<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2" ?>
<rss version="2.0">

<channel>
  <title>www.kanonierzy.com RSS</title>
  <link>http://www.kanonierzy.com</link>
  <description>Arsenal Londyn Online. Serwis klubu Arsenal Londyn FC. Kanonierzy - najwiekszy vortal o Kanonierach i Arsenalu. Wszystko o Arsenalu, Henry i inynch gwiazdach. Wszystko dla fanów Kanonierów.</description>
  <item>
    <title>Arsenal - FC Porto: Wyjściowe Jedenastki</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15470_Arsenal---FC-Porto--Wyjsciowe-Jedenastki.shtml</link>
    <description>Znamy już składy, w jakich obie drużyny rozpoczną dzisiejsze rewanżowe starcie 1/8 Ligi Mistrzów. Do pierwszej jedenastki Kanonierów powraca Alex Song, który, z powodu zawieszenia, pauzował w ostatnim meczu ligowym. Duet stoperów wraz z Thomasem Vermaelenem tworzyć będzie doświadczony Sol Campbell, który uporał się z drobnym urazem pachwiny. Niestety uraz ścięgna udowego wykluczył z gry kapitana The Gunners - Ceska Fabregasa, którego zastąpi Samir Nasri. Od pierwszych minut zagra natomiast Andriej Arszawin, który za sobą ma już wszelkie problemy zdrowotne. Kolejną szansę na pokazanie swoich umiejętności otrzyma krytykowany ostatnio Nicklas Bendtner.

Arsenal: Manuel Almunia, Bakary Sagna, Thomas Vermaelen, Sol Campbell, Gael Clichy, Alex Song, Abou Diaby, Samir Nasri, Tomas Rosicky, Andriej Arszawin, Nicklas Bendtner.
Ławka rezerwowych: Łukasz Fabiański, Eduardo, Theo Walcott, Denilson, Mikael Silvestre, Emmanuel Eboue, Armand Traore .


FC Porto: Helton, Fucile, Rolando, Bruno Alves, Pereira, Ruben Micael, Coelho, Raul Meireles, Varela, Falcao, Hulk.
Ławka rezerwowych: Nuno, Guarin, Belluschi, Rodriguez, Mariano Gonzalez, Maicon, Miguel Lopez.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15470</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Wideo: We Do It For Ramsey!</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15469_Wideo--We-Do-It-For-Ramsey-.shtml</link>
    <description>Za niecałe dwie godziny na murawę stadionu The Emirates wybiegną zawodnicy Arsenalu i FC Porto, aby ostatecznie walczyć o awans do następnej rundy Ligi Mistrzów. Dzisiejszego popołudnia w naszym serwisie pojawiła się zapowiedź tekstowa, a teraz chcielibyśmy Wam zaprezentować zapowiedź wideo dzisiejszego spotkania. Doskonale wiemy, że piłkarze Kanonierów walczą o każde zwycięstwo dla kontuzjowanego Aarona Ramseya i stąd taki, a nie inny tytuł kompilacji wykonanej przez naszego współpracownika - Jakuba Lipińskiego, bliżej znanego jako fanzzi.

Wideo można pobrać na dysk twardy z serwera Mediafire.com - konkretnie pod TYM linkiem.

Kompilację można obejrzeć w serwisie Sevenload - TUTAJ, lub poniżej:

Link: </description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15469</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Zidan marzy o Arsenalu</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15468_Zidan-marzy-o-Arsenalu.shtml</link>
    <description>Napastnik Borussii Dortmund oraz reprezentacji Egiptu Mohamed Zidan ma nadzieję, że jego osobą jest zainteresowany Arsene Wenger. Dwudziestoośmioletni zawodnik strzelił bramkę dla  Faraonów  w spotkaniu przeciwko Anglii na Wembley w zeszłym tygodniu.

- Mój agent powiedział mi po spotkaniu, że Arsenal wyraził zainteresowanie moją osobą - powiedział Zidan dla  The Daily Star.  Chciałem pokazać się z jak najlepszej strony w tym meczu, by móc być w przyszłości pierwszym Egipcjaninem z armatką na piersi .

