Arsene Wenger: Kocham ten klub
09.09.2007; 20:17 / Filip Duszyński
W piątek wszyscy kibice Arsenalu wpadli w euforię - okazało się bowiem, że Arsene Wenger postanowił przedłużyć swój kontrakt z klubem. Oznacza to, że zostanie na Emirates Stadium przynajmniej do 2011 roku. Le Boss udzielił wywiadu dla oficjalnej strony Arsenalu, jego treść przedstawiamy poniżej.
Arsene, masz dla nas jakieś nowe doniesienia. O co chodzi?
Przedłużyłem mój kontrakt z Arsenalem. To dla was dobre wieści, mam nadzieję [śmiech]. To dobra wiadomość dla mnie i, wierzę w to, dla każdego, kto kibicuje Arsenalowi.
Tak więc zdecydowałeś się zostać. Czy mógłbyś nam wyjaśnić, dlaczego podjąłeś taką decyzję?
Bo kocham ten klub. Kocham pracę, jaką wykonuję dla Kanonierów. Uwielbiam wygrywać i sądzę, że mogę odnosić zwycięstwa z Arsenalem.
Kiedy po raz pierwszy zacząłeś rozmawiać z zarządem na temat przedłużenia umowy?
Przedłużenie mojego kontraktu zawsze było ważnym tematem. Zacząłem już mówić, że pragnę jedynie skupić się na grze drużyny i na tym, by odpowiednio ją przygotowywać. Start sezonu był dla nas bardzo ważnym momentem, ponieważ straciliśmy Thierry'ego Henry i Freddiego Ljungberga. Chciałem skupić się na drużynie, ale ciągle trzeba było rozmawiać.
Jeśli będziesz pracował aż do wygaśnięcia kontraktu, będzie to oznaczało, że jesteś najdłużej pracującym managerem w historii klubu. Co to dla Ciebie oznacza?
To wielki honor, ponieważ Arsenal jest klubem z bardzo bogatą historią. To będzie oznaczało, że moje działania były dla klubu dobre. Jednak moim największym powodem do dumy jest fakt, że udało mi się odpowiedzieć na potrzeby kibiców. To mnie satysfakcjonuje najbardziej.
W przeszłości powiedziałeś, że Arsenal jest klubem Twojego życia. Czy to przedłużenie jest tego potwierdzeniem?
Tak, sądzę, że dołączyłem do tego klubu w odpowiednim momencie mojej kariery. Miałem szczęście, że udało mi się trafić na odpowiednich ludzi, co pozwoliło mi stać się pewniejszym siebie. Byłem wystarczająco dojrzały, żeby sobie poradzić i wystarczająco pewny ambitny, aby popchnąć klub naprzód. Dzisiaj znów jestem zdesperowany, aby tego dokonać. Chcę osiągnąć z tą drużyną maksimum. Jest młoda, i wierzę w to, że ma takie ambicje jak ja. To także jeden z powodów, dla których tu zostałem - chcę poczuć ten głód sukcesu.
Kariera utytułowanego managera wymaga trenowania przez jakieś 30 lat. 15 lat to średni wynik...
Racja, to średni wynik, ale rekord pobiłem w Monaco - tam trenowałem przez 7 lat. Tak więc łacznie wychodzi ponad 20.
Czy zawsze marzyłeś o zobaczeniu drużyny na Emirates Stadium?
Tak. Pierwszy sezon był ciężki, ale już od stycznia czuliśmy się tam jak w domu. Teraz widzicie, że nie mamy już żadnych problemów z adaptacją. Sądzę, że teraz możemy zajść z tym klubem jak najwyżej.
Czy jednym z powodów dla Twojej decyzji o pozostaniu w klubie jest fakt, że drużyna przeniosła się na Emirates Stadium i prezentuje się bardzo stabilnie?
Głównym powodem było to, że wraz z innymi chcę, aby Arsenal stał się najlepszym klubem na świecie i dlatego wspólnie pracujemy nad osiągnięciem tego celu. Oczywiście wszystko zależy od dobrych wyników pierwszej drużyny, ale jestem przekonany, że jesteśmy wyjątkowo solidni, aby to osiągnąć.
Czy Arsenal jest dla Ciebie wyjątkowym miejscem, gdyż masz pełną kontrolę nad wszystkim i wolną rękę we wszelkich sprawach?
Tak, tu panują wyjątkowe warunki. Trzeba jednak pamiętać o tym, że za to zaufanie trzeba odpłacać się wynikami i zachowywać się tak, jak klub tego wymaga. To klub wysokich wartości i tradycji i należy zdawać sobie sprawę z ciążącej odpowiedzialności.
Jak to robisz, że jesteś zmotywowany po 11 latach?
To dla mnie nigdy nie stanowiło problemu, ponieważ ja zawsze uwielbiałem wygrywać, a nienawidziłem przegrywać. To wystarczy, aby być odpowiednio zmotywowanym. Każda przegrana dla osoby chcącej odnosić zwycięstwa jest wielką katastrofą. Tak już będzie do końca mojego życia. Oczywiście nie zawsze możesz osiągnąć wszystko co zechcesz, ale mam taki rodzaj motywacji i nie mam na to wpływu. Kiedy coś osiągam, to zapominam o tym i staram się skupić na kolejnych sukcesach. To część mojej osobowości.
Czy zastanawiasz się nad pozostaniem w klubie nawet po 2011 roku?
Nie wiem. Zobaczę jak się będę czuł przez ten czas. 3 lata to długi okres czasu i zobaczę, czy nadal odczuwam ambicje klubu i czy spełniam wymagania kibiców - odnośnie wyników i sposobu gry. Czy ten klub może zrobić kolejnych kilka kroków do przodu w ciągu następnych paru lat? Jeśli ja mogę, to czemu nie? Jeśli będę jeszcze wystarczająco zdrowy, to czemu nie?
Mówiło się o Twojej ewentualnej zmianie pracy na dyrektora ds. futbolu. Czy to by Ci odpowiadało?
Nie wiem. Człowiek dostosowuje się do swojego obecnego potencjału. Obecnie nie miałbym zupełnie ochoty na siedzenie w biurze. Jestem szczęśliwy, przebywając na murawie. Tak więc będę to robił najdłużej, ile to tylko możliwe.
Co chcesz teraz osiągnąć?
Chcę wygrać Mistrzostwo i Ligę Mistrzów, oraz utrzymać stałą formę. To proste.
Jak bardzo ta młoda drużyna dodaje Ci energii?
Muszę przyznać, że praca z tą drużyną to wspaniała sprawa, bo odczuwamy ten sam głód zwycięstw. Jestem przekonany, że możemy wygrywać. Wierzymy w to, co robimy, ufamy sobie, a to dobra podstawa. Wystarczająco wierzę w ich jakość, ale jesteśmy na razie na początku sezonu. Choć dobry start sezonu jest lepszy, niż start byle jaki.
Zbudowałeś kilka świetnych teamów. Jeden w 1998, kolejny z lat 2002-2004. Czy obecny skład ma wystarczające umiejętności, aby osiągnąć aż tyle? A może więcej?
Tak, oni mają umiejętności. Nie zapominajcie, że ten skład doszedł do finału Ligi Mistrzów nie przegrywając żadnego spotkania. Spora część składu świetnie radziła sobie w Carling Cup, a co najważniejsze, szybko się rozwija. Ten sezon pokazuje już, że są znacznie dojrzalsi. Mają kompletnie inne podejście do zawodów. Są bardziej odpowiedzialni, zdyscyplinowani i to może przynieść sukces.
Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Wenger spokojny o przyszły sezonwww.mailonsunday.co.uk / 04.07.2008; 22:40
Grube pieniądze nie są sposobemsportingo.com / 02.07.2008; 21:11
Wenger: Cierpliwość się opłaciSkySports / 01.07.2008; 20:02
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (16):
qba555; użytkownik
komentarzy: 142 newsów: 1
09.09.2007; 22:44
Arsene jest najlepszym trenerem na świecie i dobrzy że zostaje tu do 2011
wandi9; użytkownik
komentarzy: 6 newsów: 0
09.09.2007; 22:11
Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Wg mnie to jeden z 4 najlepszych trenerow swiata. Stoi w jednej lini z Benhackerem, Hidinkiem i Scolarim (nie wiem jak sie pisze ich nazwiska ale napewno skojazycie :p)
TimoQ; użytkownik
komentarzy: 553 newsów: 0
09.09.2007; 21:47
Piękne slowa! Bardzo sie ciesze ze Wenger zostaje!
Arsenal_Londyn; użytkownik
komentarzy: 363 newsów: 0
09.09.2007; 20:44
Wspaniała widomość!!! Nie wyobrażam sobie Arsenalu bez Wengera.
Goldi; użytkownik
komentarzy: 101 newsów: 42
09.09.2007; 20:41
Racja, najważniejsze żeby robić to co się kocha :) Wenger jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu i tak powinno jeszcze na długo pozostać :)
P4teX; administrator
komentarzy: 294 newsów: 2974
09.09.2007; 20:30
Zawsze podziwiałem pracę Wengera i myślę, że z nim nie zginiemy. Zmartwiła mnie jedynie sprzedaż Henry'ego i Ljungberga, lecz jeśli patrze obecnie na grę "Kanonierów" to mogę to jakoś przełknąć :) Świetna robota Filip.





































