homemailmap
kanonierzy

Milan upokorzony, Real za burtą

11.03.2010; 00:02 / Aleksander Gruk

-Dzisiejszego wieczoru odbyły się kolejne dwa spotkania rewanżowe 1/8 Ligi Mistrzów. Pojedynki pomiędzy Manchesterem United i Milanem oraz Realem Madryt i Olympique Lyon wyłoniły drużyny, które dołączą do grona ćwierćfinalistów tych prestiżowych rozgrywek. Przypomnijmy, że wczoraj awans do następnej rundy Champions League zapewnił sobie Arsenal, który rozgromił FC Porto aż 5-0 oraz Bayern Monachium, który wyeliminował włoską Fiorentinę dzięki większej liczbie bramek strzelonych na terenie przeciwnika.

Na Old Trafford zmierzyły się ze sobą dwie legendy europejskiego futbolu - Manchester United oraz AC Milan. Jako że w pierwszym spotkaniu podopieczni Sir Alexa Fergusona pokonali ekipę prowadzoną przez Leonardo 3-2, Rossoneri znajdowali się przed rewanżowym pojedynkiem w bardzo trudnej sytuacji. Włosi musieli od pierwszych minut zaatakować bramkę doświadczonego Edwina van der Saara, a także znaleźć receptę na powstrzymanie będącego w znakomitej dyspozycji Wayne'a Rooney'a.

Zgodnie z przewidywaniami, goście przystąpili do tego meczu z dużym animuszem. Już w 10. minucie bardzo bliski strzelenia otwierającego wynik spotkania gola był Ronaldinho, ale jego strzał o centymetry minął bramkę strzeżoną przez holenderskiego golkipera. Jednak za niespełna kilka minut to Czerwone Diabły cieszyły się z prowadzenia. Dokładne dośrodkowanie z prawej strony Neville'a pewnie wykorzystał niezawodny w tym sezonie Wazza. Spotkanie toczyło się w szybkim tempie, ale żadna z drużyn nie zdołała wypracować klarownych okazji na strzelenie bramki. Wynik tego meczu do przerwy nie uległ już zmianie, gospodarze zeszli więc do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Drugie 45 minut rozpoczęło się od druzgocącego uderzenia The Red Devils. Po błędzie defensorów gości piłkę przejął Nani, a następnie popisał się kapitalnym podaniem do wbiegającego Rooney'a, który dopełnił formalności i podwyższył prowadzenie Manchesteru United. To trafienie wyraźnie podcięło skrzydła piłkarzom z Mediolanu, którzy nie mieli pomysłu na rozegranie piłki, a co gorsza - wiary w zwycięstwo. Mistrzowie Anglii natomiast nie zamierzali poprzestać na dwóch zdobytych golach i bezustannie nękali słabo spisującą się obronę Rossonerich. Jeden z błędów defensorów gości wykorzystał Ji-Sung Park, który z zimną krwią skierował futbolówkę do bramki Milanu. W samej końcówce spotkania Fletcher dobił podopiecznych Leonardo precyzyjnym strzałem głową, którego nie zdołał zablokować rozpaczliwie interweniujący Abbiati.

Manchester United - AC Milan 4:0 (1:0)
Pierwsze spotkanie - 3:2; awans: Manchester United

Bramki: Rooney (13, 46), Park (59), Fletcher (87)
Żółte kartki: Scholes - Ronaldinho, Flamini
Sędziował: Massimo Bussaca (Szwajcaria)
Widzów: 75 000

Manchester United: Edwin van der Sar - Gary Neville (66. Rafael), Rio Ferdinand, Nemanja Vidić, Patrice Evra - Antonio Valencia, Darren Fletcher, Paul Scholes (73. Darron Gibson), Nani - Park Ji-Sung - Wayne Rooney (66. Dymitar Berbatow)
AC Milan: Christian Abiatti - Ignazio Abate (64. David Beckham), Danele Bonera (46. Clarence Seedorf), Thiaguinho, Marek Jankulovski - Mathieu Flamini, Andrea Pirlo, Ronaldinho, Massimo Ambrosini - Klaas-Jan Huntelaar, Marco Boriello (68. Filippo Inzaghi)

W innym spotkaniu tego wieczora, Real Madryt zmierzył się z francuskim Olympique Lyon. Na Stade Gerlande to siedmiokrotni mistrzowie Francji wygrali 1-0 i znajdowali się w korzystniejszej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym. Galaktyczni od samego początku meczu nacierali na bramkę Llorisa, a ich ataki przyniosły skutek już w 5. minucie, gdy Cristiano Ronaldo z ostrego kąta pokonał podstawowego golkipera reprezentacji Francji. Po niespełna pół godzinie gry, Higuain znalazł się w wymarzonej sytuacji na strzelenie drugiego gola w tym meczu. Argentyńczyk doszedł do sytuacji się sam na sam z bramkarzem gości, ze spokojem "objechał" Hugo Llorisa, jednak nie potrafił skierować futbolówki do pustej bramki. W pierwszej połowie do Królewscy przeważali na boisku, jednak ekipa z Lyonu wyprowadzała co jakiś czas akcje, których na gola nie potrafił zamienić mi.in Makoun.