Niektóre źródła donoszą, że Arsene Wenger podpisał wstępną umowę z Marouane Chamakhiem, który miałby się przenieść w letnim okienku transferowym z Bordeaux do Arsenalu.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15468</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Micael na temat dzisiejszego spotkania</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15467_Micael-na-temat-dzisiejszego-spotkania.shtml</link>
    <description>Ruben Micael ostrzega Arsenal przed zlekceważeniem jego zespołu, jednocześnie ma nadzieję, że Porto jest w stanie nawiązać równorzędną walkę z angielską drużyną. Portugalczycy wygrali pierwsze spotkanie na  	Estádio do Drag&#227;o 2:1, zatem  Kanonierom  wystarczy zwycięstwo 1:0 w dzisiejszym meczu. Micael zdaje sobie sprawę, że na  The Emirates  będzie niezwykle trudno o korzystny wynik, mimo tego wierzy, że Porto może sprawić niespodziankę.

- Nie możemy bronić blisko naszej 'szesnastki', bowiem piłkarze Arsenalu doskonale radzą sobie w grze na małej przestrzeni - powiedział Micael. Kontuzja Fabregasa nie gwarantuje nam sukcesu. Jego miejsce zajmie gracz, który będzie grał na 100% swoich możliwości - zakończył Portugalczyk.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15467</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Fabregas: W finale z Realem</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15466_Fabregas--W-finale-z-Realem.shtml</link>
    <description>Cesc Fabregas jest przekonany, że Arsenal stać na awans do finału Ligi Mistrzów w tym sezonie. Hiszpańskiemu pomocnikowi marzy się pokonanie na Santiago Bernabeu Realu Madryt. 

- Sądzę, że wśród szesnastu zespołów jest dziesięć, które stać na awans do finału. Na tej liście nie może zabraknąć rzecz jasna Arsenalu. Bardzo chciałbym zagrać na Santiago Bernabeu przeciwko Realowi Madryt. Obie drużyny stworzyłyby niesamowity spektakl - powiedział Cesc.

- Jestem bardzo zżyty z klubem i jego kibicami. Możliwość bycia kapitanem sprawiła, że stałem się jeszcze bardziej oddany Arsenalowi i cieszę się z każdej chwili spędzonej w Londynie. Choć gram tutaj od wielu lat, nie czuję się jedynym przywódcą w drużynie. Wszyscy razem tworzymy wspaniały kolektyw. Nie jestem od nikogo ważniejszy.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15466</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Walcott: Chcę zdobyć jakieś trofeum</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15465_Walcott--Chce-zdobyc-jakies-trofeum.shtml</link>
    <description>Theo Walcott ma dość porażek w najważniejszych spotkaniach.  Skrzydłowy Arsenalu chce w końcu coś wygrać z drużyną z północnego Londynu.  Kanonierzy  muszą odrobić straty z pierwszego meczu w Portugalii, by awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

- Ludzie długo pamiętają zwycięzców. Chce wreszcie coś wygrać, bo jeszcze nigdy w karierze nie zdobyłem, żadnego trofeum - powiedział Theo dla  The Daily Telegraph.  Pamiętam porażkę w finale Youth Cup z Southampton czy przegraną w Carling Cup z Arsenalem.

- Porażki sprawiają, że czujesz się silniejszy przy kolejnym podejściu. Mam nadzieję, że następna szansa przyjdzie jeszcze w tym sezonie - zakończył Walcott.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15465</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Arsenal - Porto na żywo w nSport!</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15464_Arsenal---Porto-na-zywo-w-nSport-.shtml</link>
    <description>Mamy dobrą wiadomość dla abonentów telewizji nSport. Dzisiejszej spotkanie Arsenalu z Porto w ramach rewanżu 1/8 piłkarskiej Ligi Mistrzów, które zostanie rozegrane na Emirates Stadium, będzie transmitowane za pośrednictwem stacji nSport. Transmisja rozpocznie się o godzinie 20.30, a piętnaście minut później kibice usłyszą pierwszy gwizdek sędziego głównego.

