homemailmap
kanonierzy
MyBet

Komentarze użytkownika Don_Corleone

Znaleziono 96 komentarzy użytkownika Don_Corleone.

Pokazuję stronę 1 z 3 [komentarze od 1 do 40]:

Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 11:06
Nie wiem czym, słabo zmotywował zawodników? Pogłaskał Bendtnera po główce i przetarł jego różowe korki? Źle ich nastawił? Nie mam pojęcia, jest trenerem i podobnie jak drużyna przegrał wczorajszy mecz, tyle. A Merida zamiast nieustannych rajdów mógł się kilka razy rozejrzeć i lepiej podać, niż dryblować. Akcję o której mówisz widziałem, ładna... A co z resztą meczu? A ja podniecać Bendtnerem się nie będę dlatego, że od czasu do czasu strzeli bramkę, bo to jego obowiązek - jest NAPASTNIKIEM. Możemy dokończyć dyskusję na priv, bo nie ma sensu przekonywać się tutaj o swoich racjach... Danke, fenkju, gutnajt :P
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:54
A i Wojt, wybacz tą wycieczkę osobistą, ale uderzyło mnie "fandastycznej" :)
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:53
Skupiając się na Arsenalu poproszę Cię jeszcze, żebyś nie wkładał mi w usta słów (ani niczego innego:P) których nie powiedziałem. Napisałem, że jednym z powodów przegranej był brak doświadczenia, za co młodych nie obwiniam! I ja wiem, że to ich puchar, dlatego zauważ, że nie prosiłem w felietonie o starszych graczy. A jeśli piszesz, że się sfrustrowali i rozczarowali, to chyba też tak nie powinno być, zawsze należy walczyć do końca, a nie się frustrować, jak np LeBob ;]
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:38
Wojt... najpierw ochłoń i nie napinaj się tak, później sięgnij po słownik ortograficzny, a jak już poczytasz, to wróć. A ja w tym czasie wezmę okulary, albo lupę i poszukam fragmentu, gdzie napisałem, że Wenger wystawił za młody skład... Czekaj, czekaj... nie widzę! Brakowało mi koncentracji, wykończenia, skupienia, strzałów z dystansu, pressingu i tak mógłbym jeszcze trochę powymieniać... Jeśli uważasz inaczej, Twoje prawo, możesz sądzić że mecz był wspaniały, a Burnley wygrało na farcie... Można i tak :)
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:30
Wszyscy wiemy jak Barzini skończył... :> Koniec offtopu!
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:29
Ahaaa, napisałeś tak? "Teraz najłatwiej jest krytykować młodych i pisać jacy to oni, są słabi", hm, wybacz, ale jasnowidzem nie jestem... ;]

a że szyderczo się wypowiadam? Wybacz panie Bob, ale już taki ze mnie... szyderca, "żałosny" kolego (przynajmniej w moim odczuciu) :P
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:05
I nie wiem drogi Bobie czy dostrzegłeś, ale ja nie krytykowałem ich umiejętności, tylko w głównej mierze grę we wczorajszym meczu. Umiesz pan czytać? Bo jak nie, toś "przykry" :)
Komentowany temat: Nie zabiera się drewna do lasu, ani na mecz, nawet, jeżeli jest to Carling Cup... 03.12.2008; 10:03
Oj Le... Bob... Trafny nick! :) Także Bobie - przyznam, że wzruszyłeś mnie... Ten tekst i ja jesteśmy tacy przykrzy, że można nas określić łzowyciskacze :( A buuuu!

Chciałbym zauważyć, że zarówno Wigan jak i Sheffield ŻADNEGO oporu nie stawiały... Burnley postawiło. Taka mała subtelna różnica. A odnośnie komentarza Wojta. Wierz "zaś" w jego umiejętności, Twoje prawo. Tekst jest umieszczony jako felieton. A że czujesz się obrażony... PRZYKRO mi, ale program "Wybacz Mi" skończył się w TVN lata temu :)
Komentowany temat: Arsenal żegna się z rozgrywkami Carling Cup! 02.12.2008; 22:34
........ochłonę........, obejrzę Wojewódzkiego na rozprężenie....... i napiszę coś dzisiaj....... moim Okiem
Komentowany temat: Chelsea : Arsenal - 0:3, czyli krótko okiem Dona. 01.12.2008; 12:42
Łaaaaaaaaaał, dziękuje Panie Kowalczyk, spowodował Pan, że odrazu jestem szczęśliwszym człowiekiem, a podobno odnotowano również spadek głodu w Afryce... :)
Komentowany temat: Jesień... Przeżyjmy to jeszcze raz! 26.11.2008; 21:45
Mogę też się wypowiedzieć? Gęsto się zrobiło, ale dla Dona powinno miejsce się znaleźć. Skoro wszyscy tutaj szczerzy się zrobili jak goście Ewy Drzyzgi, to i ja zasiądę do tych "Rozmów w kroku" (nie pisać mi, że niesmaczne!).

Lecę od początku. Wstęp nie znudził, przydługawy, przunudnawy, ale później było już dużo lepiej, czyli tak, jak mnie do tego przyzwyczaiłeś. Trafne spostrzeżenia ubrane w charakterystyczną ironię z dodatkami złośliwości.

Nie spodziewałem się, że wszyscy się tak uczepią Samira, ale siłą rzeczy sam na to zwróciłem uwagę. Moim skromnym, jak styl bycia Dody, zdaniem Free chciał, żeby motyw Samira i jego metabolizmu był hmm... w pewnym sensie spoilerem felietonu? Elementem charakterystycznym, ciągłym, przykuwającym uwagę przez cały tekst... Nie noszę moherowego beretu, nie wymachuję też parasolką widząc dziennikarzy TVN więc ja zbulwersowany nie byłem wcale, ale fakt faktem, trochę tego było za dużo... Lepsze były bardziej wysublimowane nawiązania do Samira, które też się pojawiały, niż wprost przekształcenia jego nazwiska...

So sayonara, try' tommora' nice to know ya' :)
Komentowany temat: Szpital 19.11.2008; 10:25
Oj skończmy już to, bo mnie to nudzi... Jestem już dawno po osiągnięciu pełnoletności... Niestety... :)
Komentowany temat: Szpital 19.11.2008; 09:46
Panie Kowalczyk, Nie sztuką jest połączyć coś, co pasuje do siebie jak jeden kawałek puzzla do drugiego. I tu przyznam Ci racje, Godfather i Arsenal niewiele mają wspólnego... praktycznie nic. Ja łącze coś, co pozornie do siebie nie pasuje (jak zauważyła poniżej Magda) i jak widać zdecydowanej większości (w komentarzach pod tym tekstem jesteś jedyny, który kręci nosem) ludziom się to podoba, inaczej dawno by zniknęło. Na koniec dodam, że nikt Cię nie zmusza do odwiedzania tego serwisu, bo jeśli liczysz, że takie teksty znikną, to się mylisz... trudno, dalej będziemy "nieprofesjonalni"... ale na szczęście w Twoim mniemaniu...

To jest coś innego, co nas odróżnia, a jeśli chcesz się karmić standardową, niewymagającą papką odsyłam na pudelka, albo na sport.onet.pl. Dziękuję.
Komentowany temat: Szpital 18.11.2008; 19:11
A ja uważam, że Panowie WojO i Kowalczyk są żałośni ;] Czemu? A bo tak. Może na przyszłość jakieś wyjaśnienie? Argumentacja (byle sensowna, a nie - bo tak)
Komentowany temat: Szpital 18.11.2008; 16:03
Hmm, Pegaz z ust mi to wyjąłeś... Tzn. nie konkretnie to, ale prawie :P Pisać na pewno w tej konwencji nie będziemy, bo póki co rozdwojenia jaźni chyba nie mam i jestem jeden. A jeśli chodzi o mnie, to owszem będę. Zgodnie z tytułem zabawnie być nie miało, a teraz idź i nie grzesz więcej (czyt. nie obrażaj Legendy Mario Puzo).
Komentowany temat: Bo rosół był za słony... 30.10.2008; 13:20
funks: "tekst wyjątkowo męczący, chyba pierwszy, którego nie doczytałem do końca... ale <pogrubienie>nadrabiASZ</pogrubienie> ;] filmikiem;)" nie to, zebym sie czepial ;]
Komentowany temat: Bo rosół był za słony... 30.10.2008; 12:15
Ajjj, funks, niedomyślny cuś paniczek jest... I dla wszystkich niedomyślnych: to, że pod tytułem jest moje imię i nazwisko, nie oznacza, że tekst pisałem sam. A teraz pora na niespodziankę... We wstępie jest mowa o dwóch autorach! Tadam! Rahulian to... (uwaga!) (red)aktor RahU, który zresztą rzeczony wstęp pisał.

Odnośnie komentarza pana Adika, Jedynego Prawdziwego Kibica Arsenalu na dodatek wyjątkowo dojrzałego kibicowsko jak i emocjonalnie. Brak tylko malutkiego dystansu i krztyny luzu... Wiesz Pan co to satyra? Albo "coś napisane z przymrużeniem oka"?

Pewnie, że mogliśmy napisać, co zresztą nawet sam miałem zrobić, komentarz przesycony złością, bezradnością itp, itd, ale po co podsycać atmosferę? Stało się, dostaliśmy po dupie w głupi sposób, czego też nie ma co ukrywać. Toteż napisaliśmy coś takiego, dla rozładowania atmosfery. ;]
Komentowany temat: Wieczorne spotkanie... 28.10.2008; 00:49
Dziękuję za wszystkie komentarze, nie mam się z kim wprawdzie kłócić... :P Cóż, skupię się na komentarzu Corthala i nie tylko ze względu na to, że jest najdłuższy... :)

Hmm, w sumie spostrzeżenia i analiza słuszne. Wynika to trochę nie z ograniczonego miejsca na stronie, ale z ograniczonej uwagi i czasu czytelników. Docelowo felieton ten miał być dłuższy, miał zawierać właśnie to, co jak określiłeś zostało tutaj "zarysowane"... Tematy okrojone to wyrzucenie Ramosa z Tottenhamu, zainteresowanie Wengera młokosem z Barcy i pogrom Fenerbahce... Okroiłem te tematy, z racji tego, że a) sporo już o tym mówiono b) Ameryki nie odkryję, a każdy ma podobne zdanie c) nie starczyłoby miejsca na moją opinię... :)
Komentowany temat: UNIZOL - Ligo-Mistrzowy 28.08.2008; 22:40
Także przepraszam wszystkie urażone reprezentantki płci pięknej... :) Wy czytajcie wstęp inaczej, w sposób następujący:

Prawda panie? Że co? Jak chłopak/mąż/narzeczony/kochanek pozwoli? No taaaak&#8230;, życie to nie Carslberg&#8230;
Komentowany temat: UNIZOL - Ligo-Mistrzowy 28.08.2008; 22:38
Ojjj, w każdym mężczyźnie jest trochę szowinisty, inaczej nie byłby prawdziwym facetem hehe... :P A tak w ogóle, to po prostu wciąż zapominam o tym, że wśród kibiców Arsenalu jest wyjątkowo dużo kobiet... :)
Komentowany temat: Unizol - czyli coś gdzieś piszczy... 26.07.2008; 10:49
GD -> jesteś już pełnoletni, więc ostatni akapit raczej powinien być przez ciebie zrozumiany... :> Owszem, chciałem przekazać trochę humoru i przekaz ten był jak najbardziej nadający się na pismo, bo słownie raczej bym tego nie przekazał czyż nie? Chyba, że z drobną pomocą pewnych asortymentów... Jesteś już drugim językoznawcą (jakie filologie pokończone?) :) Także spieszę z wyjaśnieniami. Forma tego artykułu/felietonu jest nieco podobna do "teleekspresu" z cechami też "tele", ale "gramu", także "wyraz, STOP, wyraz, STOP" etc. Tak jest tutaj, nieco chaotycznie, spore natężenie wiadomości, ale bez układu "jak krowie na rowie", czyli bez myślników. Zawsze wymagam trochę zaangażowania od moich czytelników.

Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze, za te z uwagami również. Jak to mam w zwyczaju jednak same uwagi mi nie wystarczają, proszę o przykłady. Gdzie językowo nie jest kolorowo, bo mam różowe okulary na nosie? :)

Cieszy mnie też odzew pozytywny ze strony niebieskich :)
Komentowany temat: Popołudniowa wiadomość... 09.07.2008; 14:29
Już nie "tekst chorwackim Brazylijczyku", tylko brazylijskim Chorwacie... Uściśliłem i rozjaśniłem przekaz. :)

Stefczyk -> nie dziwię się, że Ci się nie spodobał, skoro masz Ediego w avatarze nawet... Ale ja mieć go nie muszę i lubić specjalnie też nie, prawda? :)
Komentowany temat: Fantasy Euro 2008 z Kanonierzy.com! 07.06.2008; 09:49
Onetowi cos sie pokielbasilo i nie trzeba nigdzie wpisywac tego kodu :) Zaraz koncze przyjmowanie, wieczorem male podsumowanie i lecimy! :) Dzisiaj pierwsza kolejka!
Komentowany temat: Fantasy Euro 2008 z Kanonierzy.com! 06.06.2008; 15:16
Przylaczam wszystkich na biezaco, trwa to jednak troche, bo onet niesamowicie muli, takze prosze o cierpliwosc:) Wszyscy chetni beda przylaczeni do ligi :)

Ta nazwa maila moze byc obojetna (no, ale wykluczmy przypadki Chelsea_Rulez@kanonierzy.co heheh)
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 20.05.2008; 19:34
Ja jeszcze odniose sie do page'a. Mam troche wiecej lat niz ty, ale nie az tyle, by wszystkie te finaly ogladac na zywo (hehe). Ale owszem, archiwalne nagrania widzialem (niektore w eurosporcie chociazby, gdzie czesto pokazywane sa "stare finaly").

Wiec za wycofanie slow dziekuje z gory.

Co do Acodinu dziekuje za rade, nie skorzystam :]

Ibricicowi polecam zas slownik ortograficzny. Koniec offtopow wszelakich bo beda lecialy warny. Dyskusje z page'm uwazam za zakonczona, pozdrawiam :)
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 20.05.2008; 17:32
Prosze Pana page'a o odszczekanie tych slow. Przede wszystkim gratuluje wysokiej znajomosci srodkow przeciwkaszlowych i skutkow ich ubocznych dzialan (probowales?) Slowo "bad trip" jest tez uzywane m.in. przez cpunow, kiedy to sie wymieniaja pogladami odnosnie branych uzywek. Slownictwo i porownania wysoce nie na miejscu i odsylam z takimi odzywkami do kolegow (moze jacys siedza na lawce z tabletkami na katar tym razem? Wezmiesz?)

A co do tego czy widzial, czy nie widzial, to nie tobie to oceniac i wiedziec (wrozka?). Owszem widzial.
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 19.05.2008; 23:14
Nie robi i juz, ot tak na zlosc. Ale szacunek mam, koniec OT :)
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 19.05.2008; 23:02
Aha i zeby nie bylo ze ja cos komus umniejszam (chodzi o AC Milan) to oczywiscie godne szacunku jest zdobycie tyle razy Ligi Mistrzow, ale liczy sie tez sposob w jaki zostaly te laury zdobywane...
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 19.05.2008; 22:59
Ale sposob w jaki dochodzili do tych finalow na mnie wrazenia nie wywarl osobiscie... Co do komenta lewusa... Dzieki, faktycznie mialem tutaj zamiar wywolac dyskusje z czysta swiadomoscia tego, ze mi sie to uda poprzez ten tekst... Cel jak widac osiagnalem, dyskusja o Flamku wrocila, a nawet pojawilo sie duzo watkow pobocznych hehe. Wszystkim zreszta dziekuje zarowno za pozytywne jak i negatywne komentarze
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 19.05.2008; 22:51
A kolega Afc to adwokat, czy jasnowidz moze jakis?
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 19.05.2008; 22:36
acmmaniak (cóż za oryginalny i wysublimowany pseudonim) ZAZDROŚCIĆ? CZEGO ja/my/cały świat mamy tobie/wam/milanowi (?) zazdrościć? Ciemnych koszulek? Adidasa jako sponsora? Bardziej zielonej trawy na boisku? Średniej wieku?

No pytam czego do cholery, bo ni ch. nie moge sie domyślić :)
Komentowany temat: Odlatują Flamingi... 19.05.2008; 15:44
Poprzedni nie byl mojego autorstwa, wiec bez porownan prosze... :) A felietonowi trudno byloby wgniesc kogokolwiek w fotel, latwiej mi... :P
Komentowany temat: Zabawa w doktora 04.04.2008; 19:31
Autor sie nie oburzy, bo nie uwaza sie za alfe i omege i jego teksty sa czysto subiektywne i sa odzwierciedleniem tylko i wylacznie jego opinii, do ktorej takze czytelnicy maja prawo, i ktora niekoniecznie musi sie zgadzac z opinia autora, ktorej autor nikomu nie narzuca :) (bo z opinia jest tak jak z pupą. Kazdy ma swoją) :P Jesli czytelnicy sie nie zgadzaja z autorem, to informuje iz: nie gryze, nie wywalam ze strony, nie banuje, nie daje warnow... a zjade w najblizszym felietonie :P
Komentowany temat: Zabawa w doktora 03.04.2008; 23:07
No jest takie stare kaszubskie przyslowie nie znasz?? :) Mam racje, wiec stawiasz kolacje :D a, ze tradycje trzeba kultywowac, to nie wymigasz sie :P z offtopem moze sie przeniesiemy w PW badz pewien komunikator :)
Komentowany temat: Zabawa w doktora 03.04.2008; 22:56
Mam racje, stawiasz kolacje :D i wiedz, ze ja nie przechodze obojetnie obok zadnego komentarza :) a juz szczegolnie nie wobec komentarzy wiernych czytelniczek :D
Komentowany temat: Zabawa w doktora 03.04.2008; 22:50
Alez Magdaleno, Magdo, Madziu :D jak moze Twoje zdanie kogos nie obchodzic? :P Skad w ogole takie domysly hę? ;> Czepianie sie Torresa to takie mrugniecie okiem z mojej strony, bo tak szczerze, to nie mam nic do niego, oprocz dwoch sytuacji, Senderosa sie uczepilem, bo "lubie" goscia :P, a Robina? Chyba kazdy wie dlaczego, jesli ogladal mecz (nie krytykuje zawodnika, a jego wystep, na ktorego jakosc mogl wplynac jakis uraz...) Co do swietnie i gorzej, to poprosze o wiecej szczegolow i wyjasnien :P

