Vermaelen: Nikogo się nie boimy
10.03.2010; 19:51 / Aleksander Gruk
Stoper Arsenalu podkreślił, że Kanonierzy nie obawiają się żadnego przeciwnika, z którym może przyjść się im zmierzyć w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.Dwudziestopięcioletni Belg był jednym z bohaterów wczorajszego spotkania z FC Porto, wygranego przez The Gunners aż 5-0. To w dużej mierze dzięki wspaniałej grze byłego kapitana Ajaxu Amsterdam, piłkarzom z Ashburton Grove udało się zachować w tym meczu czyste konto.
Już w następny piątek odbędzie się losowanie 1/4 finału najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek piłkarskich Europy. Mając w pamięci ostatnie porażki z Manchesterem United oraz Chelsea, wielu kibiców Arsenalu z pewnością chciałoby uniknąć ewentualnego starcia z tymi angielskimi ekipami. Vermaelen wierzy jednak, że Kanonierzy mogą wygrać Champions League bez względu na przeciwników, z którymi będą musieli się zmierzyć.
- Możliwe, że w następnej rundzie Ligi Mistrzów zagramy przeciwko Czerwonym Diabłom, ale byłby to zupełnie inny pojedynek niż ten, który stoczyliśmy na krajowym podwórku - oświadczył grający z "5" belgijski defensor.
- Nauka wyniesiona z porażek z Chelsea oraz United mogłaby nam pomóc w odniesieniu zwycięstwa w kolejnych spotkaniach z tymi drużynami. W futbolu nie można się nikogo bać. Starcia z tak dobrymi klubami jak wspomniana już ekipa The Blues czy The Red Devils zawsze dostarczają wielkiej przyjemności i ogromnych emocji.
- Jestem przekonamy, że jesteśmy w stanie zdobyć Puchar Europy. Gdybym w to nie wierzył, nie miałbym tu czego szukać. Trzeba do każdego spotkania podchodzić z ogromną koncentracją, determinacją i wiarą w zwycięstwo.
W trakcie sezonu, Arsenal był wielokrotnie skreślany z walki o najcenniejsze trofea, jednak Kanonierzy do tej pory zachowują realne szanse na zdobycie zarówno Premier League, jak i Ligi Mistrzów. Aby przybliżyć się do upragnionego celu, The Gunners muszą zwyciężyć w najbliższym meczu ligowym przeciwko Hull City.
- Zdaje się, że już dwa razy ludzie przekreślali nasze szanse na zgarnięcie jakiegokolwiek trofeum. Za parę miesięcy przekonamy się, czy do nas należeć będzie ostatnie słowo, czy to my na przekór sceptykom okażemy się największymi wygranymi tego sezonu. Musimy być skupieni na każdym kolejnym pojedynku, a po zakończeniu rozgrywek ujrzymy owoce naszej pracy.
- Nadal liczymy się w walce o koronę Premiership, a także o zwycięstwo w Champions League, ale musimy zachować pełną koncentrację. Każdy mecz jest trudny, dlatego nie wolna wybiegać myślami w przyszłość. Naszym kolejnym celem jest pokonanie Hull City, do końca sezonu nie możemy doświadczyć goryczy porażki - zakończył Thomas Vermaelen.
Arsenal.com
Zobacz także:
Vertonghen czeka na ruch Arsenalugivemefootball.com / 26.07.2010; 18:24
Vermaelen wierzy w Arsenalskysports.com / 25.07.2010; 22:07
Wenger liczy na udany początek sezonuSky Sports / 23.07.2010; 21:11
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (25):
bartios; użytkownik
komentarzy: 430 newsów: 0
11.03.2010; 17:20
Sorry za pomyłkę. Właśnie z Lyonem- o to mi chodziło:)
bartios; użytkownik
komentarzy: 430 newsów: 0
11.03.2010; 17:18
Dobrze mówi, lecz w losowaniu liczy się szczęście a my je mieliśmy bo graliśmy z Porto które umiejętności nie pokazało.
Piootrus---> wcale nie tak pewnie! Real też zamierzał wygrać, a przegrał właśnie z Porto.
Oczywiścię licze że się uda!
Piootrus---> wcale nie tak pewnie! Real też zamierzał wygrać, a przegrał właśnie z Porto.
Oczywiścię licze że się uda!
Piootrus; użytkownik
komentarzy: 2723 newsów: 2
11.03.2010; 15:32
Liga Mistrzów, to rozgrywki w którym oprócz umiejętności i ambicji, trzeba mieć szęście. Można trafić na Bordo, Lyon lub Seville i raczej pewnie awansować do półfinalu, a można też trafić na np. Manchester czy Barce i mieć poważne kłopoty.
samir87; użytkownik
komentarzy: 594 newsów: 0
11.03.2010; 11:29
Szalen- metoda Wengera już okazała się lepsza bo my w 1/4 jesteśmy a wspaniałego Realu już nie ma (to powoli staje się tradycją klubu z Madrytu hehe)
szalen; użytkownik
komentarzy: 1484 newsów: 0
11.03.2010; 00:19
A możemy trafić na kogokolwiek. Teraz już nie będzie słabych drużyn. Real odpadł, czyli kasa sama nie wygrywa pucharów. Może metoda Wengera okaże się lepsza. Kto wie:)
pedro61; użytkownik
komentarzy: 1488 newsów: 0
10.03.2010; 23:27
Czytając wypowiedzi Tomka odnoszę wrażenie,że ja myślę bardzo podobnie.Podziwiam przy tym Jego motywację i wiarę w końcowy sukces.
IceMan; redaktor
komentarzy: 5351 newsów: 499
10.03.2010; 22:50
molo19-->Mylisz się, losowanie 1/4 Ligi Mistrzów odbędzie się za tydzień, a nie, jak napisałeś, za dwa.
molo19; użytkownik
komentarzy: 5 newsów: 0
10.03.2010; 22:47
za 2 tyg bo jeszcze P.UEFA mecz i rewanż


