Druga odsłona tego pojedynku toczyła się jednak pod dyktando gości. Swoją przewagę podopieczni Claude'a Puela udokumentowali na kwadrans przed końcem meczu. Znakomicie w polu karnym Realu odnalazł się Pjanić, który mocnym strzałem z najbliższej odległości nie dał Casillasowi szans na skuteczną interwencję. W doliczonym czasie gry, po znakomitym podaniu partnera z drużyny, oko w oko z hiszpańskim bramkarzem stanął Lisandro Lopez, ale argentyńskiemu napastnikowi zabrakło w tej sytuacji opanowania, na skutek czego futbolówka o parę metrów minęła bramkę gospodarzy. Mimo tego pudła, to piłkarze Olympique'u Lyon mogli cieszyć się z niespodziewanego awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Królewscy udowodnili w dzisiejszym spotkaniu, że pieniądze nie są w stanie zapewnić sukcesów w futbolu. Mimo gigantycznej ilości gotówki wydanej latem na sprowadzenie nowych zawodników, Real Madryt po raz 6. z rzędu nie zdołali awansować do grona 8 najlepszych drużyn Starego Kontynentu.

Real Madryt - Olympique Lyon 1:1 (1:0)

Pierwsze spotkanie - 0:1; awans: Olympique.

Bramki: Cristiano Ronaldo (5) - Miralem Pjanic (75).
Żółte kartki: Esteban Granero, Rafael van der Vaart - Cris, Cesar Delgado.
Sędziował: Nicola Rizzoli (Włochy)
Widzów: 70 000

Real Madryt: Iker Casillas - Sergio Ramos, Raul Albiol, Ezequiel Garay, Alvaro Arbeloa (84-Mahamadou Diarra) - Esteban Granero (62-Rafael van der Vaart), Lassana Diarra, Kaka (78-Raul), Guti - Cristiano Ronaldo, Gonzalo Higuain.
Olympique Lyon: Hugo Lloris - Anthony Reveillere, Cris, Jean-Alain Boumsong (46-Kim Kaellstroem), Aly Cissokho - Sidney Govou, Jeremy Toulalan, Jean Makoun (46-Maxime Gonalons), Miralem Pjanic (84-Ederson), Cesar Delgado - Lisandro Lopez.
Własne



zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!

-Zobacz także:
-Wspaniały comeback The Bhoys, Celtic 2-2 Lyon!
Arsenal.com/Własne / 31.07.2010; 21:53
-Makoun myśli o opuszczeniu Lyonu
Sky Sports / 29.05.2010; 23:50
-Ferguson będzie walczył o Hazarda
caughtoffside.com / 28.05.2010; 10:25
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (79):
-
Michal95; użytkownik komentarzy: 757 newsów: 0
13.03.2010; 09:34
Kibic Arsenalu nie może wymyślić sobie lepszych wynikó tych spotkań niż te, które padły. Po pierwsze odpadają dwa bardzo groźne zespoly, które miały sansę na końcowy triumf. Arsenal powinien mieć łatwiej wygrać z Lyonem niż Realem Madryt. Po drugie w grze pozostaje Manchester United, który zapewne straci wiele sił potrzebnych w walce o mistrzostwo Anglii. W takim razie powinienem być w pełni zadowolony ale niestety... liczyłem na Milan. Po poerwsze bardziej lubie ten klub od Czerwonych Diabłów, a po drugie Rossoneri grają bardzo ładną, techniczną piłkę. W zasadzie to mam mieszane uczucia po tych spotkaniach.
-
arsenal329; zawieszony komentarzy: 372 newsów: 0
12.03.2010; 15:56
Kiedy losowanie 1/4 lm ?
-
Strzelba; użytkownik komentarzy: 1896 newsów: 0
11.03.2010; 19:54
No to marzenie Cesca się nie spełni i nie zagramy z nimi w finale ;p
-
exitpl; użytkownik komentarzy: 201 newsów: 0
11.03.2010; 18:07
Cieszy mnie odpadnięcie realu . Żałuję że Milan oddał mecz. Oraz cieszę się że Bayern przeszedł dalej gdyż Fiorentina straszyła przeciwników ostatnio
-
laskowski19051995; użytkownik komentarzy: 2454 newsów: 0
11.03.2010; 17:13
Najlepsze zespoły odpadły takie jak Real katastrofa :]
-
bartios; użytkownik komentarzy: 430 newsów: 0
11.03.2010; 17:11
Hahaha, królewscy to chyba tylko w wypadku kasy którą szastali w lato i gwarantowali sukcesy. Z Milanem to wiadomo, nie mógł wygrać przy stanie 3-2 dla The Reds u siebie. Kanonierzy jądą po mistrzostwo!
-
XvDodekvX; użytkownik komentarzy: 831 newsów: 0
11.03.2010; 17:07
No pieniądze na boisku nie grają :D
-
Theo_Fan; użytkownik komentarzy: 1540 newsów: 0
11.03.2010; 16:57
Nawet dobrze ze real odpadl :)
-
Szef; użytkownik komentarzy: 7696 newsów: 0
11.03.2010; 16:49
Milanu to sie spodziewalem ze odpadnie, ale Real to kompletna sensacja, jaja jak balony, a mieli takim wymarzonym skladem zagrac wkoncu w finale LM na Santiago Bernabeu
-
galon; użytkownik komentarzy: 549 newsów: 0
11.03.2010; 16:20
jeden mocny rywal mniej...a własciwie dwóch - licząc Mila



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt|Typer|Wyniki na zywo
Copyright © 2006-2010 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved