homemailmap
kanonierzy
MyBet

"Barany" uległy armatom "Kanonierów"!

22.09.2007; 16:53 / Patryk Bielski

-Arsenal Londyn rozgromił na Emirates Stadium zespół Derby County 5-0. Prawdziwym bohaterem spotkania został Emmanuel Adebayor, który zdobył hat-tricka. Po jednym trafieniu dołożyli także Cesc Fabregas oraz Abou Diaby.

Arsene Wenger zdecydował się wyselekcjonować do pierwszej jedenastki Eduardo da Silvę oraz Emmanuela Adebayora, tym samym zostawiając na ławce rezerwowych najlepszego strzelca Arsenalu z poprzedniego sezonu, Robina van Persiego.

"Kanonierzy" od początku meczu starali się uzyskać przewagę. I choć w składzie brakowało Aleksandra Hleba, to Abou Diaby godnie zastępował go na lewej flance. Z początku w szeregach "Baranów" widać było nie małe zdenerwowanie. Już w 10. minucie meczu Arsenal wyszedł na prowadzenie za sprawą właśnie Diaby'ego. Pomocnik "The Gunners" stworzył sobie dogodną sytuację do strzału, mijając trzech rywali i uderzył wprost w okienko! Bywater był bez szans - Objerzyj bramkę. Chwilę później ponownie Francuz groźne uderzył, lecz bardzo dobrze zachował się w tej sytuacji bramkarz gości.

Dobrze funkcjonowała także prawa strona boiska, gdzie Tomasa Rosicky'ego zastępował Theo Walcott. Młody Anglik chciał pokazać, iż zasługuje na grę w pierwszej jedenastce Arsenalu. Swoimi częstymi rajdami stwarzał dogodne sytuacje strzeleckie. Aktywny w ofensywie był także Adebayor. W pierwszych 20. minutach rzadko przy piłce mieliśmy okazję oglądać Eduardo, który starał się częściej dogrywać do swoich kolegów z drużyny, niż samotnie rozstrzygać akcje.

W akcje ofensywne często angażowali się Sagna i Clichy, którzy zdążyli przyzwyczaić nas już do świetnych rajdów. W 20. minucie bliski zdobycia gola po zagraniu Sagny był Adebayor, jednak Togijczyk nie czysto trafił w piłkę. 5. minut później było już jednak 2-0! Adebayor otrzymał świetne, długie podanie z głębi pola od Fabregasa, przyjął futbolówkę przed polem karnym i ze stoickim spokojem minął bramkarza gości po czym zdobył bramkę - Objerzyj bramkę. Ofensywa "Kanonierów" funkcjonowała dziś na prawdę dobrze. Jeśli zaś chodzi o naszych obrońców, częściej widywaliśmy ich na połowie rywala, niżeli pod własną bramką.

W 28. minucie Pan Martin Atkinson po raz pierwszy sięgnął po żółty kartonik. Otrzymał go Eduardo da Silva, za faul na Tyrone Mearsie. W 33. minucie groźną akcję stworzyli "Kanonierzy". Najaktywniejszy spośród graczy Arsenalu, Abou Diaby zagrał ze środka pola do Adebayora, ten szybko dośrodkował do Eduardo, któremu zabrakło centymetrów, aby dosięgnąć piłki. 4. minuty później za brzydki faul na Sagnii, żółtą kartkę otrzymał Lewis.

W 41. minucie Theo Walcoot odważnie uderzył z prawego skrzydła, jednak kąt był na tyle duży, że Bywater zdołał obronić strzał. Akcje Arsenalu wyglądały świetnie. Czasami wydawać się mogło, że "Kanonierzy" grają w dziada z "Baranami". Pod koniec pierwszej połowy groźną akcję przeprowadził Eduardo, który wymanewrował jednego z rywali, wszedł w pole karne, lecz uderzył na tyle słabo, iż bramkarz gości zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Z narożnika pola karnego piłkę dośrodkował Fabregas, na czwartym metrze dobrze główkował reprezentant Chorwacji, lecz czujnie zachował się Bywater. Mało brakowało, a mielibyśmy 3-0! Chwilę później sędzia zakończył pierwszą część spotkania.

W pierwszej połowie drużyna "Baranów" nie istniała, o czym świadczą także statystyki. Niewątpliwie najlepszych graczem "Kanonierów" był Abou Diaby, który świetnie uzupełnił lukę po Hlebie. Arsene Wenger będzie miał zapewne duży dylemat, jeśli chodzi o młodego Francuza. Na pochwały zasłużyli sobie także Cesc Fabregas, Emmanuel Adebayor i Theo Walcott, bez których akcje ofensywne naszej drużyny nie wyglądałyby tak świetnie. Jedyny strzał na bramkę "Kanonierów" w pierwszej połowie, padł po rzucie rożnym, kiedy Almunia złapał uderzenie głową Kenny'ego Millera. Miejmy nadzieję, ze druga połowa pójdzie także po naszej myśli i po meczu będziemy mogli cieszyć się ze zdobycia kolejnych trzech punktów.

Gracze "The Gunners" rozpoczęli drugą połowę bardzo pewnie. W 47. minucie mogło być 3-0, lecz strzał głową, a później dobitkę Diaby'ego zdołał obronić Bywater. Dwie minuty później "Kanonierzy" prowadzili już trzema bramkami! Oakley faulował na własnym polu karnym Eduardo, który pomimo tego, iż zdołał podać do Toure, przewrócił się, za co sędzia podyktował jedenastkę. Na gola pewnie zamienił ją Adebayor - Obejrzyj bramkę. Najaktywniejszym graczem Derby był bez wątpienia Davis, który kilkakrotnie ratował swoją drużynę przed utratą bramki.

W 55. minucie w akcję ofensywną naszej drużyny zaangażował się Kolo Toure, który dobrze rozegrał piłkę z Fabregasem. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej zdołał uderzyć, jednak futbolówka nie trafiła w światło bramki. Chwilę później w szeregach rywali nastąpiła pierwsza zmiana, Benny Feilhaber zmienił Matta Oakleya. W 59. minucie gry Howard spróbował uderzyć na bramkę Almunii. Był to drugi strzał "Baranów" w ciągu 60. minut. Jak się później okazało, niecelny.

W drugiej odsłonie spotkania Eduardo da Silva był zdecydowanie bardziej widoczny. Chorwacki napastnik najpierw wywalczył rzut karny, a następnie przeprowadził kilka składnych akcji, najpierw z Fabregasem, później z Diabym. W 68. minucie Adebayor był bliski skompletowania hat-tricka, gdy po ładnej wrzutce Bacary Sagny, Togijczyk minimalnie przestrzelił głową. Minutę później Griffin oddał drugi celny strzał na bramkę Almunii, w ciągu 70. minut. Nasz bramkarz pewnie złapał jednak to uderzenie.

W 70. minucie było już 4-0! Niezastąpiony w takich sytuacjach Cesc Fabregas zdobył swoją czwarta bramkę w rozgrywkach Premiership. Hiszpan przyjął piłkę na siedemnastym metrze i wspaniałym strzałem pokonał Bywatera - Obejrzyj bramkę. Minutę później Cesc opuścił murawę boiska, a w szeregach "Kanonierów" pojawił się Denilson. W 79. minucie Emmanuel Adebayor skompletował hat-tricka! Togijczyk otrzymał świetne podania od Denilsona, przyjął piłkę na klatkę piersiową, a następnie podbiegł na 12. metr i uderzył nie do obrony - Obejrzyj bramkę.

W 80. minucie Adebayor upadł w polu karnym, jednak sędzia zdecydował się nie dyktować rzutu karnego. W ostatnich minutach Arsenal starał się utrzymać przy piłce, niżeli szturmować bramkę swojego rywala. Drużyna Wengera wydawała się być wyraźnie usatysfakcjonowana pięcio-bramkową przewagą. W 90. minucie spotkania w dobrej sytuacji znalazł się Eduardo, który ostatecznie nie trafił jednak w bramkę. Chwilę później sędzia zakończył mecz.

Był to niewątpliwie łatwy mecz dla graczy Arsenalu, a drużyna Derby w żaden sposób nie starała się utrudnić naszym graczom zdobycia kompletu punktów. Graczem meczu został Emmanuel Adebayor, który swoimi trzema bramkami niewątpliwie zasłużył na to miano. Miejmy nadzieję, że Togijski napastnik utrzyma dotychczasową formę i w najbliższym meczu z Newcastle w pucharze Carling Cup także pomoże "Kanonierom" w zwycięstwie.

Arsenal - Derby 5-0 (2-0)

Bramki:
1:0 Diaby 10'
2:0 Adebayor 25'
3:0 Adebayor 49'
4:0 Fàbregas 70'
5:0 Adebayor 79'

Data: 22/09/2007
Godzina: 20:45
Miejce: Emirates Stadium
Sędzia: Martin Atkinson

Statystyki:
Posiadanie piłki: Arsenal 53 % - 47% Derby
Żółte kartki: Eduardo 28 - Lewis 39
Strzały (celne): 11 (6) - 3 (1)
Rzuty rożne: 5 - 4
Faule: 9 - 12

Arsenal Londyn: Manuel Almunia, Kolo Toure, Philippe Senderos, Gael Clichy, Bacary Sagna, Cesc Fabregas (Denilson 71'), Mathieu Flamini (Song Billong 77'), Abou Diaby, Theo Walcott (Lassana Diarra 72'), Eduardo, Emmanuel Adebayor

Ławka rezerwowych: Lukasz Fabianski, Denilson, Lassana Diarra, Alexandre Song, Robin Van Persie

Derby County: Stephen Bywater, Andy Griffin, Tyrone Mears, Dean Leacock, Claude Davis, Matt Oakley (Benny Feilhaber 56'), Stephen Pearson, Gary Teale, Eddie Lewis, Kenny Miller (James McEveley 84'), Steve Howard (Giles Barnes 75')

Ławka rezerwowych: Lewis Price, James McEveley, Giles Barnes, Benny Feilhaber, Robert Earnshaw
własne


Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym


zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!


-Zobacz także:
-Wypowiedź pomeczowa Scolariego
Telegraph.co.uk / 01.12.2008; 14:01
-Obszerna wypowiedź pomeczowa Wengera
Arsenal.com / 30.11.2008; 23:58
-Video: Czternasta kolejka Premier League
SoccerPulse / 30.11.2008; 21:23
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (95):
-
Henry14; użytkownik komentarzy: 230 newsów: 0
22.09.2007; 23:02
No to sie zacznie... pelno sezonowcow, np. z chelsea
-
white; użytkownik komentarzy: 85 newsów: 0
22.09.2007; 22:59
"iAMjustAgirl" zgadzam sie z Toba w 100%. To jest zalosne a zarazem paranoja. nierozumiem takich ludzi......szczerze i nie chce bo sie od nich zaraze ta nieuleczalna choroba:(

"RaHu"-pocisnal to znaczy "osmieszyl"(ale wiem ze Ty o tym wiesz:] ) i nie moge tego DawidKanonier zrozumiec.....???? po co on sie jeszcze kluci a w tym ostatnim komencie tak namieszal ze chyba sam nie wie co napisal:P
-
Henry14; użytkownik komentarzy: 230 newsów: 0
22.09.2007; 22:55
Ja obstawialem 5:0 i mialem racje
-
Daczia; użytkownik komentarzy: 8 newsów: 0
22.09.2007; 22:48
Brawa dla kanonierów:) Lepszego klubu nie ma na świecie:) W tym sezonie rozgromimy wszystkich!!!:)
-
white; użytkownik komentarzy: 85 newsów: 0
22.09.2007; 22:46
Spec--> jak przeczytalem Twoj koment to sie zalamalem. Moje serce krwawi bardziej nish Twoje:].......Ci sezonowcy to porazka na tym zakichanym swiecie. nierozumiem ich:/ ja kibicuje od 7 lat AFC....bylem z nimi na dobre i na zle(nawet jak inny sie smiali z nas ze slabo gramy). I dzieci neostrady beda lawiną pisac "kocham Arsenal!!!!!!!!!!" i " Fabregas jestes najlepszy kocham CIE!!!" itp. (chociaz taka jest prawda....Kocham AFC..... i uwielbiam Cesca) ale szanujacy sie FAN jakiegos klubu wie o tym w sobie i w sercu ze tak jest i nie pisze takich rzeczy w komentach. POZDRAWIAM ALL FANS AFC:D:D:D:D buziaki 3majcie sie:)
-
Guzik29; użytkownik komentarzy: 1122 newsów: 0
22.09.2007; 22:36
To sen , niech mnie ktoś uszczypnie. Wymarzony start w Premiership
-
Maris228; użytkownik komentarzy: 2051 newsów: 0
22.09.2007; 22:33
OJ OJ zmietlismy ich z Emirates oby tak dlalej teraz czas na Newcastle a potem sie zobaczy whu i po sprawie przypomne ze mamy liderrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
gunner15; użytkownik komentarzy: 154 newsów: 0
22.09.2007; 22:02
no po prostu cudownie
-
Knolek; użytkownik komentarzy: 1952 newsów: 0
22.09.2007; 20:35
CO ZA SPOTKANIE !!! obstawialem 6-0 i wlasciwie duzo sie nie pomylilem :D IDZIEMY PO MISTRZA KANONIERZY!!!!

-
DawidKanonier; użytkownik komentarzy: 5 newsów: 0
22.09.2007; 20:21
Widze tez ze tak strasznie patrzysz na wiek co ze mam 14 lat kibicuje dla the gunners ponad 5lat od 9 lat:] to chyba berdziej sie znam niz jakis 20 latek co 1 sezon jest z AFC(nie mowie o tobie to taki przyklad)i to moj pierwszy i ostatni klub ktory kocham.
fabianski-hoyte-gilberto-senderos(śo chyba sie tak strasznie nie nameczyl)-traore-wallcott(chyba nic sie nie stanie co jak i tak chyba 2 mecz od 1 min zagral w tym sezonie dopiero i trzeba przyznac ze spisal sie strasznie cienko)-dennilson/diarra-song-randall?(jak nie jest na wypozyczeniu)-bendtner-eduardo(zeby wreszcie zaczal cos grac bo na razie cienko moze jak zagra troche meczow bedzie lepiej a jak nie to Robina ale on i tak ciegle gral do tej pory)



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt
Copyright © 2006-2008 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved