Gallas wzywa do walki!
14.12.2006; 18:11 / Patryk Bielski
William Gallas ubiegłej nocy powiedział swoim kolegom z drużyny: "Pokażcie wreszcie troche walki."
Według Francuza Arsenal "zdejmował pedał z gazu" w starciach z drużynami z poza najlepszej czwórki i to może kosztować go tytuł Premiership.
Arsenal w tym sezonie zbierał pochwały za świetną gre kombinacyjną.
Kanonierzy zmietli Liverpool wygrywając 3-0 na Emirates Stadium. Nie dali sobie w kasze dmuchać na Old Trafford wygrywając[1-0] jako jedyni w tym sezonie z ManU. Ponadto, gdyby nie te ostatnie 6 min. w meczu z Chelsea, drużyna z północnego Londynu cieszyłaby się derbową wygraną.
Jednak były też przegrane mecze jak z Fulham czy Boltonem, remis w domu z Boro, Newcastle i Aston Villą, które oddaliły znacznie Arsenal od walki o tytuł.
W zeszłym tygodniu Michael Ballack, pomocnik Chelsea, w jednym z wywiadów powiedział, że Arsenal może grać widowiskowo dla oka, ale nie wygra tym sposobem żadnych nagród.
Francuski obrońca, 29-letni, Gallas zdaje się z tym zgadzać - choć niechętnie.
"Problemem Arsenalu na dzień dzisiejszy jest to, że tracimy punkty z mniejszymi drużynami. Nigdy nie przegrywamy w starciu z wielkimi klubami - nawet gdy jest wielkie "ciśnienie"."
"Trochę spuszczamy z tonu grając z niby słabszymi drużynami. Może nie za bardzo motywujemy się wzajemnie do tych spotkań?"
"Potrzeba nam czegoś więcej od pięknego futbolu, aby wygrywać mecze - musimy trochę więcej walczyć."
"Będzie bardzo trudno zdobyć tytuł. Chociaż ciągle mam nadzieje..."
"Jesteśmy daleko w tyle i zawsze jest trudno powrócić do walki o tytuł Mistrza Premiership."
"Będziemy dalej trzymać się nadzieji. ManU i Chelsea mogą się potknąć, a my spróbujemy to wykorzystać. Teraz wszystko zależy od nas - żebyśmy nie stracili ani jednego punktu."
Kanonierzy.com
Sprawdź aktualne kursy w MyBet.com | Podyskutuj o tym na forum dyskusyjnym
Zobacz także:
Skomentuj artykuł:Tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu!
Komentarze użytkowników (0):









































