Komu uda się awansować? Arsenal - Porto już dziś!
09.03.2010; 12:53 / Mateusz Kolebuk
Dziś o godzinie 20:45 ważyć się będą losy Kanonierów w finałach tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Arsenal przegrał na wyjeździe z Porto 1-2 i jest w nieco mniej komfortowej sytuacji, niż drużyna z Portugalii. Dodatkowym czynnikiem in minus jest dla Arsenalu kontuzja Ceska Fabregasa, który nie będzie mógł wystąpić na Emirates Stadium tego wieczora. We wtorkowym spotkaniu nie wystąpi także William Gallas, ale dobrą wiadomością jest to, że jeszcze niedawno kontuzjowany Sol Campbell najprawdopodobniej będzie mógł go zastąpić. Rosły Anglik miał problemy z pachwiną, ale wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy na starcie z portugalską drużyną.
Tym razem między słupkami nie zobaczymy Łukasza Fabiańskiego, który bardzo nerwowo rozegrał pierwsze spotkanie z Porto i był głównym sprawcą utraty bramek. Na bramce Arsenalu stanie Manuel Almunia, który na ten wieczór dostanie dodatkowo opaskę kapitańską jako dodatkową motywację.
Menedżer Porto - Jesualdo Ferreira ma nadzieję, że jego drużynie uda się awansować do dalszej fazy rozgrywek.
- Wiemy na co nas stać i wierzymy w siebie. To będzie bardzo trudny mecz, ale posiadamy wszystkie atuty ku temu, by odnieść sukces i awansować dalej. Grając na wyjeździe musimy zmienić naszą taktykę, ale jak zawsze będziemy walczyć o zwycięstwo. Spróbujemy zaprezentować się na Emirates podobnie jak na Estadio Dragao. Gol strzelony na wyjeździe przez Arsenal ustawia zespół Arsene'a Wengera w bardzo dobrej pozycji - stwierdził Ferreira.
Arsene Wenger jest również pełen optymizmu twierdząc, że wynik w pierwszym meczu nie jest zły, gdyż Kanonierom udało się zdobyć bramkę.
- Kiedy przegrywasz 1:0 na wyjeździe to trudne, bo kiedy przychodzi rewanż wiesz, że musisz wygrać różnicą dwóch, trzech bramek nie tracąc żadnej. Tym razem jest inaczej - jedno trafienie da nam awans. Wiemy, że to trudne do zrobienia, ale wierzymy, że nam się uda. Jesteśmy zmotywowani, więc zróbmy to - stwierdził menedżer Kanonierów.
Wszyscy kibice Arsenalu z pewnością liczą na powtórkę z rozrywki z poprzedniego sezonu, kiedy to drużyna Porto uległa Arsenalowi na Emirates Stadium aż 0-4. Czy tak będzie? Przekonamy się wieczorem.
Jeżeli chcesz wiedzieć gdzie fani Arsenalu będą oglądać ten mecz, przeczytaj tę wiadomość. Znajdziesz tam listę lokali, gdzie będą rezydować tego wieczora kibice z Arsenal Poland Supporters Club.
własne
Zobacz także:
Wenger: Fabregas nigdzie się nie wybiera / 01.08.2010; 00:06
Wenger: Nowe zasady to katastrofa Arsenal.com / 31.07.2010; 15:49
Wenger: Cesc musi pokazać, że jest zwycięzcąArsenal.com / 31.07.2010; 11:18
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (609):
JaroAPSC; zawieszony
komentarzy: 139 newsów: 0
12.03.2010; 21:31
Szogun - widzisz ? :D ten mecz pokazał co potrafi Benio ! ;]
Szogun; użytkownik
komentarzy: 1361 newsów: 1
09.03.2010; 23:03
Więc wzywam Was Panowie i czasem też Panie żeby od dziś przestać nazywać Benia drewniakiem bo dzisiejszy dzień może być dla niego w końcu przełomem.Co prawda po Arshavinie też oczekiwaliśmy cudów po tych 4 bramkach z Liverpoolem ale dziś pokazaliśmy PERFEKCYJNY mecz.Na prawdę Porto weszło w ten mecz jak na ścięcie, w drugiej co prawda zaczęło coś tworzyć póki Wenger nie wpuścił Ebue.Więc Bendner,Nasri i Ebue bohaterami meczu.Szczególnie Nasri który harował dziś jak głupi i ta super miodna bramka czyżby konkurencja dla Fabergasa.Tylko tak dalej :-)
trayman; użytkownik
komentarzy: 41 newsów: 0
09.03.2010; 22:45
Co na to obecny na trybunach Redknapp?! :)
Tottenham szykujcie dupska!
Tottenham szykujcie dupska!
Zuzu; użytkownik
komentarzy: 206 newsów: 0
09.03.2010; 22:41
Pupilek pierwszy raz w karierze skompletował Har-trick'a
kamil_9414; użytkownik
komentarzy: 453 newsów: 0
09.03.2010; 22:41
sprzedam koszulke arsenalu gg:5608377
Zephi; użytkownik
komentarzy: 278 newsów: 0
09.03.2010; 22:39
Niestety, wynik 5:0 dla Arsenalu nie gwarantuje Porto awansu.
zejaz; użytkownik
komentarzy: 5 newsów: 0
09.03.2010; 22:38
a ja nie widzialem karnego bo mi zacielo jak biegnal


































