Gazidis: Salary cap nadzieją dla Premiership
02.07.2009; 08:52 / Krzysztof Mierkiewicz
Urodzony w Johannesburgu dyrektor wykonawczy Arsenalu zaapelował do klubów angielskiej Premier League o rozważenie wprowadzenia salary cap, które zapewniłoby całej lidze finansową stabilizację.Apel Gazidisa wydaje się być reakcją na transferowe poczynania właścicieli The Citizens. Klub z Manchesteru przeznacza ogromne środki na sprowadzanie nowych i podnoszenie zarobków dotychczasowych piłkarzy.
- Moim zdaniem takie rozwiązanie jest godne naszej [klubów EPL – przyp. red.] uwagi. Wdrożenie salary cap na wzór zawodowych lig z USA z pewnością korzystnie wpłynęłoby na piłkę nożną.
- Powinnością każdego z zespołów jest dbanie o stabilność finansową ligi, a ograniczenia płacowe mogą prowadzić do jej osiągnięcia. Istnieje też wiele innych sposobów, by ten cel zrealizować – powiedział Gazidis w wywiadzie dla The Guardian.
Salary cap zakłada ustanowienie pułapu kwot przeznaczanych przez klubu z danej ligi na transfery i wynagrodzenia piłkarzy. Podobne rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje w NBA i NHL, zapobiegając dominacji jednego klubu.
Teamtalk.com
Zobacz także:
Gazidis: GPS - panaceum na kontuzjeArsenal.com / 13.05.2010; 17:34
Gazidis pewny kontraktu WengeraArsenal.com / 11.05.2010; 22:54
Gazidis o długachArsenal.com / 11.05.2010; 21:17
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (40):
Yeti; redaktor
komentarzy: 444 newsów: 53
03.07.2009; 18:16
W kwestii głupich pomysłów - zwracam honor, poprzednią durnotę wymyślił Wenger i też było to związane z jakimiś limitami.
Przy salary cap ograniczamy wydatki klubów, a więc także pensje zawodników. W NBA ograniczenia są, co mi się bardzo nie podoba, podobnie jak fakt, że z owej ligi się nie spada. Tak szalenie komercyjne przedsięwzięcie, jak NBA, która nie ma niemal nic wspólnego z czystą, sportową walką jak równy z równym nie powinna być tu wzorem rozwiązań i ligi, do jakiej winna dążyć Premiership.
Wprowadzenie jakichkolwiek ograniczeń w handlu jest krokiem lewicowym, socjalistycznym, a więc ten pomysł Gazidisa jest pomysłem mającym korzenie w lewicy, a skrajna lewica to komunizm. Trochę to uprościłem, oczywiście celowo. ;)
Zresztą, powiem Ci więcej: to pieniądze sprawiają, że dzisiaj rozgrywki futbolowe na świecie są bardziej emocjonujące. To wejście Chelsea zmusiło Manchester do wydawania grubych kwot co sezon. Wcześniej w lidze angielskiej wystarczyło mieć jedenastkę z trzema, czterema piłkarzami światowej klasy i można było walczyć o mistrza. Od wejścia Abramowicza, a ściślej - dojścia Mourinho i jego projektu rotacji i szerokiego składu - Manchester nie mógł już sobie pozwolić na graniem "Becks do Ruuda może się uda". ;)
To właśnie kasa Abramowicza i niebotyczne kwoty na transfery zmusiły Manchester do wydawania takich kwot i gromadzenia szerokiego składu. Próbowały do tego zmusić także Arsenal, ale Kanonierzy akurat budowali nowy stadion i nie mogli sobie na to pozwolić. Stąd taki rozstrzał pomiędzy ManUtd i Chelsea, a resztą. No, ostatnio do tego grona dołączył Liverpool, ale także wiązało się to ze sporymi wydatkami na Torresa i kilku jego kompanów.
Jasne, salary cap byłoby korzystne dla Arsenalu, ale jest - moim zdaniem - nieuczciwe i szkodliwe dla całej ligi. I jako takie nie powinno być wprowadzone. ;)
Przy salary cap ograniczamy wydatki klubów, a więc także pensje zawodników. W NBA ograniczenia są, co mi się bardzo nie podoba, podobnie jak fakt, że z owej ligi się nie spada. Tak szalenie komercyjne przedsięwzięcie, jak NBA, która nie ma niemal nic wspólnego z czystą, sportową walką jak równy z równym nie powinna być tu wzorem rozwiązań i ligi, do jakiej winna dążyć Premiership.
Wprowadzenie jakichkolwiek ograniczeń w handlu jest krokiem lewicowym, socjalistycznym, a więc ten pomysł Gazidisa jest pomysłem mającym korzenie w lewicy, a skrajna lewica to komunizm. Trochę to uprościłem, oczywiście celowo. ;)
Zresztą, powiem Ci więcej: to pieniądze sprawiają, że dzisiaj rozgrywki futbolowe na świecie są bardziej emocjonujące. To wejście Chelsea zmusiło Manchester do wydawania grubych kwot co sezon. Wcześniej w lidze angielskiej wystarczyło mieć jedenastkę z trzema, czterema piłkarzami światowej klasy i można było walczyć o mistrza. Od wejścia Abramowicza, a ściślej - dojścia Mourinho i jego projektu rotacji i szerokiego składu - Manchester nie mógł już sobie pozwolić na graniem "Becks do Ruuda może się uda". ;)
To właśnie kasa Abramowicza i niebotyczne kwoty na transfery zmusiły Manchester do wydawania takich kwot i gromadzenia szerokiego składu. Próbowały do tego zmusić także Arsenal, ale Kanonierzy akurat budowali nowy stadion i nie mogli sobie na to pozwolić. Stąd taki rozstrzał pomiędzy ManUtd i Chelsea, a resztą. No, ostatnio do tego grona dołączył Liverpool, ale także wiązało się to ze sporymi wydatkami na Torresa i kilku jego kompanów.
Jasne, salary cap byłoby korzystne dla Arsenalu, ale jest - moim zdaniem - nieuczciwe i szkodliwe dla całej ligi. I jako takie nie powinno być wprowadzone. ;)
crisadus; użytkownik
komentarzy: 5265 newsów: 0
03.07.2009; 07:44
Mnie się ten pomysł nie podoba. Niech sobie City kupi kogo chce i tak nas nie wyprzedzi.
Marex; użytkownik
komentarzy: 2904 newsów: 2
02.07.2009; 22:34
Dokładniej ligi angielskiej, bo nie powiem Real przesadza ostatnio.
Marex; użytkownik
komentarzy: 2904 newsów: 2
02.07.2009; 21:28
Trochę nie jasno napisałem:
W komunizmie zarobki były niemal identyczne, zresztą jak sam napisałeś nie miało to większego znaczenia, ale czy przy wprowadzeniu salary cap ograniczamy zarobki klubów czy tylko zawodników?
Tak rzecz jasna powinno być.
Na chwilę obecną jeszcze nie robią tego co Real, nie pozwala im na to ich ranga, piłkarze nie chcą przychodzić choćby mieli zarabiać więcej (np. Kaka), bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że tak też pozostanie, i chore kwoty nie zniszczą piłki nożnej.
W komunizmie zarobki były niemal identyczne, zresztą jak sam napisałeś nie miało to większego znaczenia, ale czy przy wprowadzeniu salary cap ograniczamy zarobki klubów czy tylko zawodników?
Tak rzecz jasna powinno być.
Na chwilę obecną jeszcze nie robią tego co Real, nie pozwala im na to ich ranga, piłkarze nie chcą przychodzić choćby mieli zarabiać więcej (np. Kaka), bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że tak też pozostanie, i chore kwoty nie zniszczą piłki nożnej.
Marex; użytkownik
komentarzy: 2904 newsów: 2
02.07.2009; 21:07
Nie musisz mi tłumaczyć definicji komunizmu, chyba, że chcesz się pochwalić, że znasz definicję. Jak tak to brawo!
Jednak nie bardzo ma się to do pomysłu Gazidisa i próby powstrzymania szaleńców za jakich uważam właścicieli Manchesteru City, przecież pisałem wyraźnie ograniczyć kwoty w transferach i pensjach, tak aby nie były one niebotyczne, nie chodzi mi tu o wprowadzenie komunizmu piłkarskiego jak to sam ująłeś. Powinny być one rozsądne, odpowiednio wysokie, tak, żeby nie ograniczać klubów, ale powstrzymać co niektórych szalonych właścicieli, którzy chcą wykupić od innych klubów piłkarzy i stać się potęgą w 2-3 lata.
W komunizmie zarobki były niemal identyczne, zresztą jak sam napisałeś nie miało to większego znaczenia, ale czy przy wprowadzeniu salary cap ograniczamy zarobki?
Nadal nie napisałeś odpowiedzi na moje pytania. Dlaczego jest to kolejny głupi pomysł Gazidisa? Jakie były inne? Dlaczego NBA i NHL są komunistyczne? Mało płacą graczom tamtych lig, bo przecież to komunizm?
Najlepiej zarabiający koszykarze w NBA:
1. Kevin Garnett (Boston Celtics) 24,75 mln dol.
2. Jason Kidd (Dallas Mavericks) 21,37
2. Jermaine O'Neal (Miami Heat) 21,37
4. Kobe Bryant (Los Angeles Lakers) 21,26
5. Shaquille O'Neal (Phoenix Suns) 21
6. Allen Iverson (Detroit Pistons) 20,84
6. Stephon Marbury (Boston Celtics) 20,84
8. Tim Duncan (San Antonio Spurs) 20,6
9. Tracy McGrady (Houston Rockets) 20,37
10. Ray Allen (Boston Celtics) 18,39
To jest mało?
Powód? Nie niszczenie tego co piękne w piłce - zdrowej rywalizacji na boisku i po za nim, a także nie sprowadzanie gry w piłkę do interesów. Zbudowanie drużyny opartej na pieniądzach inwestorów to nic w porównaniu z modelem drużyny jaką buduje Wenger i z tego bardzo się cieszę. Pomysł Gazidisa popieram, uważam, że zna się na tym, przecież nie byle gdzie pracuje i zna się na rzeczy na pewno lepiej niż my ;) Po za tym doświadczenie pokazało na przykładach NBA i NHL, że może się to sprawdzić.
Jednak nie bardzo ma się to do pomysłu Gazidisa i próby powstrzymania szaleńców za jakich uważam właścicieli Manchesteru City, przecież pisałem wyraźnie ograniczyć kwoty w transferach i pensjach, tak aby nie były one niebotyczne, nie chodzi mi tu o wprowadzenie komunizmu piłkarskiego jak to sam ująłeś. Powinny być one rozsądne, odpowiednio wysokie, tak, żeby nie ograniczać klubów, ale powstrzymać co niektórych szalonych właścicieli, którzy chcą wykupić od innych klubów piłkarzy i stać się potęgą w 2-3 lata.
W komunizmie zarobki były niemal identyczne, zresztą jak sam napisałeś nie miało to większego znaczenia, ale czy przy wprowadzeniu salary cap ograniczamy zarobki?
Nadal nie napisałeś odpowiedzi na moje pytania. Dlaczego jest to kolejny głupi pomysł Gazidisa? Jakie były inne? Dlaczego NBA i NHL są komunistyczne? Mało płacą graczom tamtych lig, bo przecież to komunizm?
Najlepiej zarabiający koszykarze w NBA:
1. Kevin Garnett (Boston Celtics) 24,75 mln dol.
2. Jason Kidd (Dallas Mavericks) 21,37
2. Jermaine O'Neal (Miami Heat) 21,37
4. Kobe Bryant (Los Angeles Lakers) 21,26
5. Shaquille O'Neal (Phoenix Suns) 21
6. Allen Iverson (Detroit Pistons) 20,84
6. Stephon Marbury (Boston Celtics) 20,84
8. Tim Duncan (San Antonio Spurs) 20,6
9. Tracy McGrady (Houston Rockets) 20,37
10. Ray Allen (Boston Celtics) 18,39
To jest mało?
Powód? Nie niszczenie tego co piękne w piłce - zdrowej rywalizacji na boisku i po za nim, a także nie sprowadzanie gry w piłkę do interesów. Zbudowanie drużyny opartej na pieniądzach inwestorów to nic w porównaniu z modelem drużyny jaką buduje Wenger i z tego bardzo się cieszę. Pomysł Gazidisa popieram, uważam, że zna się na tym, przecież nie byle gdzie pracuje i zna się na rzeczy na pewno lepiej niż my ;) Po za tym doświadczenie pokazało na przykładach NBA i NHL, że może się to sprawdzić.
Yeti; redaktor
komentarzy: 444 newsów: 53
02.07.2009; 19:18
No właśnie. A komunistom chodzi głównie o zablokowanie tego samego - wydawania pieniędzy przez bogaczy na co chcą. Stąd systemy komunistyczne raczej likwidują pieniądze poprzez zmniejszenie ich wartości. I tak np. w PRL liczyły się bardziej wpływy niż kasa. ;) Jak byłeś w partii, SB itd. to mogłeś sobie pozwolić na praktycznie wszystko.
A w tym pomyśle chodzi o zmuszenie klubów, by nie wydawały tylu pieniędzy, ile chcą. Dlaczego? Jaki jest jeden sensowny powód?
A w tym pomyśle chodzi o zmuszenie klubów, by nie wydawały tylu pieniędzy, ile chcą. Dlaczego? Jaki jest jeden sensowny powód?
Marex; użytkownik
komentarzy: 2904 newsów: 2
02.07.2009; 17:05
Wolałbym, żeby Usmanov nie dodawał tych pieniędzy do kasy klubu i żeby inni nie dokładali, byłoby ciekawiej. Jednak tego się nie zmieni, a w tyle nie możemy zostawać, więc muszę przyznać rację. Nawet chciałbym, żeby dołożył, żebyśmy nie zostawali w tyle.
Komunizm?! Przecież chodzi tu tylko o zablokowanie tych najbardziej "kosmicznych" transferów czy pensji.
Nie wiem jak Ty, ale ja NBA czy NHL za komunistyczne nie uważam i nie spotkałem się z takim określeniem tych lig. I czy tam są gracze na kartki?
Komunizm?! Przecież chodzi tu tylko o zablokowanie tych najbardziej "kosmicznych" transferów czy pensji.
Nie wiem jak Ty, ale ja NBA czy NHL za komunistyczne nie uważam i nie spotkałem się z takim określeniem tych lig. I czy tam są gracze na kartki?
Yeti; redaktor
komentarzy: 444 newsów: 53
02.07.2009; 16:57
Ale pieniądz właściciela jest pieniądzem klubu, jeśli właściciel tak chce! Jakoś nikt z nas nie burzy się, kiedy mowa o tym, że Asmanov ma dodać trochę kasy do budżetu transferowego Arsenalu.
Nie bądźmy hipokrytami. Jeśli właściciel klubu daje klubowi pieniądze, to klub ma prawo je wydawać jak chce. Każdy tego typu pomysł, jaki prezentuje Gazidis, jest ograniczaniem wolności gospodarczej, wolnego rynku.
Znamy już system, który chciał, by wszyscy mogli wydawać po równo. Nazywał się komunizm. Proponował społeczeństwo bezklasowe - bez biedaków, ale i bez bogaczy. Takie pomysły, jak ten tutaj, są komunizmem piłkarskim - domagają się, by kluby bogate nie mogły wydawać pieniędzy, ponieważ na tych samych piłkarzy nie stać inne drużyny.
Tylko czekać aż zaproponują nam piłkarzy na kartki. :|
Nie bądźmy hipokrytami. Jeśli właściciel klubu daje klubowi pieniądze, to klub ma prawo je wydawać jak chce. Każdy tego typu pomysł, jaki prezentuje Gazidis, jest ograniczaniem wolności gospodarczej, wolnego rynku.
Znamy już system, który chciał, by wszyscy mogli wydawać po równo. Nazywał się komunizm. Proponował społeczeństwo bezklasowe - bez biedaków, ale i bez bogaczy. Takie pomysły, jak ten tutaj, są komunizmem piłkarskim - domagają się, by kluby bogate nie mogły wydawać pieniędzy, ponieważ na tych samych piłkarzy nie stać inne drużyny.
Tylko czekać aż zaproponują nam piłkarzy na kartki. :|
Marex; użytkownik
komentarzy: 2904 newsów: 2
02.07.2009; 16:24
No właśnie znowu piszesz "pieniądze klubów", a to nie pieniądze klubów, ale inwestorów i dopóki inwestor nie sprowadzi za nie nikogo dopóty nie będą one miały z klubem nic wspólnego. Kluby ze swoimi pieniędzmi niech robią dobie co chcą, sami je zarobili, ale skoro futbol ma się podobać, emocjonować nas to chyba lepiej, żeby nie mieszały się w to osoby, które pojęcia o sporcie nie mają, albo dopiero chcą mieć (MC).
Może i sprowadzą ich z zagranicy, ale co za tym idzie kluby za granicą będą osłabione, przecież mając pieniądze nie pójdą do sklepu i nie zamówią nowego piłkarza.
Adams może i z własnej woli by nie chciał iść, ale nie wiadomo czy zarząd klubu nie musiałby go sprzedać, ponieważ dostaliby taką ofertę której nie mogli by odrzucić, nie było by ich na to stać i nie mówię tu o zaledwie 20 tys. różnicy w tygodniówce, ale np. 100, a może 150 - takie kwoty powoli zaczynają wchodzić w grę.
"bardziej wyrównany poziom" można wg. mnie uzyskać przez salary cap, jednak są też pewnie inne sposoby, my jednak nie zmienimy tego i jest to tylko kolejna dyskusja, która nic nie zmieni.
Może i sprowadzą ich z zagranicy, ale co za tym idzie kluby za granicą będą osłabione, przecież mając pieniądze nie pójdą do sklepu i nie zamówią nowego piłkarza.
Adams może i z własnej woli by nie chciał iść, ale nie wiadomo czy zarząd klubu nie musiałby go sprzedać, ponieważ dostaliby taką ofertę której nie mogli by odrzucić, nie było by ich na to stać i nie mówię tu o zaledwie 20 tys. różnicy w tygodniówce, ale np. 100, a może 150 - takie kwoty powoli zaczynają wchodzić w grę.
"bardziej wyrównany poziom" można wg. mnie uzyskać przez salary cap, jednak są też pewnie inne sposoby, my jednak nie zmienimy tego i jest to tylko kolejna dyskusja, która nic nie zmieni.
Yeti; redaktor
komentarzy: 444 newsów: 53
02.07.2009; 16:05
Ale Abramowicz też swoje pieniądze zarobił! Zarobił na nafcie i teraz chce zainwestować w piłkę nożną. Sytuacja jest więc analogiczna do mojego kolegi, który zarobił na giełdzie i chce inwestować w obrazy. Nie mam prawa mu tego zabronić, bo ja też chcę obraz. Nie. Nie mam kasy, nie mam obrazu - proste.



































