homemailmap
kanonierzy

FreeKick: Ade-bajoro

13.09.2009; 14:25 / Freelover

- Jedną z dziwnych, niewytłumaczalnych ułomności istoty ludzkiej jest masochistyczne upodobanie do komplikowania sobie życia. Są pewne przykre i bolesne sytuacje, których można uniknąć bez większego wysiłku, a jednak tak często nie zadajemy sobie nawet tego mniejszego wysiłku, by je ominąć. Dziś właśnie o tym.

Różne są definicje pojęcia ,,kibic". Jednym kojarzy się ono z wiernością, lojalnością, poczuciem wspólnoty i pasją, a innym - z bandą agresywnych prymitywów, machających szalikami, chlejących na umór piwsko i skandujących aż do zdarcia gardła nazwę klubu, o którym tak naprawdę nic nie wiedzą, bo nie interesuje ich wynik meczu, tylko wynik bójki pomiędzy Siwym a Łysym, dwa rzędy niżej.
Czy to możliwe, że ów prymitywny, pierwotny instynkt bezdennej głupoty szalikowca drzemie gdzieś w głębi większości z nas?

Zacznę od samokrytyki. Nic mnie nie łączy z Arsenalem, jestem kibicem Realu Madryt - klubu, który nie wyciąga żadnych wniosków z własnych błędów. Tak, uderzam się w piersi i przyznaję, że dziwi mnie cała ta euforia wśród kibiców Królewskich, związana z powrotem Florentino Prezesa i ery Galacticos. Jasne, sympatycznie jest mieć na rozegraniu najlepszego rozgrywającego na świecie, a na skrzydle - najlepszego skrzydłowego. I tuzin innych gwiazd na boisku i na ławce. Do tego stopnia, że czasem sobie myślę, że sam mógłbym być takim Manuelem Pellegrinim, mając do dyspozycji takich piłkarzy. Choć nawet Football Manager utwierdza mnie w przekonaniu, że kiepski ze mnie taktyk...

Taki kłopot bogactwa jest bardzo ładny dla oka. Wreszcie, po kilku latach, będę mógł oglądać efektowne akcje i - daj Boże - zniknie gdzieś ta wieczna karuzela formy i nieporadność, a wiele kolan ugnie się przed Realem jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. To cudownie.
Tylko... ile Realu zostało w Realu? Ilu piłkarzy, z którymi łatwo się identyfikować, a ile biegających walizek z banknotami?
Jeśli w futbolu utrzyma się tendencja, w której resztki tradycji, zasad i wartości ustępują miejsca coraz bardziej zachłannej karcie kredytowej, to może my - Polacy - nie powinniśmy zostawać z tyłu, tylko pójść za modą? Zwolnijmy Grzegorza Lato ze stanowiska prezesa, a ,,Fryzjera" z więzienia. Niech zamienią się rolami.

Panuje też powszechne stwierdzenie, że Real marnuje piłkarzy. Omijając już fakt, że mógłbym wskazać multum zawodników zmarnowanych także przez inne wielkie kluby - Real wcale nie marnuje piłkarzy. Wielu z tych, których uważa się za zmarnowanych, w obiektywnej rzeczywistości brylowało w Madrycie. Co z tego, skoro mimo wszystko większosć z nich zostaje potraktowana jak bezużyteczny śmieć...
Perez nie wyciąga wniosków, i nie mówię tego tylko na podstawie faktu, że ślepo powtarza nieprzemyślaną galaktyczną erę, która przy pierwszym podejściu, po sekundach sukcesu przyniosła godziny bolesnej posuchy. Im bardziej napompowany balonik, tym większy ból ucha, kiedy pęka. (Balon, nie ucho...)
Równie niebezpieczną cechą charakteru Pereza, która wcale nie zmieniła się przez te lata, jest granicząca z bezczelnością arogancja, i wiążący się z tym sposób traktowania piłkarzy. Niczego nie nauczyły go, i milionów zaślepionych kibiców, bolesne klapsy od Samuela Eto'o czy Fernando Morientesa. Teraz mamy wrogów w Mediolanie, Monachium, Manchesterze...

A Ty, z czego się cieszysz, szanowny fanie Kanonierów? A może wydaje Ci się, że to, co napisałem o Realu, w żaden sposób nie dotyczy Twojego klubu?
Właśnie stworzyliście sobie nowego, bardzo groźnego wroga, i to w dużej mierze na własne życzenie.
Oczywiście, można sobie zamknąć oczy i obronić honor klubu wymówką, że to wszystko wina Adebayora. Że jest wcieleniem zła. Że materialista, że bezuczuciowy najemnik, wreszcie - że był za słaby na Arsenal.
Problem polega na tym, że ten materialista, najemnik i przeciętniak, dla którego nie macie godnego zastępcy, właśnie złoił Arsenalowi zadek w meczu o sześć punktów, i z dziką przyjemnością będzie tę czynność powtarzał przy każdej sposobności. Wczoraj udowodnił, że noga mu nie zadrży. A jego prostackie zachowanie po zdobyciu bramki musiało Was zaboleć bardzo mocno, bo niedawno taką radość okazywał wam po zdobyciu gola dla Arsenalu, a nie przeciwko niemu.

