Miałem sen...
09.10.2007; 20:24 / Przemysław Szews
Jest coś po trzeciej w nocy. Za niedługo będzie świtać, może nawet wyjdzie słońce, które nie będzie miało najmniejszej szansy przebić się przez żaluzje, które niczym plastikowa kurtyna oddzielają ciemność mojego pokoju i zewnętrzny chłód nocy. Kładę się spać, bo choć prób było wiele nie udało mi się odzwyczaić organizmu od snu. Ciężkie powieki dobitnie na to wskazują…Widzę przed sobą nagłówki gazet: Times: „Arsenal w drodze po mistrzostwo”, Sun: „Mistrzostwo tuż, tuż… Arsenal bez porażki”. Po każdym meczu młodych Kanonierów jestem coraz bardziej dumny. Moje marzenie się spełnia. Arsenal kroczy dumnie od zwycięstwa do zwycięstwa. W pięknym stylu… z dynamiczną grą i niesamowitą determinacją. Słyszę naokoło głosy „zobacz jak teraz Arsenal niszczy, nie spodziewałem się tego”…; „odstawili ManU, Chelsea i L’pool, któremu nawet Torres nie pomógł”; „po odejściu Henry’ego myślałem, że pójda na dno, że już po tym klubie”. Śmieję się tym wszystkim w twarz, logo Arsenalu jaśnieje na mojej bluzie. Na dwa mecze przed końcem Premiership Arsenal ma 5 punktów przewagi. Wystarczy już tylko jeden dobry mecz! W CL natomiast powtórka z pamiętnego finału. Wymarzony zbieg okoliczności… trafiliśmy na Barcelonę, która nie odebrała mistrza „królewiczom” (cudzysłów) ze stolicy, ciekawe co powie Henryk Katalończyk?
Minął tydzień, włączam TV… Wszystkie londyńskie i nie tylko stacje mówią tylko o jednym „Młodzi Kanonierzy w podwójnej koronie!”. W końcu upragniony sukces! Mistrzostwo Anglii razem z pucharem oraz Champions League! Strony Arsenalu przepełnione, serwery padają… Wchodzę na Kanonierzy.com, bo reszta serwisów w Polsce ogłosiła zamknięcie, a tam pod każdym newsem 2 razy więcej komentarzy niż zwykle! Euforia radości.
Wyłączam komputer i myślę o tym wspaniałym, cudownym roku. Cóż to za osiągnięcie… Według niektórych „najsłabszy Arsenal od lat” zdobył potrójną koronę! Młode wilki, bez doświadczenia… Przyznam szczerze, że sam w to nie wierzyłem. Owszem, początek sezonu był bardzo obiecujący, ale martwiłem się, czy utrzymają tą formę, tempo… czy nie zabraknie im doświadczenia… Nie zabrakło! Dziękuję Arsene..., że dałeś im szanse, że wierzyłeś w swój młody wymarzony Arsenal!
Słyszę jakiś hałas, no bo oczywiście nie można sobie spokojnie pomyśleć… Co to k… jest?! Przeraźliwy dźwięk wierci mi uszy…, mam wrażenie, że przewierca się już do mózgu, który dobrze rozpoznaje ten dźwięk… Budzik. Spinam się w sobie, by ostatkiem sił, ogłuszony, jakoś wyłączyć to cholerstwo. Czas rozpocząć moją prywatną drogę krzyżową… Łazienka, kuchnia, kawa… Odpalam kompa, myślę, że dawno nie napisałem jakiegoś felietonu. Ech… Ale o czym by tu napisać? Mafijne już były… Rah z Fifim już też sobie pogadali. Co ja mam biedny napisać?! Taa… trzeba ocenić prace konkursowe… A może lepiej pójde dalej spać?
Spoglądam na tabelę. Ten widok zawsze poprawia mi humor. Arsenal przed wszystkimi… Hmm, coś takiego mi się dzisiaj śniło… Nie pamiętam dokładnie… Pewne jest jedno... Miałem sen. Piękny sen. A może to nie był sen?
…a jeśli był, to oby był proroczy…
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (22):
Don_Corleone; redaktor
komentarzy: 87 newsów: 39
09.10.2007; 21:29
Zastosuj obie metody i wyslij tekst do redakcji :P
Don_Corleone; redaktor
komentarzy: 87 newsów: 39
09.10.2007; 21:29
Hmm, przepis? Najprosciej i najszybciej to: pij codziennie. Jak najwiecej. Wazne w tej metodzie jest to, zeby nie trzezwiec. Druga opcja, bardziej VIPowska, to dobra mieszanka dobrych whisky. Bo ja, w przeciwienstwie do mojego przodka Marlona nie pije win :P Takze mieszanka Ballantines, Johnego Walkera (wędrowniczka) i Jacka Danielsa rowniez daje niezle efekty. Obowiazkowo do tego cygaro :)
seL; użytkownik
komentarzy: 375 newsów: 108
09.10.2007; 21:23
Don SUPERANCKIE ! :-) Ja to samo co Maniu, jak się wczytałem to nie chciałem skończyć może to przez to, że piszesz zawsze długie, ale za to extra i za to chwała Ci.
A co do: "Arsen258: Nałóg alkoholowy robi swoje" - Don mógłbyś dać ten przepis? Chętnie skorzystam! :-D
A co do: "Arsen258: Nałóg alkoholowy robi swoje" - Don mógłbyś dać ten przepis? Chętnie skorzystam! :-D
RahU; administrator
komentarzy: 738 newsów: 1623
09.10.2007; 21:14
Don: jak zwykle dobra robota
Arsen258: Nałóg alkoholowy robi swoje
gunners77: takiego czegoś me oczy jeszcze nie widziały ;)
Arsen258: Nałóg alkoholowy robi swoje
gunners77: takiego czegoś me oczy jeszcze nie widziały ;)
Don_Corleone; redaktor
komentarzy: 87 newsów: 39
09.10.2007; 21:10
Fikcja literacka :) gunners77 teraz uruchom notatnik, albo znajdz karteczke i dlugopis i napisz 1000x NAWET, NAWET, NAWET
Old; użytkownik
komentarzy: 14 newsów: 0
09.10.2007; 21:03
A ten sen to na serio czy wymyśliłeś ? :>
Arsen258; redaktor
komentarzy: 514 newsów: 330
09.10.2007; 20:58
Od roku się zastanawiam jak ty to robisz i dalej nie rozumiem:)
Don_Corleone; redaktor
komentarzy: 87 newsów: 39
09.10.2007; 20:56
Sny mają to do siebie, ze sa krotkie... Chyba, ze mowa o "snie wiecznym" ;]
misiek_86; redaktor
komentarzy: 136 newsów: 114
09.10.2007; 20:53
Sympatyczny. Choć faktycznie dość krótki.









































