Laws zadowolony z gry swojego zespołu
07.03.2010; 08:46 / Aleksander Gruk
Przez większość spotkania to Arsenal dyktował warunki gry, ale wyrównująca bramka autorstwa Davida Nugenta wlała w serca piłkarzy Burnley nadzieję na uzyskanie korzystnego rezultatu.Ostatecznie jednak to Kanonierzy wyszli zwycięsko z tego spotkania dzięki bramce Theo Walcotta oraz trafieniu Arszawina w ostatnich minutach meczu. Ta porażka gości sprawia, że The Clarets nadal znajdują się w strefie spadkowej z dwupunktową stratą do drużyny niezagrożonej degradacją z Premier League.
Mimo przegranej, menadżer Burnley pochwalił swoich podopiecznych za walkę i naciskanie na bardziej utytułowanego przeciwnika.
- Uważam, że moi piłkarze podjęli dzisiaj wyzwanie i próbowali ze wszystkich sił pokonać rywala. Z naszej dzisiejszej gry można wyciągnąć wiele pozytywnych aspektów - powiedział 49-letni Anglik.
- Wiem, że w kilku sytuacjach dopisało nam szczęście, ale fakt, że Arsenal nie wykorzystał wielu okazji na podwyższenie wyniku nie oznacza, że zostaliśmy stłamszeni.
- Wierzę, że szczególnie w drugiej połowie, zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony. Przez pierwsze 20 minut drugiej odsłony meczu, w ciągu których zdobyliśmy wyrównującego gola, nabraliśmy pewności w grze i zaczęliśmy atakować bramkę przeciwnika.
- Fakt, że mieliśmy szansę na wywiezienie z The Emirates Stadium korzystnego rezultatu, a Arsenal do końca nie był pewny zwycięstwa sugeruje, że zmierzamy w dobrym kierunku.
Brian Laws oświadczył, że jego piłkarze nieco bojaźliwie rozpoczęli wczorajszy pojedynek, jednak do drugich 45. minut meczu przystąpili z dużo większym animuszem.
- W szatni powiedziałem zawodnikom, że okazaliśmy graczom Arsenalu zbyt duży respekt. Cofając się pod własne pole karne sami prosiliśmy się o kłopoty. Ale w drugiej połowie zagraliśmy dużo bardziej odważnie, zaczęliśmy atakować bramkę przeciwnika.
- To bardzo ważne, że udało się nam przebrnąć bez straty gola przez pierwszy kwadrans spotkania, kiedy to The Gunners przeprowadzali huraganowe ataki.
- Jestem jednak rozczarowany tym, że nie udało nam się zainkasować chociaż jednego punktu. Jestem pewien, że po ujrzeniu rezultatu tego meczu ludzie powiedzą: "Wynik pokazuje, że to zwycięstwo przyszło Arsenalowi bardzo łatwo". Ja uważam, że było inaczej - dodał były piłkarz m.in Burnley, Middlesbrough oraz Nottingham Forest.
Sky Sports
Zobacz także:
Wenger: Nowe zasady to katastrofa Arsenal.com / 31.07.2010; 15:49
Wenger: Grono pretendentów wciąż się powiększaArsenal.com / 30.07.2010; 19:54
Wenger: Poprawimy wynik z zeszłego sezonuArsenal.com / 29.07.2010; 20:17
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (15):
szalen; użytkownik
komentarzy: 1484 newsów: 0
07.03.2010; 21:20
Burnley marzy tylko o pozostaniu w lidze w tym sezonie. Więc nawet czasami dobra z zespołami o podobnym potencjale do Arsenalu z pewnością ich zadowoli. Każde nawet kilka akcji, akcji a nawet gol jest dla nich cenne.
pedro61; użytkownik
komentarzy: 1488 newsów: 0
07.03.2010; 21:09
W sytuacji Burnley menadżer tej drużyny mógłby wyrażać zadowolenie w przypadku wywiezienia z Emirates stadium co najmniej jednego punktu.Skoro zostawili wszystkie,to jego zadowolenie jest przejawem robienia dobrej miny do złej gry.
laskowski19051995; użytkownik
komentarzy: 2454 newsów: 0
07.03.2010; 16:17
Każdy szkoleniowiec powinien być zadowolony z gry swoich podopiecznych nie ważne czy wygrają czy przegrają :]
Strzelba; użytkownik
komentarzy: 1896 newsów: 0
07.03.2010; 14:02
Starali się bardzo ale to my jesteśmy górą w tym meczu ;)
matek9009; użytkownik
komentarzy: 1162 newsów: 0
07.03.2010; 12:35
Burnley miało kilka okazji na szczęście wykozystało tylko 1;)
Filip151; użytkownik
komentarzy: 1568 newsów: 0
07.03.2010; 11:25
Niech się cieszy że jego zespół dobrze zagrał, bo mogli przegrac znacznie wyżej.
Kondzior12; użytkownik
komentarzy: 3452 newsów: 0
07.03.2010; 11:18
Nie ważne co on uważa ważne ze plan został wykonany i mamy 3 pkt.
Tomo_2; użytkownik
komentarzy: 151 newsów: 0
07.03.2010; 10:59
W tym meczu można było zobaczyć kilka przepięknych podań;). Osobiście mi najbardziej zapadło w głowę podanie Eagles'a do którego partner na szczęście nie doszedł. Piękne wymanewrowanie obrony:P
crisadus; użytkownik
komentarzy: 5083 newsów: 0
07.03.2010; 10:45
Podobny wynik może być z Porto. Nie mam nic przeciwko. Tylko Nicklas musi zacząć wykorzystywać sytuację!
Oldgunner3; użytkownik
komentarzy: 1572 newsów: 0
07.03.2010; 10:39
Patrząc na grę zwłaszcza Walcott`a i Eboue i ilość szans które mieliśmy to mecz powinien się rozstrzygnąć w pierwszej połowie,ale skoro chrzani się takie sytuacje jakie wczoraj mieliśmy i traci gola- kuriozum to nic dziwnego,że wynik długo jest niepewny. W burnley najlepiej zagrał Eagles po za tym widać,że to drużyna ułożona taktycznie ,wybiegana,ale bez błysku - poziom czołówki championship i obawiam się,że tam wrócą chociaż życzę im utrzymania.


































