Aliadiere: Trzeba zacząć wszystko od początku!
22.06.2007; 13:38 / Filip Duszyński
Były napastnik Arsenalu - Jeremie Aliadiere - chce zacząć wszystko od początku w swoim nowym klubie - Middlesbrough.
Po ośmiu latach spędzonych z Kanonierami, Jeremie podpisał 4-letni kontrakt z M'boro, a wartość transferu 24-letniego Francuza to 2 miliony funtów.
Jak wszyscy pamiętamy, temu sympatycznemu zawodnikowi nigdy nie udało się odnieść specjalnego sukcesu w Arsenalu, nigdy nie zdobył zaufania kibiców. W ostatnich latach często był kontuzjowany, co nie sprzyjało rozwojowi jego kariery.
Aliadiere chce jednak zapomnieć o przeszłości i zacząć wszystko od nowa:
"Czuję ulgę i jestem bardzo szczęśliwy, bo wydawało się, że już nigdy nie odejdę z Arsenalu."
"Byłem z Kanonierami przez 8 lat, więc sprawia mi radość fakt, że wszystko zacznę na nowo. Nie mogę się już doczekać do pierwszego treningu."
"Mam bardzo dobre relacje z Southgatem od samego początku. Powiedział mi, że zdecydował się podpisać ze mną kontrakt, żebym zaczął grać. Mówił, że obserwował mnie przez ostatnie 3 lata. To były ważne słowa, bo chcę grać w każdy weekend."
"Nie czuję żadnego lęku. Kiedy klub, który obserwuje cię przez 3 lata w końcu cię kupuje, to to znaczy bardzo wiele. Ludzie bardzo dobrze mnie tu przywitali."
"Po tych latach siedzenie na ławce rezerwowych, myślę wyłącznie o grze. Boro to ambitny klub. Nawet, jeśli nie są tak świetni jak Arsenal, to chcą grać jak najlepiej."
"Mam w Arsenalu wielu przyjaciół. To, że odchodzę, nie oznacza, że o nich zapomnę. Życzę im jak najlepszego sezonu."
"Ostatni sezon był dla mnie szokiem. Wystąpiłem w kilku meczach, strzeliłem gole, a jednak z dnia na dzień przestano mnie wystawiać do składu. Dlatego chciałem odejść. Nigdy nie byłbym podstawowym piłkarzem w Arsenalu Wengera."
"Na przykład Robin van Persie i Jose Antonio Reyes nie byli świetni na początku, a jednak grali. Poza tym dostawałem mniej pieniędzy, a oni byli kupieni za wielkie sumy. Dlatego to mnie sadzano na ławce."
"Nie czuję do nikogo urazy. Ciesze się chwilą obecną. To prawda, że jestem trochę zawiedziony, bo uważam, że mogło mi się udać w Arsenalu. Ale 'C'est la vie' ['takie jest życie']."
"Moja kariera się rozpoczyna. Dołączyłem do nowego klubu, trener dostrzega mój talent i ufa mi. Teraz wszystko zależy ode mnie."
"Jestem bardzo zmotywowany, chcę mieć z Boro wspaniały sezon i udowodnić Wengerowi, że bardzo wiele stracił."
Kanonierzy.com
Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (0):




































