Henry zadowolony z powrotu.
29.09.2006; 11:21 / Mateusz Kolebuk
Thierry Henry powrócił po kontuzji we wtorkowym meczu w Champions League z FC Porto.
Napastnik Arsenalu złapał kontuzję stopy w meczu na otwarcie grupy G z Hamburgiem. Spowodowało to odsunięcie go od składu na mecz w lidze.
"Ta nieznaczna kontuzja wciąż mnie trochę niepokoi. No wy sami widzieliście kiedy mam dwie nogi - to już inna historia, potrafię strzelać bramki" - powiedział Henry
"Kiedy przestajemy grać na tydzień w środku sezonu, to nie ma dużego znaczenia, ponieważ mamy dużo meczy już za sobą. Inna sytuacja jest kiedy łapiemy kontuzję na początku, wtedy jest trudniej się pozbierać"
"Podczas meczu z Porto czułem się świeżo i wy sami to zauważyliście"
29-letni napastnik zaznaczył że postawił sobie konkretny cel, lecz liczy sie dla niego tylko sukces całej drużyny.
"W meczu z Porto było ciężko, dobrze, że strzeliliśmy pierwsi" - powiedział Henry dla oficjalnej strony Arsenalu
"Mieliśmy dużo sytuacji. Potrafiliśmy rozgrywać piłkę w środku pola i to pozwoliło nam wygrać"
"Ja wiem, chciałem strzelić tą 50 bramkę w CL, ale kiedy trafiłem do bramki nie myślałem o tym. Poszedłem za dośrodkowaniem Eboue, jego "cross" był genialny."
"Zwycięstwo należy się całej drużynie. Wszyscy grali dobrze."
W drugiej połowie Henry się cofnął bardziej do tyłu, to pozwoliło pomocnikom na większy aktywność w ataku. Zwycięstwo przypieczętował Hleb. Francuski napastnik bardzo chwalił nowego nabytku Gallasa.
"William ma mentalność zwycięzcy" - mówił
"Powinien był grać w środku, lecz wszędzie było go pełno. Był niesamowity"
"Nie wiem, czy może on grac na pozycji bramkarza, lecz na pozostałej części boiska na pewno" - dodał na koniec
Kanonierzy.com
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (0):









































