Świat Songa
01.02.2010; 21:32 / Marcin Wierciński
Wszedł do pokoju wywiadów w centrum treningowym Arsenalu. 22 lata, urodzony w Kamerunie, wychowany we Francji, doskonalony przez Arsene'a Wengera. Pierwsze wrażenie - jest na czasie. To wina jego ubrań, eleganckich i stylowych, ale niekrzykliwych, z ciemnymi paskami w różnych barwach. Jego kurtka razi tym, jak dobrze na nim leży. Witajcie w świecie Alexandre'a Songa.To nie tylko pozory. Otwartość i brak podejrzliwości nie zdarza się często u zawodników takiego szczebla. Ale nie powinniśmy się dziwić. Trzy lata temu spędził pół sezonu na wypożyczeniu w Charltonie, którego managerem był Alan Pardew. - Jestem przekonany, że to jeden z najbardziej lubianych chłopaków w szatni Arsenalu - mówił niedawno. - To ten typ faceta. Ludzie do niego lgną.
Coś w tym na pewno jest. Zagrał swój pierwszy ligowy mecz dla Arsenalu 10 dni po tym, jak skończył 18 lat i, choć był dobrze zbudowany i energiczny, nie wyglądał na piłkarza mogącego grać dla Kanonierów czy brata stryjecznego zawodnika Wengera. Brak lewej nogi, niedelikatne trącanie piłki i brak czegokolwiek, co by można było uznać za kreatywność. Jeśli rozwiąże kontrakt, co czynił często, Bolton może zapłacić mu 2 mln funtów.
Jednak, co najdziwniejsze, to przeminęło. W poprzednim sezonie stał się piłkarzem na miarę Arsenalu. W tym sezonie stał się dobrym piłkarzem na miarę Arsenalu. Teraz jest defensywnym pomocnikiem; ta rola jest stworzona dla jego szerokich ramion i braku ego: kto lepiej odbierze i poda piłkę, by Fabregas mógł ją rozegrać? Na początku oziębli kibice Arsenalu teraz grzeją go pieśnią: "One Song, one Song, we've only got one Song". Śpiewają ją regularnie.
Kiedy rozmawiamy o jego dzieciństiwe, Alex udowadnia to, co powiedział Pardew. Uśmiecha się, gdy wspomina swoją niezwykłą rodzinę. "Tak, to prawda" - mówi. "Mam 17 sióstr i 10 braci i jesteśmy bardzo blisko ze sobą. Jeśli czegoś potrzebuję, muszę tylko zawołać i zaraz się zjawią. Jestem szczęściarzem, mogąc być częścią takiej rodziny jak ta, wiesz". Urodził się w Douala, kameruńskiej stolicy handlowej. Jego życie zmieniło się po śmierci ojca, kiedy miał trzy lata, i po decyzji matki Catrine, by udać się, razem z młodszymi dziećmi, do Paryża, gdy miał lat osiem. Chciała wykorzystać możliwości, jakie niesie Francja, i zapewnić edukację swoim dzieciom.
Alex był szczególnym przypadkiem. Catrine wiedziała, że boryka się ze stratą ojca, bo płakał i zadawał pytania. "To nie były wielkie rzeczy" - relacjonuje Alex. "W szkole w Paryżu, tata mojego przyjaciela mógł przyjść i go odebrać. Ja tego nie miałem. Ponieważ nie miałem taty, nie miałem niczego. Gdy pytałem mamę: 'dlaczego tak jest?', ona chciała mnie chronić i nic mi nie mówić".
Catrine próbowała nakłonić go do rezygnacji z piłki i skoncentrowaniu się na nauce. Jednak równie dobrze mogła poprosić go, by przestał oddychać. Gdy miał 13 lat, został zauważony przez François Ciccoliniego, trenera młodzieży w korsyjskim klubie Bastia, który zaproponował mu miejsce w swojej akademii. Chłopiec bardzo tego pragnie, matka ma opory. Ostatecznie udaje mu się ją przekonać.
"To była dla mnie trudna zmiana. Mieszkałem w domu dla zawodników akademii, ale po treningu François wołał mnie i wszystko robiliśmy razem. Przez pierwszy miesiąc brakowało mi rodziny i chciałem wracać, ale on przekonał mnie, żebym został" - mówi Song. "Wciąż jesteśmy w kontakcie - dzwoni do mnie cały czas i przychodzi oglądać moje występy dla Arsenalu. Chcę powiedzieć mu "dziękuję". Brakuje mi taty, ale on był inny".
Ból po utracie ojca prawie 20 lat temu, nie przeszedł do dziś. Pytam o imię jego taty, a on schyla głowę, zasłania prawą ręką oczy i wyciera łzy. Po około minucie mówi: "Nie mogę mówić więcej o tacie, bo to sprawia mi przykrość. Przepraszam. To dla mnie zbyt trudne". W lecie 2005-ego roku trafia na roczne wypożyczenie do Arsenalu.
"Przybycie do Arsenalu w wieku 17 lat było trudniejsze niż to na Korsykę, kiedy miałem lat trzynaście. Tam miałem kogoś, a kiedy tu przybyłem - nikogo. Nie znałem języka, jedzenie było zupełnie inne i nie miałem zaufania do innych. Mieszkałem w hotelu i kiedy kończyłem trening, wracałem i spędzałem cały swój czas w pokoju, przy telefonie. Opuszczenie wszystkich, których znasz we Francji i przybycie do nowego kraju nie jest łatwe. Ale było coraz lepiej, bo uświadomiłem sobie, że jest boss. On mówił do mnie przez cały trening i dał mi motywację".
Anglia stała się przyjaźniejsza, odkąd Olivia, jego kameruńska dziewczyna, przeprowadziła się z Paryża, by być z nim w Londynie. "Przeprowadziłem się z hotelu do mieszkania, ale dalej nie mówiłem po angielsku i nie wiedziałem, jak płacić tutejszymi pieniędzmi. Ale Olivia wiedziała więcej ode mnie, a jej angielski był lepszy od mojego. Była dla mnie bardzo dobra, a teraz jest moją żoną".
Ich pierwszy syn pojawił się, gdy Alex miał 19 lat i od tamtej pory urodził się im jeszcze jeden. Chce, by jego chłopcy mięli to, czego on nie miał, i nadawali sens jego grze. "Za każdym razem, gdy gram dla Arsenalu, szukam wzrokiem na trybunach mojego syna [3-letniego Nolana] i próbuję zrozumieć, co chce, bym zrobił na boisku". Jego występy dowodzą, że rodzina, założona tak wcześnie, z pewnością nie przeszkadza zawodnikowi.
"Ludzie mówią mi: 'Jesteś na to za młody, masz 22 lata, masz żonę i dzieci'. Wtedy odpowiadam: 'To moje życie, jestem z nimi bardzo szczęśliwy i nie chcę niczego więcej'. Zanim mój syn idzie do przedszkola, każdego ranka gra w piłkę w kuchni. Ten dzieciak naprawdę kocha futbol."
"On mówi: 'Tatusiu, tatusiu - chodź i zagraj ze mną'. Rano jestem zmęczony, ale jeśli powiem 'nie', zaczyna płakać, więc nigdy tego nie mówię. Ma tyle energii. Może grać non-stop, przez cały dzień! A jeśli mogę mu pomóc być szczęśliwym, to czyni mnie szczęśliwym. Wiem, czego nie miałem, gdy byłem chłopcem i to jest to, co mogę mu dać".
Pardew zawsze wierzył, że Alex dostanie się do składu. "Mieliśmy z niego olbrzymią pociechę w 2007 roku, z jego umiejętności do przerywania akcji, a następnie podłączania się pod nie. Ostatni mecz w Premier League graliśmy z Liverpoolem na Anfield, zremisowaliśmy 2:2. The Reds posiadali w środku pola Gerrarda i Mascherano, a to Alex był najlepszym zawodnikiem na boisku. Później wrócił do Arsenalu, a ja czułem, że był trochę zbyt długo w cieniu, gdy w składzie występował Flamini".
"Gdy był dzieckiem, trudno było go nie lubić. On nie zrobi nic, co mogłoby cię urazić. Miał zuchwały cel, był dobrze wychowany i bardzo polubowny. Mógłby być lepszy, gdyby treningi zaczynały się o dwunastej, bo bardzo lubi swoje łóżko. Cały Alex".
Song grał w tej samej francuskiej młodzieżówce, co Samir Nasri, lecz ostatecznie wybrał reprezentację Kamerunu. Ciccolini namawiał go, by grał dla Francji, ale on wybrał grę dla kraju, w którym się urodził. "To było moje serce. Gdy decyzję podejmowała moja głowa, wybierałem Francję, ale serce przemówiło do mnie i powiedziałem 'tak' Kamerunowi". Lwy grają mecze u siebie na Omnisports Stadium w Yaoundé. "Każdego razu, gdy tu jestem, mówię: 'dziękuję, Boże', bo moje życie ocalało. Ludzie w Afryce nie mają możliwości. Istnieje wielu bardzo dobrych piłkarzy, którzy nigdy nie dostali swojej szansy".
Gdy przeszedł do Charltonu, wielu mówiło, że zostanie tam, bo jest to dobre miejsce na start. Ale zawodnik tak nie myślał: "Wierzyłem w swoją przyszłość w Arsenalu, gdyż boss powiedział mi, że we mnie wierzy".
"Mówił: 'Powiedziałem ci, żebyś tu przyjechał, bo widziałem jak grasz i wiem, co możesz osiągnąć'. Mogę z nim pracować nad udoskonaleniem swej gry. Teraz on czasem mówi do mnie: 'Pamiętasz, gdy pierwszy raz tu przybyłeś? Twój pierwszy kontakt z piłką?', a ja odpowiadam: 'Tak, szefie, pamiętam'."
Choć zawodnik dopiero w ubiegłym tygodniu powrócił z Pucharu Narodów Afryki, znaczenie tego piłkarza dla klubu odzwierciedla fakt, że już tego popołudnia wystąpi w spotkaniu z Manchesterem United [tekst w wersji angielskiej został opublikowany wczoraj rano - przyp. red.] na Emirates Stadium.
Jego wartość pochodzi z jego siły fizycznej, umiejętności odbioru piłki i celności podań. Nie stara się być kimś, kim nie jest. Gdy pytam go, czy kiedykolwiek przekona innych pomocników Arsenalu do pomagania mu w obronie, on dyplomatycznie udaje, że nie słyszał tego pytania.
"Moja rola jest ważna, ponieważ ochraniam defensywną czwórkę, a jednocześnie jestem pierwszym piłkarzem, który wyprowadza ją do piątki z przodu. Kiedy zaczynałem grać na tej pozycji, widziałem Claude'a Makalele w telewizji. To jest bardzo inteligentny piłkarz, zawsze odpowiednio się ustawia".
"Jeśli zostaję na swojej pozycji, inni pomocnicy mogą iść do przodu, ale jeśli atakuje rywal, mam za zadanie zwolnić jego akcję, by inni mogli wrócić."
A co z jego lewą nogą? Czy znalazł jakieś jej zastosowanie? Alex śmieje się. "Hey, ja bardzo poprawiłem grę lewą nogą! Teraz mogę nią podawać i używać jej, a jestem pewien, że w przyszłości będę robił to jeszcze częściej!".
Zobacz także:
Możliwe cztery powroty na BlackpoolArsenal.com / 19.08.2010; 18:17
Djourou powróci na mecz z Blackpool?telegraph.com.uk / 18.08.2010; 01:20
Van Persie, Fabregas i Song nie zagrają z LegiąArsenal.com / 02.08.2010; 13:05
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (96):
laskowski19051995; użytkownik
komentarzy: 2804 newsów: 0
20.02.2010; 21:35
Lubię go dobry zawodnik i fajny gość :]
Michal95; użytkownik
komentarzy: 911 newsów: 0
12.02.2010; 13:50
Lubie takie tekst. okazuja one zawodnikow znanych jedynie z telewizji gazet czy internetu z innej strony - jako normalnych ludzi z uczuciami, historia, problemami, swoim wlasnym charaktere. Szkoda mi tego chlopakaz racji jego trudnych lat mlodosci i straty ojca. Wierze jenak, ze los mu to wynagrodzi wspaniala kariera pilkarska oraz w postaci rodziny. Wierze, ze zawsze pozostanie soba - milym facetem a nie zmieni sie jak inni pod wplywem pieniedzy czy slawy. Trzymam za niego kciuki bo bardzo go lubie i zycze wszystkiego najlepszego.
Guunerr; redaktor
komentarzy: 499 newsów: 91
04.02.2010; 11:36
To jego synowie też będą grali dla Arsenalu :)
szwarcekruper; użytkownik
komentarzy: 262 newsów: 0
03.02.2010; 22:07
bartios > Nie często wychodzi do gry w podstawowym składzie?
...
...
osiem1989; użytkownik
komentarzy: 85 newsów: 0
03.02.2010; 19:30
świetny artykół jesli o mnie chodzi chcialbym wiecej takich o zawodnikach arsenalu..bardzo milo jest dowiedziec sie czegos wiecej o zawodniku..cos o jego zyciu prywatnym itp :)
Song to naprawde świetny pilkarz a popatrzcie ze on ma dopiero 22 lata! cala kariera jeszcze przed nim on sie ciagle uczy
Song to naprawde świetny pilkarz a popatrzcie ze on ma dopiero 22 lata! cala kariera jeszcze przed nim on sie ciagle uczy
bartios; użytkownik
komentarzy: 507 newsów: 0
03.02.2010; 17:52
Extra gracz!!! Mam nadzieję że zostanie w arsenalu do końca kariery. Szkoda tylko że nie za często wchodzi do gry w pierwszym składzie. Jest bardzo młody i mam wrażenie że niedługo będą się biły o niego zespoły z całej europy. Ciekawie na jakim poziomie będzie grał za 2-3 lata.
Kanonierka15; użytkownik
komentarzy: 2129 newsów: 4
03.02.2010; 16:13
Mówi się, że młodzi chłopcy z naszych rezerw, kiedy będą stanowili o sile pierwszej drużyny, Arsenal będzie nie do pokonania. Wyobraźcie sobie co będzie za 20 lat, kiedy w jednej drużynie z herbem Arsenalu na piersi spotkają się młody Arszawin, Van Persie, Song...;D. Nawet nie pomyślałam, że Alex ma już założoną rodzinę, wygląda jeszcze na dzieciaka, ale to dobrze, że ma już "spokój".
Jestem pewna, że kiedyś również lewa noga będzie jego mocnym punktem
Jestem pewna, że kiedyś również lewa noga będzie jego mocnym punktem
Eldo; użytkownik
komentarzy: 84 newsów: 0
03.02.2010; 15:32
W ostatnich meczach gdy Song grał w PNA, był widoczny jego brak w składzie Arsenalu, dobrze, że jest już z nami, z meczu na mecz jest coraz lepszy.
simon90; użytkownik
komentarzy: 772 newsów: 0
03.02.2010; 14:55
Super facet ;) Sodówa mu nie odbiła ;)
Henry1855; użytkownik
komentarzy: 422 newsów: 0
03.02.2010; 14:03
Wielki czlowiek, juz wielki zawodnik, a zapewne poczyni jeszcze progres. W tym sezonie jeden z najbardziej znaczacych zawodnikow w druzynie Arsenalu. I cos czyje ze bedzie z nami bardzo dlugo, byc moze do konca kariery



