Poniżej prezentujemy także spis wszystkich kanałów, które pokażą dzisiejszy mecz Kanonierów:



  2BE	
  Al Jazeera Sport +3	
  Al Jazeera Sport +4	
  Arena Sport 4	
  Boom Sport One	
  C+ France	
  C+ Hi-Tech	
  Club RTL	
  CT4 Sport	
  Dahlia Calcio 1	
  ETV South Africa	
  Fox Sports Espanyol **	
  Futbol Smart	
  Hi Soccer	
  Iran TV3	
  Kanal A (Slovenia)	
  Lider TV	
  MaXimo 2	
  Moldova 1	
  Nova TV (Cro)	
  nSport SD	
  NTV+ Football	
  Pro.bg	
  RSI La 2	
  RTP 1	
  Rustavi 2	
  Sky Calcio 2	
  Sky Sport 1 (Germany)	
  Sky Sport 3 (Italy)	
  Sky Sport Info (Portal)	
  Sky Sports *RED Button	
  Sky Sports 2 (uk)	
  Sport 1.2 (Ned)	
  Sport 2 (Ukr)	
  Sport 5	
  Sport TV1	
  Sportsmax	
  STV 3 Slovakia	
  SuperSport 2 (DigitAlb)	
  SuperSport 3 (ZA)	
  SuperSport 3A	
  TSR 2	
  TV2 Hungary	
  TV3 Ireland	
  TV6 Sweden	
  TVE La Primera	
  TVE La Primera SAT	
  Viasat Football (Nor)	
  Viasat Sport Baltic (ee)	
  Viasat Sport Baltic (lt)	
  Viasat Sport Baltic (lv)	
  ~ DigitAlb HD4	
  ~ HD Smart	
  ~ nSport HD	
  ~ NTV+ Sport HD	
  ~ Sky Calcio 2 HD	
  ~ Sky Sport HD3 (Italy)	
  ~ Sky Sports HD2 (uk)	
  ~ Sport TV HD	
  ~ Viasat Sport HD

Dla osób, które nie zobaczą spotkania w telewizji, przygotowaliśmy spis programów internetowych, na których będzie można zobaczyć ten mecz. W celu zapoznania się z rozkładem, należy kliknąć w poniższy link:

Meczenazywo.pl | MyP2P</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15464</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Ruben Micael: Sędzia pozwolił na wykonanie wolnego</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15463_Ruben-Micael--Sedzia-pozwolil-na-wykonanie-wolnego.shtml</link>
    <description>Zawodnik "Smoków" wypowiedział się na temat kontrowersyjnej sytuacji z pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi. W drugiej połowie Sol Campbell podał piłkę do Łukasza Fabiańskiego, który instynktownie chwycił ją w ręce. Sędzia Martin Hansson odgwizdał rzut wolny pośredni, dwanaście metrów przed bramką Polaka. Zawodnicy Porto po szybkim wznowieniu gry zdobyli zwycięskiego gola, mimo iż Kanonierzy nie dostali szansy na jakąkolwiek reakcję. 

- Gol został uznany i to nie ja położyłem piłkę na murawie &#8211; mówił 23-letni zawodnik. &#8211; To sędzia mi ją dał i pozwolił na rozegranie akcji.

- Taka sytuacja nie wydarzyłaby się w lidze portugalskiej. Przypuszczam, że żaden z sędziów Primeira Liga nie zezwoliłby na tak szybkie wznowienie gry. Na nasze szczęście to był mecz Ligi Mistrzów.

Pomocnik wypowiedział się również na temat dzisiejszego spotkania. 

-Arsenal rozpocznie agresywnie, starając się szybko zdobyć bramkę &#8211; ostrzegł. &#8211; Jednak my również nie skupimy się tylko i wyłącznie na obronie. Jeśli chcemy awansować do następnej rundy, musimy utrzymać korzystny wynik.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15463</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Fabregas niezadowolony z absencji</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15462_Fabregas-niezadowolony-z-absencji.shtml</link>
    <description>Kapitan Kanonierów - Cesc Fabregas - wypowiedział się na temat urazu odniesionego podczas sobotniej potyczki z Burnley, który nie pozwoli mu na występ w dzisiejszym, jakże ważnym pojedynku z FC Porto. Hiszpan ujawnił, że jego frustracja sięgnęła zenitu, kiedy dowiedział się o nieobecności w składzie na wtorkowe spotkanie.

Po strzeleniu jedynego gola w pierwszej odsłonie meczu, 22-letni pomocnik był zmuszony opuścić murawę z powodu kontuzji ścięgien podkolanowych. Mając nadzieję na jak najszybszy powrót do gry, Cesc udał się na badania, które potwierdziły jednak, że występ w dzisiejszym meczu na Emirates Stadium będzie niemożliwy.

- Bardzo chciałbym pomóc mojej drużynie w odniesieniu jak najlepszego rezultatu, lecz jeśli chcę uniknąć dalszych, niepotrzebnych konsekwencji - muszę odpoczywać - mówił Fabregas.

- Jestem niezwykle sfrustrowany i niezadowolony z powodu opuszczenia dzisiejszej potyczki, która jest dla nas niebywale ważna. Będzie mi o tyle smutno, że spotkania będę oglądał z linii bocznej - zakończył hiszpański rozgrywający.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15462</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Komu uda się awansować? Arsenal - Porto już dziś!</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15461_Komu-uda-sie-awansowac--Arsenal---Porto-juz-dzis-.shtml</link>
    <description>Dziś o godzinie 20:45 ważyć się będą losy Kanonierów w finałach tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Arsenal przegrał na wyjeździe z Porto 1-2 i jest w nieco mniej komfortowej sytuacji, niż drużyna z Portugalii. Dodatkowym czynnikiem in minus jest dla Arsenalu kontuzja Ceska Fabregasa, który nie będzie mógł wystąpić na Emirates Stadium tego wieczora. 

We wtorkowym spotkaniu nie wystąpi także William Gallas, ale dobrą wiadomością jest to, że jeszcze niedawno kontuzjowany Sol Campbell najprawdopodobniej będzie mógł go zastąpić. Rosły Anglik miał problemy z pachwiną, ale wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy na starcie z portugalską drużyną.

Tym razem między słupkami nie zobaczymy Łukasza Fabiańskiego, który bardzo nerwowo rozegrał pierwsze spotkanie z Porto i był głównym sprawcą utraty bramek. Na bramce Arsenalu stanie Manuel Almunia, który na ten wieczór dostanie dodatkowo opaskę kapitańską jako dodatkową motywację. 

Menedżer Porto - Jesualdo Ferreira ma nadzieję, że jego drużynie uda się awansować do dalszej fazy rozgrywek. 

- Wiemy na co nas stać i wierzymy w siebie. To będzie bardzo trudny mecz, ale posiadamy wszystkie atuty ku temu, by odnieść sukces i awansować dalej. Grając na wyjeździe musimy zmienić naszą taktykę, ale jak zawsze będziemy walczyć o zwycięstwo. Spróbujemy zaprezentować się na Emirates podobnie jak na Estadio Dragao. Gol strzelony na wyjeździe przez Arsenal ustawia zespół Arsene'a Wengera w bardzo dobrej pozycji - stwierdził Ferreira.

Arsene Wenger jest również pełen optymizmu twierdząc, że wynik w pierwszym meczu nie jest zły, gdyż Kanonierom udało się zdobyć bramkę.

- Kiedy przegrywasz 1:0 na wyjeździe to trudne, bo kiedy przychodzi rewanż wiesz, że musisz wygrać różnicą dwóch, trzech bramek nie tracąc żadnej. Tym razem jest inaczej - jedno trafienie da nam awans. Wiemy, że to trudne do zrobienia, ale wierzymy, że nam się uda. Jesteśmy zmotywowani, więc zróbmy to - stwierdził menedżer Kanonierów.

Wszyscy kibice Arsenalu z pewnością liczą na powtórkę z rozrywki z poprzedniego sezonu, kiedy to drużyna Porto uległa Arsenalowi na Emirates Stadium aż 0-4. Czy tak będzie? Przekonamy się wieczorem.

Jeżeli chcesz wiedzieć gdzie fani Arsenalu będą oglądać ten mecz, przeczytaj tę wiadomość. Znajdziesz tam listę lokali, gdzie będą rezydować tego wieczora kibice z Arsenal Poland Supporters Club.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15461</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Wenger: Wyjazdowy gol może okazać się decydujący</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15460_Wenger--Wyjazdowy-gol-moze-okazac-sie-decydujacy.shtml</link>
    <description>Menedżer Arsenalu uważa, że wyjazdowa bramka zdobyta przez Sola Campbella może być decydująca w kontekście awansu Arsenalu do następnej rundy. 

Po bramce Campbella w Londynie wystarczy wygrać jedynie 1:0. Arsenal od 30 lat nie awansował dalej, gdy przegrał pierwszy mecz. Na dodatek kontuzjowany jest Cesc Fabregas. Wenger wierzy, tym razem będzie inaczej.

- Kiedy przegrywasz 1:0 na wyjeździe to trudne, bo kiedy przychodzi rewanż to wiesz, że musisz wygrać różnicą dwóch, trzech bramek nie tracąc żadnej.

- Tym razem jest inaczej - jedno trafienie da nam awans. Wiemy, że to trudne do zrobienia, ale wierzymy, że nam się uda. Jesteśmy zmotywowani, więc zróbmy to - zakończył menedżer Kanonierów. </description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15460</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Gallas miesiąc poza składem?</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15459_Gallas-miesiac-poza-skladem-.shtml</link>
    <description>William Gallas prawdopodobnie będzie pauzował jeszcze miesiąc z powodu nawrotu kontuzji łydki. Francuski obrońca nie zagrał od czasu wygranego meczu z Liverpoolem.

Boss Arsenalu przyznał, że Gallasowi odnowiła się kontuzja i nie jest pewny, czy Francuz szybko wróci do gry. 

- Gallas był miesiąc poza składem, a teraz odnowiła mu się kontuzja - powiedział Arsene Wenger. 

- W niedzielę czuł się dobrze, jednak kontuzja powróciła i jesteśmy w punkcie wyjścia. 

- Na początku nie był to groźny uraz. Teraz nie wiemy ile zajmie jego leczenie, ale niemożliwe jest, by William wrócił na mecz z Hull City. 

- Byliśmy bardzo niecierpliwi, naciskaliśmy na niego a on chciał jak najszybciej wrócić do gry, więc być może to jest przyczyna tej odnowionej kontuzji - zauważył Wenger i dodał - Nie znamy jednak dokładnej przyczyny nawrotu kontuzji. William zaczyna się czuć dobrze, trenuje, a kontuzja powraca.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15459</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Wenger: Dobrze mieć Campbella w składzie</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15458_Wenger--Dobrze-miec-Campbella-w-skladzie.shtml</link>
    <description>Ars&egrave;ne Wenger jest przekonany, że podjął w styczniu słuszną decyzję, aby sprowadzić do północnego Londynu doświadczonego defensora - Sola Campbella. Kontuzja Williama Gallasa oznacza, że we wtorkowym pojedynku z Porto zobaczymy na środku obrony parę Campbell-Vermaelen. Będzie to piąty występ Anglika po niemalże czteroletniej przerwie z Arsenalem.

- Nikt nie spodziewał się, że Sol zagra aż tyle spotkań. Opłaciło się nam jednak go pozyskać, to była słuszna decyzja. To facet, który na boisku daje z siebie wszystko - wyznał Boss.

- Nikt nie wie, czy jego organizm wytrzyma dwa, trzy mecze w tygodniu. On i Mikeal Silvestre to piłkarze, którzy jak już grają, to dają z siebie wszystko. Takie zestawienie pozwala mi rotować składem. Jedynym problemem jest to, że jeśli na środku obrony gra dwóch lewonożnych graczy, to momentami Vermaelen nie jest w najlepszej pozycji.

- Sol jest żądny zwycięstw i służy radą i pomocą młodszym kolegom z drużyny. Chcemy wygrać z Porto, jednak musimy być cierpliwi. Campbell, z resztą nie tylko on, powoduje, że ta drużyna to mieszanina młodości z doświadczeniem.

We wrześniu Campbell skończy 36 lat. Wielu ludzi się zgodzi, że jego czas w Premier League jeszcze się nie skończył. Czy zostanie w Arsenalu?

- Wy (dziennikarze) ciągle powtarzacie, że nie wygrywamy trofeów - powiedział Wenger.

- Skupmy się na wygrywaniu, a kwestiami piłkarzy zajmiemy się potem.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15458</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Wenger: Zastanawia mnie ilość kontuzji w zespole</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15457_Wenger--Zastanawia-mnie-ilosc-kontuzji-w-zespole.shtml</link>
    <description>Ars&egrave;ne Wenger przyznał, że niekończąca się lista kontuzjowanych zawodników Arsenalu wprawia go w zakłopotanie. Aktualnie poza składem znajduje się sześciu piłkarzy - do długoterminowo wykluczonych z gry: Aarona Ramsey'a, Robina van Persiego, Kierana Gibbsa i Johana Djourou dołączył ostatnio Cesc Fabregas i William Gallas, który zmagają się z drobnymi urazami. 

I tak nie jest najgorzej. Bywały już mecze, w których Boss musiał sobie radzić bez tuzina swoich piłkarzy. Dobrą wiadomością jest to, że Fabregas, który opuści wtorkowy pojedynek z Porto, nie będzie musiał przejść operacji ścięgna. 

- Z pewnością obejdzie się bez operacji w przypadku Fabregasa. Z małymi urazami ścięgna udowego jest tak, że można zaryzykować i wypuścił zawodnika na dany mecz. Jednak wielce prawdopodobne jest, że po 10 minutach zejdzie z grymasem bólu - powiedział Francuz.

- Nie znaleźliśmy jednej przyczyny tych wszystkich kontuzji. Większość z nich to urazy wynikające z fizycznego kontaktu, a nie z problemów z mięśniami. Dla przykładu, Gibbs, Van Persie i Ramsey - cała trójka wypadła z gry z tego powodu. Nie wiem, jak inaczej to zaklasyfikować. To były trzy ostre wejścia, które zdruzgotały nogi tych zawodników. Długoterminowe kontuzje są więc wynikiem niefortunnych wydarzeń.

- W przypadku Diaby'ego jest inaczej. On przeszedł operację kostki, która zachwiała trochę jego równowagę i momentami chodzi on inaczej, niż powinien. Walcott miał problemy z barkiem.

- Każdy przypadek jest inny i ciężko znaleźć jedną przyczynę wszystkich kontuzji - zakończył Wenger.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15457</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Wenger: Angielskie drużyny awansują dalej</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15456_Wenger--Angielskie-druzyny-awansuja-dalej.shtml</link>
    <description>Przed dzisiejszym meczem z Porto, Ars&egrave;ne Wenger stwierdził, że w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów nie zabraknie w tym roku żadnej z trzech angielskich drużyn. Przypomnijmy, że w pierwszych meczach 1/8 finału LM, Manchester United wygrał na wyjeździe z AC Milan 3-2, a zarówno Arsenal jak i Chelsea przegrały swoje spotkania 2-1. Boss i tak jest przekonany, że cała trójka awansuje dalej.

- Tak, angielskie drużyny dojdą do 1/4 finału, ale będzie ciężko - wyznał Francuz.

- Man United nie będzie miało większego problemu, by awansować. Mecze Chelsea i Arsenalu będą zacięte, ale obie drużyny sobie poradzą - dodał.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15456</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Ferreira: Zagramy o zwycięstwo</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15455_Ferreira--Zagramy-o-zwyciestwo.shtml</link>
    <description>Opiekun FC Porto - Jesualdo Ferreira - ma nadzieje, że jego zespół nie zaprzepaści pracy wykonanej w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i pokaże charakter w rewanżowym spotkaniu na Emirates Stadium. 

- Wiemy na co nas stać i wierzymy w siebie. To będzie bardzo trudny mecz, ale posiadamy wszystkie atuty ku temu, by odnieść sukces i awansować dalej. Grając na wyjeździe musimy zmienić naszą taktykę, ale jak zawsze będziemy walczyć o zwycięstwo. Spróbujemy zaprezentować się na Emirates podobnie jak na Estadio Dragao. Gol strzelony na wyjeździe przez Arsenal ustawia zespół Arsene'a Wengera w bardzo dobrej pozycji - powiedział Ferreira.

Portugalski szkoleniowiec nie uważa, by nieobecność Cesca Fabregasa w dużym stopniu osłabiła Kanonierów. 

- Sukces zawsze zależy od całego zespołu, każdy piłkarz jest jego częścią. Nieobecność Fabregasa nie zmieni nastawienia Arsenalu. Jutro przyjdzie się nam zmierzyć z bardzo silną drużyną. O awansie zadecydują szczegóły.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15455</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Wenger: Strata Fabregasa nie będzie dla nas wymówką</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15454_Wenger--Strata-Fabregasa-nie-bedzie-dla-nas-wymowka.shtml</link>
    <description>Pomocnik Arsenalu - Cesc Fabregas - nie wystąpi w najbliższym spotkaniu z ekipą FC Porto.

Wenger zaakceptował taki stan rzeczy i wierzy, że zawodnik z ławki rezerwowych w pełni wypełni lukę po Hiszpanie.

- Cesc ma problemy ze ścięgnem udowym. Chcemy wygrać i zakwalifikować się do kolejnej rundy Ligi Mistrzów i jeśli przegramy, absencja Fabregasa nie będzie dla nas żadnym usprawiedliwieniem. Mamy wystarczająco dobry zespół i wystarczająco siły na to, by we wtorkową noc świętować awans.
	
Manuel Almunia przejmie opaskę kapitańska, gdy z powodu kontuzji z gry wykluczona jest gwiazda Arsenalu. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu 1/8 Champions League hiszpański bramkarz nie zagrał z powodu kontuzji palca, a jego zmiennik Łukasz Fabiański walnie przyczynił się do porażki kanonierów.
  	
- Cesc jest duchem naszego zespołu &#8211; jest on naszym kapitanem, fantastycznym graczem, jego brak jest dla nas dużą stratą. Jednak wszyscy gracze są pewni w 100%, że mają szansę na przejście do kolejnej rundy rozgrywek &#8211; zakończył Manuel Almunia.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15454</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Czy Kanonierom uda się powtórzyć wyczyn sprzed 30 lat?</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15453_Czy-Kanonierom-uda-sie-powtorzyc-wyczyn-sprzed-30-lat-.shtml</link>
    <description>We wtorkowy wieczór Kanonierzy postarają się zrobić coś, czego nie udało im się osiągnąć od ponad 30 lat - awansować do następnej rundy Ligi Mistrzów mimo porażki w pierwszej odsłonie dwumeczu.

Przegrana 1-2 na Estadio do Dragao sprawiła, że podopieczni Arsene'a Wengera muszą wygrać co najmniej jedną bramką, zachowując przy tym czyste konto, aby dostać się do ćwierćfinału najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek Europy.

W ostatnich latach Arsenal trzykrotnie odpadał z Champions League po porażce w pierwszym, wyjazdowym starciu dwumeczu. Taki scenariusz miał miejsce w 2005 roku, kiedy to górą był Bayern Monachium; w 2006 roku, gdy PSV niespodziewanie wyeliminowało The Gunners oraz w zeszłym sezonie, gdy piłkarze z Ashburton Grove okazali się gorsi od Manchesteru United. Jednak w sezonie 1978/79 to Kanonierzy, mimo niekorzystnego rezultatu z pierwszego spotkania, pokonali swoich przeciwników.

Podopieczni Terry'ego Neila mierzyli się wówczas w Pucharze UEFA z jugosłowiańskim Hajdukiem Split. W pierwszym, wyjazdowym meczu The Gunners polegli 1-2, a strzelcem, bezcennego jak się później okazało gola, był Liam Brady.

Dwa tygodnie później, do osiągnięcia upragnionego celu, jakim był awans do kolejnej rundy tych rozgrywek, niezbędne było spełnienie dwóch warunków: strzelenie bramki oraz zachowanie czystego konta. O ile w obronie Kanonierzy grali bardzo pewnie, o tyle w ofensywie, napastnicy Arsenalu długo nie potrafili pokonać bramkarza Hajduka. Dopiero w samej końcówce meczu udało się Willie Youngowi zaliczyć trafienie, które zapewniło londyńskiej ekipie promocję do następnej fazy Pucharu UEFA. Kibice The Gunners z pewnością chcieliby, aby taki scenariusz powtórzył się jutrzejszego wieczoru.

Warto wspomnieć, że obrońcą drużyny ze Splitu był Boro Primorac, który jest dzisiaj członkiem sztabu szkoleniowego Arsenalu. Oto skład Kanonierów na spotkania z, chorwacką dzisiaj, drużyną:

Hajduk Split 2-1 Arsenal
UEFA Cup
18 paźdzernika, 1978 roku
Arsenal: Jennings, Rice, Nelson, Price, O'Leary, Young, Brady, Heeley, Stapleton, Kosmina, Rix.
Strzelec gola dla Arsenalu: Brady


Arsenal 1-0 Hajduk Split
UEFA Cup Second Round 2nd Leg
1 listopada, 1978 roku
Arsenal: Jennings, Rice, Nelson, Price, O'Leary, Young, Brady, Gatting, Stapleton, Heeley (Kosmina (Vaessen)), Rix.
Strzelec gola dla Arsenalu: Young

Galerię z tego historycznego meczu można obejrzeć pod tym linkiem.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15453</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Walcott wyjaśnia celebrację bramki</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15452_Walcott-wyjasnia-celebracje-bramki.shtml</link>
    <description>Mimo, że gol Theo Walcotta padł w idealnym momencie sobotniego pojedynku z Burnley, Anglik miał dzień wcześniej spore problemy z uciekającym czasem. Wieczorem przed meczem z Premier League, 20-latek spóźnił się na autobus, który miał go zabrać do klubowego hotelu i musiał się jechać tam samochodem z menedżerem ds. sprzętu - Paulem Johnsonem. To wyjaśnia jego dziwną celebrację bramki, którą zdobył w dokładnie 60. minucie spotkania.

- Spóźniłem się na busa i musiałem dostać się samochodem do hotelu. Dlatego wskazywałem na zegarek - wyjaśnił po meczu Theo.

- Pobiegłem do Paula Johnsona, który czekał na mnie w samochodzie. Zająłem mu trochę czasu, ale trudno. Najwyżej dostanę grzywnę. Nie powinienem się spóźniać, ale utknąłem w korku. Może niedługo wszyscy o tym zapomnią.

Ostatnimi czasy Walcott był krytykowany za swoje występy dla reprezentacji Anglii. W sobotę odpowiedział na wszelkie zarzuty wspaniałą grą na The Emirates Stadium, gdzie zdobył bramkę na 2-1.

- Mam nadzieję, że to dopiero początek. Nie będę się zbytnio nas sobą rozczulał. Przeanalizuję swoje występy i zobaczę, co mogę poprawić &#8211; wyznał Theo.

- W sobotę przybiegłem do chorągiewki w narożniku boiska i zamiast przyjąć piłkę, wybiłem ją niechcący na &#8222;piątkę&#8221;. Tak być nie może &#8211; to się nie powtórzy. Obejrzę sobie mecz z Burnley na DVD i zobaczę, co mogę poprawić w swojej grze. Postaram się wyciągnąć wnioski przed wtorkowym meczem.

- W sobotę najważniejsze były dla nas trzy punkty. Burnley trzymało się jakoś i mecz w końcówce był bardzo wyrównany. Mimo tego, zdobyliśmy cenne trzy punkty.

- Na tę chwilę wygrywamy mecz za meczem. Tak długo, jak zdobywamy trzy punkty co weekend, możemy być optymistami.

- Zawsze wierzyliśmy w to, że wciąż liczymy się w walce o mistrzostwo Anglii. Mieliśmy kilka wpadek, ale ten sezon jest nieprzewidywalny. Każdy może pokonać każdego. Pokazaliśmy wiarę w końcowy sukces, która utrzyma się z nami przez resztę sezonu.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15452</guid>
  </item>
  <item>
    <title>Almunia: Wygrywamy i przegrywamy jako zespół</title>
    <link>http://www.kanonierzy.com/shownews_id-15451_Almunia--Wygrywamy-i-przegrywamy-jako-zespol.shtml</link>
    <description>Niezależnie od wyniku jutrzejszego meczu,  Kanonierzy  wygrywają lub przegrywają mecze zawsze jako drużyna. Takiego zdania jest Manuel Almunia, który w jutrzejszym spotkaniu, będzie chciał zachować czyste konto w spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko FC Porto. 

Po pierwszym starciu obu zespołów w Portugalii, fala krytyki spadła na kolegę Hiszpana, Łukasza Fabiańskiego. Manuel, który również w tym sezonie nie ustrzegł się błędów na swej pozycji, uważa że, nie należy skupiać się na indywidualnych błędach poszczególnych graczy, lecz na grze całego zespołu.

- Rozumiem, że ludzie będą ciągle wypominać bramki stracone w pierwszym meczu, ale chciałbym, by nie skupiano się przy tym na pojedynczych zawodnikach, a na wynikach całej drużyny - powiedział Manuel na przedmeczowej konferencji. Wygrywamy jako zespół i przegrywamy jako zespół, odpowiedzialność za porażki spada na każdego gracza w równy sposób.

- Niestety nie mogłem zagrać w pierwszym spotkaniu, czego bardzo żałuję. Przegraliśmy 1-2, więc wystarczy nam do awansu wygrana 1-0. Wszyscy dostępni zawodnicy czują się dobrze przed tym spotkaniem, więc postaramy się zdobyć bramki już na początku meczu. Priorytetem jednak, będzie zachowanie czystego konta - zakończył Almunia.</description>
    <guid>http://www.kanonierzy.com/news15451</guid>
  </item>
</channel>

</rss>