie zaprzecze że fajnie minął sędziego w akcji po której strzeliliśmy bramkę...(eee) Van Persie, widać jeszcze ślady kontuzji. Bendtner bardzo przeciętnie. Denilson niewidoczny. Traore nie powinien znaleźć się w składzie. Edaurdo za późno. Hoyte poprawnie. Senderos bez komentarza....
Lee; użytkownik
komentarzy: 950 newsów: 41
10.01.2008; 11:37
No i dobrze, że grał taki skład. Puchar Ligi Angielskiej jest niewiele wart, dlatego to młodzi i rezerwa powinni tam grać. Co do meczu, to wynik na pewno szczęśliwy. Wystarczy spojżeć na naszą bramkę, to obrońca Tottenhamu nabił Walcotta i od klatki Theo piłka wpadła do bramki. Poza tym to Koguty miały o wiele więcej sytuacji.
patryk878; użytkownik
komentarzy: 1102 newsów: 0
10.01.2008; 11:32
Ale przecież Wenger zawsze daje pograć w pucherze ligi.Szkoda że tylko remis, ale myśle że w następnym meczy już wystawi lepszą 11.
Gratulacje dla fabiana za udany występ i najwyższą note w szeregach "the gunners" i dla Theo za 2 gola w barwach "kanonierów"
Mam nadzieję że jego kontuzja nie jest poważna!!
Gratulacje dla fabiana za udany występ i najwyższą note w szeregach "the gunners" i dla Theo za 2 gola w barwach "kanonierów"
Mam nadzieję że jego kontuzja nie jest poważna!!
LeBoss; użytkownik
komentarzy: 31 newsów: 0
10.01.2008; 11:31
Jak czytam wasze (np Matti) komenty to wydaje mi sie że wszyscy macie w okolicach 12 lat.
Matii; zawieszony
komentarzy: 452 newsów: 0
10.01.2008; 10:51
Fatalnie u siebie remis to bardzo zle!!Ale mysle ze to wina Wengera powinien wystawic podstawowy sklad a wazny pzeciez mecz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!






