A Agatka mi powie, dlaczego sie nie zgadza :)

A co do komenta Aaaaa(...)rsenal'u? to wedlug Ciebie byl on najlepszy na boisku, wedlug mnie nie, proste.
Komentowany temat: Zabawa w doktora 03.04.2008; 16:46
Hmm, teraz to dodatkowo mam jeszcze watpliwosci co do twojej orientacji seksualnej :P Rozumiem, ze moze ci sie Fernando podobac (moze byc nawet boski) i w ogole, przez co poczules sie dotkniety, ale wybacz, tego nie wiedzialem. Taka moja rada, nie upubliczniaj sie ze swoimi preferencjami dotyczacymi plci, bo Polska nie jest jeszcze az tak tolerancyjna. A mojej buzki ogladac nie bedziesz, bo poczulbym sie nie swojo (i jeszcze moglbys sie odkochac w Fernando, a ja mu konkurencji robic nie bede) :P:P

Hehe, a tak serio widac, ze pierwszy raz czytasz moj tekst..., a moje teksty maja to do siebie, ze nalezy je czytac z przymruzeniem oka, bo mnostwo tam ironii i zartu. Pozdrawiam, rozbawiles mnie popoludniowo :D
Komentowany temat: DON 't worry be happy? 28.03.2008; 00:00
Panowie, to nie miejsce na takie dyskusje. Macie PW, gg i inne srodki komunikacji oprocz komentarzy. Warn bez konsekwencji... :)
Komentowany temat: Luty - Przeżyjmy to jeszcze raz! 28.02.2008; 08:35
No! Na tym moj komentarz powinien sie skonczyc, bo zostalem zaspokojony... (bez skojarzen mi tutaj). Jestem dymny, tfu! dumny z takiego partnera (nie)kontrolówek. :)
Komentowany temat: K.O.nfrontacja (nie)kontrolowana 26.02.2008; 23:06
Oki w pigułce słowo ode mnie. Funks -> sposób autorom wydał się jak najbardziej zabawny, a że niektórym czytelnikom się taki nie wydaje, coż... nie wszystkim można dogodzić. Bart -> Freelover niczego nie strzelił (sobie w łeb też nie)... Dobrze wie jakie jest pochodzenie Wengera, a żart z Czechem - Wengerem był zamierzony... Rozumiem jednak, że nie każdy rozumiał :P

I teraz z naszą perełką podyskutuje... :) Tekst ten, przyznaje, mógł być trudny w odbiorze. Nasycony porównaniami, epitetami i metaforami (nieraz ukrytymi znaczeniami i niedomówieniami) jest nie lada wyzwaniem dla kogoś, kto chce go zrozumieć w pełni. Pozwolę się jednak z Tobą nie zgodzić. Żadnego wyścigu między nami nie było, jako, że w naszych żyłach płyną jednakowe hektolitry ironii, jadu i humoru. Bawiliśmy się przy tym tekście dobrze...

Suma sumarum. Moim zdaniem, jeśli ktoś wgryzie się w ten tekst (który nie jest broń Boże jakimś cudem nad cudami) stwierdzi, że jest on inteligentny i potrafi rozbawić.

To chyba mój ostateczny komentarz odnośnie tego wszystkiego. Aha i cieszę się, że pojawiły się słowa krytyki, czyli zjawiska, którego daaaaawno nie uświadczyłem :)



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt
Copyright © 2006-2008 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved