homemailmap
kanonierzy
MyBet

Niespodziewanie ciężka przeprawa z Sunderlandem

07.10.2007; 13:55 / Mateusz Kolebuk

-Arsenal pokonał dziś Sunderland 3:2 po niezwykle zaciętym pojedynku. Ten, kto myślał, że mecz z podopiecznymi Roy'a Keane'a będzie równie łatwy jak z Derby County, grubo się mylił. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby w naszym teamie zabrakło dziś Robina van Persiego...

Już od początku spotkania Kanonierzy dostarczyli nam sporo emocji, bo pierwsza bramka dla Arsenalu padła już w 6. minucie spotkania. Wtedy to przed polem karnym Grant Leadbitter sfaulował Cesca Fabregasa. Do rzutu wolnego podszedł Robin Van Persie i przepięknym strzałem w okienko pokonał bramkarza gości. ściągnij tę bramkę.

6. minut później bliski zdobycia bramki był Emmanuel Adebayor, jednak jego strzał główką nie zaskoczył Craiga Gordona, który przytomnie wybił piłkę na rzut rożny. Na następną bramkę dla Arsenalu nie musieliśmy czekać zbyt długo. Padła ona bowiem już 14. minucie, a jej strzelcem okazał się Philippe Senderos. Asystę przy tej bramce zaliczył Adebayor, który podał do środka pola karnego. Piłkę przepuścił jeszcze umiejętnie Diaby, aby pozwolić Senderosowi na oddanie strzału. ściągnij tę bramkę.

w 21. minucie Arsenal był bliski zdobycia bramki na 3:0, gdyż Diaby znalazł się na czystej pozycji i zdobył bramkę, jednak sędzia liniowy niesłusznie dopatrzył się tam spalonego.

W 25. minucie Sunderland zdobył kontaktowego gola. Najpierw Kenwyne Jones próbował pokonać Manuela Almunię, jednak Hiszpan umiejętnie obronił ten strzał, jednak tak nieszczęśliwie wybił, że piłka powędrowała pod nogi Rossa Wallace, który nie miał problemu z umieszczeniem futbolówki w bramce bez bramkarza. ściągnij tę bramkę.

Arsenal przez pierwsze 45. minut posiada przewagę aż 68% posiadania piłki, co doskonale obrazuje ofensywną grę Kanonierów.

Druga połowa znakomicie zaczęła się dla podopiecznych Roy'a Keane'a. Już w 48 minucie akcję lewym skrzydłem przeprowadził Liam Miller, by ostatecznie dośrodkować piłkę do Kenwyne'a Jonesa. Ten strzałem z główki zdobył gola dającego wyrównanie. Na uwagę zasługuje wyjątkowa nieudolność defensorów Arsenalu - we trzech nie byli w stanie upilnować napastnika Sunderlandu.

Kolejne minuty to raczej dominacja Arsenalu. Bardzo groźnym strzałem popisał się Kolo Toure, jednak piłka uderzyła słupek. Gra stała się niezwykle emocjonująca, co doskonale podsumował specjalista BBC: "To jeden z najlepszych meczów, jakie oglądałem w tym sezonie. Oba teamy doskonale grają podaniami. Bardzo spodobało mi się zaangażowanie Sunderlandu po tym, jak przygrywali dwoma bramkami."

Sunderland przeżyło chwilę grozy, gdy Hleb wycofał do Walcotta, który jednak nie trafił w piłkę ... Szkoda, sytuacja była niezwykle korzystna.

Na 15 minut przed końcem spotkania Roy Keane podjął decyzję o podwójnej zmianie - bosiko opuścili Michael Chopra i Ross Wallace [kontuzja], a na ich miejsce weszli Anthony Stokes [były Kanonier] oraz Dickson Etuhu.

W końcu kibice Arsenalu odetchnęli z ulgą! W 79 minucie bramkę na 3:2 zdobył nie kto inny jak Robin van Persie! Asystę zaliczył młodziutki Theo Walcott, który przechytrzył obrońców.

Pod koniec spotkania na zmianę zdecydował się Arsene Wenger. Miejsce bohatera dzisiejszego meczu - Robina van Persiego - zajął na boisku Gilberto Silva [który obchodzi dzisiaj 31 urodziny].

W 90 minucie miał miejsce nieprzyjemny incydent - Paul McShane brutalnie sfaulował... Alexandra Hleba. Sympatyczny Białorusin nabawił się prawdopodobnie konutzji pachwiny. Cóż, wygląda na to, że Alexander stał się ulubionym obiektem boiskowych brutali.

Chwilę po tym przykrym zdarzeniu, sędzia zakończył spotkanie. Arsenal pokonał Sunderland 3:2 po naprawdę zaciętym pojedynku. Takich spotkań chcielibyśmy oglądać jak najwięcej.