Czy nie zbyt lekką ręką pozbyliście się tego najemnika? Czy, zanim zostanę zjedzony za taki punkt widzenia, zastanowiliście się choć raz, czy Adebayorowi nie należała się druga szansa, odrobina więcej zrozumienia i wsparcia, na które zasługują nawet najemnicy? Zwłaszcza, jeśli strzelają bramki jak na zawołanie i są siłą napędową klubu, który stanowi poważną konkurencję dla Arsenalu. I to wszystko dzięki decyzji władz Arsenalu o sprzedaży Adebayora - wywołanej w głównej mierze przez postawę kibiców, w tym wielu z was.
Jednorazowy, przypadkowy wybryk, spowodowany przez okoliczności, czy podążanie jedną z mrocznych i prowadzących donikąd ścieżek wydeptanych przez Real? A może to ja się mylę, i dalej uważacie, że w sprawie Adebayora wszystko potoczyło się dokładnie tak, jak powinno? Zapraszam do dyskusji.

Free, współwłaściciel LosBlancos.pl



zobacz aktualności na temat:
oceń tego newsa:
Tylko dla zarejestrowanych i niezablokowanych użytkowników serwisu!

-Zobacz także:
Brak newsów o podobnym temacie!
-Skomentuj artykuł:

Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!

-Komentarze użytkowników (123):
-
lukasz19031989; zawieszony komentarzy: 1362 newsów: 0
23.04.2010; 20:36
Wstyd.
-
cescfabregas1991; użytkownik komentarzy: 1206 newsów: 0
12.02.2010; 18:03
ja bynajmniej tego zawodnika zawsze będe szanował choć to co zrobił na ostatnim meczu z nami... wstyd mi było, że tak mogą zachowywać się byli kanonierzy...
-
JacOsc; zawieszony komentarzy: 487 newsów: 0
15.10.2009; 16:47
Czytam to chyba 3 raz i dalej nie mogę się powstrzymać od śmiechu... Ciekawe czy ty byłeś taki wielki jak Capello sprzedał Beckhama, a ten zaczął grać jak młody Bóg? "A może to ja się myle, i w tej sprawie posżło wszystko tak jak powinno"... Żałosne... Jeżeli chcesz takie mądrości tu publikować to już lepiej nic nie pisz... Z resztą słyszałem, że zdegradowali Cię do rangi użytkownika. I bardzo dobrze. Wal takie farmazony na swojej stronie - tam z tego co wiem polali by Ci za ten "felieton"
-
CLEVER; użytkownik komentarzy: 903 newsów: 0
08.10.2009; 17:24
Nie widzę związku :D Co ma wspólnego to, że real skupuje gwiazdy z tym, że Arsenal pozbył się Adebayora? Z reszta nie wiem jak inni ale ja uważam, że w ostatnim sezonie adebayor byl najslabszym punktem druzyny i z cala pewnoscia w tym sezonie gramy lepiej (bez niego).
-
robinho705; użytkownik komentarzy: 8 newsów: 0
26.09.2009; 11:55
Freelover z tego twojego newsa można wyczytać
że uważasz się za jakiegoś eksperta piłki nożnej.
Chyba nie znasz tak do końca historii Realu , więc lepiej siedź cicho , przeczytaj sobie innych komentarze , wtedy może zrozumiesz , że nie jesteś jakimś ekspertem
-
Q_Bert; użytkownik komentarzy: 357 newsów: 0
15.09.2009; 17:42
Mnie to przypomina list który kibic Realu chciał wysłać do zarządu Arsenalu, chcąc dowiedzieć się paru rzecz.
Krótki wstęp a po tym czemu to a czemu tamto.
Nie widzę żadnego sensu w publikowania takiego "czegoś". Bo Felietonem tego nazwać się nie da.
-
Kanonierka15; użytkownik komentarzy: 2129 newsów: 4
15.09.2009; 12:57
Adebayor dostał kilka szans, może nawet o kilka za dużo. Mówienie, więc, że wyrzuciliśmy go bez namysłu, jest nie na miejscu.
-
Stasiu88; zawieszony komentarzy: 46 newsów: 0
15.09.2009; 11:09
hahaha Freelover na łańcuch i leżeć!
-
Freelover; użytkownik komentarzy: 80 newsów: 0
15.09.2009; 11:00
Stasiu: do budy.
-
Peter_HK44; użytkownik komentarzy: 879 newsów: 0
15.09.2009; 01:44
W komentarzach wylało się już sporo goryczy, ale dla mnie ten felieton również jest naciągany i niezbyt wysokich lotów. A Adebayor'a broniłem, byłem za tym, żeby dostał tę drugą szansę, ale teraz po jego odejściu myślę, że sprzedaż to był dobry ruch ze strony Boss'a i zarządu. Ade po prostu nie chciał grać dla "Kanonierów" i tyle. Pewnie nawet gdyby dostał większy kontrakt w Londynie to wcale nie grałby z większym zaangażowaniem, bo widać było, ze występy w trykocie "The Gunners" już go nie interesują. A Arsenal przynajmniej zarobił na nim dobre pieniądze.
Dużo bardziej żałuję odejścia Kolo, ale cóż tak widać musiało być. Dla Toure pełny szacun za lata na Emirates!



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt|Typer|Wyniki na zywo
Copyright © 2006-2010 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved