Moyes: zasłużyliśmy na 3 punkty
29.12.2007; 23:22 / Patryk Bielski
Manager Evertonu David Moyes przyznał po dzisiejszym spotkaniu, że jego drużyna w pełni zasłużyła na trzy punkty w spotkaniu z Arsenalem, pomimo tak wysokiej klęski na Goodison Park. Szkot uważa, że Everton zagrał lepiej, a Kanonierzy wykorzystali jedynie błędy popełnione przez The Toffees.- Przez całe spotkanie czułem, że byliśmy drużyną lepszą. Najlepszy zespół poniósł klęskę. Czułem, że zagraliśmy lepiej i zasłużyliśmy na wygraną. Oni [Arsenal - przyp. red.] zdobywali bramki długimi piłkami. Nie mogliśmy sobie z tym poradzić - to nie były bramki, do których Arsenal zdążył wszystkich przyzwyczaić, zazwyczaj strzelają w nieco innym stylu. My graliśmy lepiej podaniami.
- Nie możemy powiedzieć także, że nie popełniliśmy błędu przy bramkach, w tym aspekcie [wykorzystywanie okazji bramkowych - przyp. red.], oni byli od nas lepsi. Wynik nie odzwierciedla gry - zakończył Moyes.
Skysports.com
Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
M'Bia mówi "nie" dla ArsenaluGoal.com / 21.08.2008; 19:29
Lehamann: młodzi i piękny futbol nie poskutkowałyGoal.com / 07.05.2008; 11:38
Mecz Arsenal - Everton do pobrania!własne / 05.05.2008; 11:41
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (31):
patrykgunner; użytkownik
komentarzy: 117 newsów: 0
30.12.2007; 13:06
Jeżeli z czymś nie mogli sobie poradzić to znaczy że nie zasłużyli na wygraną. Nie lubię takich gadek.
RahU; administrator
komentarzy: 587 newsów: 1573
30.12.2007; 12:50
Szef: Nie, Arsenal w poprzednim sezonie nie gniótł każdego. Gnietliśmy tylko najlepszych, a z przeciętniakami dostawaliśmy po dupie. Nie rozumiem po co tutaj porównanie z poprzedniego sezonu.
ad1. Nie wiedzieć czemu nie wybiło? A może chociażby dlatego, że na murawie były hektolitry wody i ciężko było wystartować w takim 'bagnie', pomyślałeś o tym?
ad2. to wg Ciebie kontra i daleka szybka piłka już nie jest składną akcją? To jaką?
Najwyraźniej nie zrozumiałeś przekazu:
bramka Evertonu = totalny przypadek
bramki Arsenalu = nie przypadek
nie tłumacze Arsenalu ani nie mówię, że zagrał świetnie, po prostu Neguje słowa Moyesa
i tak jak powiedział Wolny, co ma na celu taka paplanina, skoro na koniec sezonu nawet do głowy nikomu nie przyjdzie, że Arsenal wygrywając 4-1 nie zasłużył (wg Moyesa) ;)
ad1. Nie wiedzieć czemu nie wybiło? A może chociażby dlatego, że na murawie były hektolitry wody i ciężko było wystartować w takim 'bagnie', pomyślałeś o tym?
ad2. to wg Ciebie kontra i daleka szybka piłka już nie jest składną akcją? To jaką?
Najwyraźniej nie zrozumiałeś przekazu:
bramka Evertonu = totalny przypadek
bramki Arsenalu = nie przypadek
nie tłumacze Arsenalu ani nie mówię, że zagrał świetnie, po prostu Neguje słowa Moyesa
i tak jak powiedział Wolny, co ma na celu taka paplanina, skoro na koniec sezonu nawet do głowy nikomu nie przyjdzie, że Arsenal wygrywając 4-1 nie zasłużył (wg Moyesa) ;)
Szef; użytkownik
komentarzy: 2080 newsów: 0
30.12.2007; 12:15
Rahu ty widziales w ogole ten mecz jak mozesz mowic ze 3 z 4 boli Arsenalu podly po skladnych akcjach? przeciez pierwszy gol Eduardo to dluga pilka od Clichey'ego którą nie wiedziec czemu chyba trzech obroncow Evertonu nie wybilo tylko patrzyli sie jak spada pod nogi Eduardo drugi gol to tez duzo szczescia Eduardo ze obronca sie przewrocil i ten mial tylko bramkarza przed sobą, gol na 3-1 Adebayora to masz racje ze Emma dobrze poszedl za pilką ale wykorzystanie takich bledow obrony rywali to nie skladna akcja a czwarty gol to jedyny zdobyty po skladnej akcji a te statystyki strzalow nie odzwierciedlają przewagi boiskowej Evertonu. Nie pamietasz jak w poprzednim sezonie Arsenal gniotl kazdego rywala a nie wygrywal bo nie oddawal strzalow? teraz to Everton zmusil nas do gry bardzo defensywnej ale brakowalo im zimnej krwi przy dosrodkowanich zeby strzelic wiecej bramek
kluch_lbn; użytkownik
komentarzy: 1133 newsów: 0
30.12.2007; 12:12
popełnili 3 fatalne błędy i jak tu mówić o zasłużeniu na wygraną?!
Wolny; użytkownik
komentarzy: 149 newsów: 1
30.12.2007; 11:45
Do historii nie przejdzie styl obu drużyn, tylko wynik. Przegrana to przegrana. Mógł powiedzieć, że jego zespół stać na więcej, bądź na walkę z Kanonierami, ale nie, że są lepsi i grali dużo lepiej. Śmieszny ten koleś... naprawdę
kedzior; użytkownik
komentarzy: 566 newsów: 1
30.12.2007; 11:11
Skoro czułeś, że byliście drużyną lepszą to dlaczego przegraliście i do tego aż tyle?
davidgm; użytkownik
komentarzy: 361 newsów: 0
30.12.2007; 10:30
oczywiscie jak mozna zasługiwać na wygrana jak sie traci 4 bramki załosne
StaryAFC; użytkownik
komentarzy: 207 newsów: 14
30.12.2007; 10:19
Żal mi tego gościa, wynik pokazuje kto był lepszy.
RahU; administrator
komentarzy: 587 newsów: 1573
30.12.2007; 02:46
Ja rozumiem, że gdyby było 1:1 lub 1:2 dla Arsenalu, to takie słowa mogłyby paść, ale przy przegranej 1:4 bez przesady. Tak jak powiedział Oldgunner3, o wygranej decydują tylko i wyłącznie zdobyte bramki. Jeżeli już o nich mowa, to bramka Evertonu wpadła po totalnym kotle w polu karnym, więc nie wypracowali sobie jakoś cudownie tej akcji. Natomiast 3 z 4 bramek dla Arsenalu to bardzo składne akcje (bramka Adebayora po błędzie - ale też Togijczyk umiał wykorzystać ten błąd), więc na prawdę nie wiem o czym mowa - gdzie te zasługi Evertonu?. Nie trzeba dominować na boisku i mieć 60% posiadania piłki jak widać, żeby wygrywać mecze 4:1 (strzelając dodatkowo 2 bramki w grając w dziesiątkę!).
Dodatkowo korzystając z moich źródeł statystycznych widzę, że Arsenal oddał 10 strzałów w tym 7 na światło bramki, a Everton 11 w tym 3 celne. Kornerów 'The Toffees' mieli co prawda 5 razy więcej od Arsenalu, bo aż 10, ale tylko jeden wykorzystali. Tak samo nie ma znaczenia ile razy Arsenal niecelnie podawał i ile razy została mu odbierana piłka. Liczą się tylko i wyłącznie gole ;).
Dodatkowo korzystając z moich źródeł statystycznych widzę, że Arsenal oddał 10 strzałów w tym 7 na światło bramki, a Everton 11 w tym 3 celne. Kornerów 'The Toffees' mieli co prawda 5 razy więcej od Arsenalu, bo aż 10, ale tylko jeden wykorzystali. Tak samo nie ma znaczenia ile razy Arsenal niecelnie podawał i ile razy została mu odbierana piłka. Liczą się tylko i wyłącznie gole ;).
Karis7; użytkownik
komentarzy: 1588 newsów: 2
30.12.2007; 01:32
zasługiwali na 3 pkt. ale w pierwszej połowie. Zaś w drugiej wręcz oddali nam te 3 pkt. takie błędy jak przy bramce Ade nie mogą mieć miejsca w Premiership jeśli chce się zdobyć jakiekolwiek punkty





