Statystyki spotkania:

Arsenal 3:2 Sunderland
Strzały(celne): 18(8) - 14(7)
Rzuty rożne: 8 - 2
Faule: 11 - 2
Żółte kartki: 0 - 2
Czerwone kartki: 0 - 1

Arsenal Londyn: Manuel Almunia, Philippe Senderos, Gael Clichy, Kolo Toure, Bacary Sagna, (Emmanuel Eboue 69), Abou Diaby, (Theo Walcott 58), Cesc Fabregas, Mathieu Flamini, Alexander Hleb, Robin Van Persie (Gilberto 85), Emmanuel Adebayor

Zmiany niewykorzystane: Lukasz Fabianski. Nicklas Bendtner

Sunderland: Craig Gordon, Danny Higginbotham, Danny Collins, Paul McShane, Nyron Nosworthy, Grant Leadbitter, Liam Miller, Ross Wallace, (Dickson Etuhu 78), Michael Chopra, (Anthony Stokes 78), Dwight Yorke, (Ian Harte 93), Kenwyne Jones

Zmiany niewykorzystane: Roy O'Donovan, Darren Ward
własne


Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym


zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!


-Zobacz także:
-Wypowiedź pomeczowa Scolariego
Telegraph.co.uk / 01.12.2008; 14:01
-Obszerna wypowiedź pomeczowa Wengera
Arsenal.com / 30.11.2008; 23:58
-Video: Czternasta kolejka Premier League
SoccerPulse / 30.11.2008; 21:23
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (84):
-
Arsenal_Londyn; użytkownik komentarzy: 370 newsów: 0
08.10.2007; 19:36
Najważniejsze że są 3 punkty.
-
Henry14; użytkownik komentarzy: 230 newsów: 0
08.10.2007; 17:16
dlugo trzymali nas w niepewnosci, ale udowodnili ze sa lepsi. Piekne spotkanie
-
Guzik29; użytkownik komentarzy: 1122 newsów: 0
08.10.2007; 17:10
Piękne spotkanie oby więcej takich. Emocje do koncowych minut.
-
mikeangelo; użytkownik komentarzy: 16 newsów: 0
08.10.2007; 00:19
bylo ciezko ale dalismy rade idziemy caly czas do przodu.......wenger ma nosa do utalentowanych pilkarzy pamietam co mowili jak Robin przechodzil do Arsenalu i teraz co glowny snajper..........
-
pavcio; użytkownik komentarzy: 3 newsów: 0
07.10.2007; 23:01
oj,ciężko bylo ale 3 punkty mamy,brawo Kanonierzy,a bramka Van Persiego ta pierwsza suuuper!!!!!
-
Oldgunner3; użytkownik komentarzy: 531 newsów: 0
07.10.2007; 22:04
Super dorobek 7wins&1draw!Niemniej jednak i łyżkę dziegciu można dostrzec w tej beczce miodu.Wygląda to trochę jak byśmy dostali zadyszki i całe szczęście,że teraz przerwa.Mam nadzieję,że po niej wrócą Rosicky i Gallas,a gra zespołu stanie się b.ułożona i spokojniejsza w obronie.Cały czas wierzę również,że po pewnym czasie da znać o sobie nieprzeciętny talent L.Diarry.Natomiast w żadnym wypadku [od niemal zawsze]nie przekonuje mnie gra ''elektrycznego''Senderosa mimo jego dzisiejszej bramki.To dobry gracz,ale taki klub jak AFC potrzebuje lepszych.
-
arsen1; użytkownik komentarzy: 216 newsów: 0
07.10.2007; 21:49
Bravo za kolejna wygrana i3 pkt ,martwi mnie tylko lekki spadek formy ktory bylo widac juz w Bukareszcie,oby byl chwilowy !.Aha i ostatnia brameczka dla nas ,majsersztyk ! RVP !! ARSENAL4EVER
-
seL; użytkownik komentarzy: 375 newsów: 108
07.10.2007; 21:46
Mało jest takich, którzy zwracają na to uwagę ... niestety.
Fajnie, że lfc zgubił 2 pkt u siebie z kurczakami i trochę szkoda, że boltonowi nie udało się urwać jakiegoś punktu cfc, ale najważniejsze, że AFC wygrał i jest Ok :-)
-
richert; użytkownik komentarzy: 203 newsów: 0
07.10.2007; 21:45
troche było trudno ale zawsze wygrana
-
Necro; użytkownik komentarzy: 460 newsów: 0
07.10.2007; 20:57
Wynik cieszy, ale.... Jak wiadomo Hleb swietnie panuje nad pilka i nie daje jej sobie odebrac. Wyglada na to, ze przeciwnicy znalezli spobob na Hleba i mi sie to nie podoba. Alex przeciez gra bez ochraniaczy! Choc dzisiejszego meczu nie widzialem to wspolczuje Hlebowi, bo zaden pilkarz nawet sie nie zastanawia, ze moze mu zrobic krzywde.



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt
Copyright © 2006-2008 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved