homemailmap
kanonierzy
MyBet

Raport pomeczowy

Arsenal Londyn - Wigan Athletic [3:0]

(11.11.2008; 20:45)

Odmłodzona drużyna Arsene’a Wengera nie miała problemów z pokonaniem pierwszej drużyny Wigan Athletic i zasłużenie wygrała aż 3:0 w meczu IV rundy angielskiego Pucharu Ligi! Łupem bramkowym podzielili się napastnicy: Jay Simpson dwukrotnie trafiał do siatki, zaś Carlos Vela raz. Cały mecz między słupkami zaliczył Łukasz Fabiański, który w ostatnich minutach popisał się interwencją aspirującą do miana ‘parady sezonu’!

Drużynę na boisko jako kapitan wyprowadził bramkarz, Łukasz Fabiański. Parę napastników stanowili Jay Simpson i Carlos Vela. Gracze Wigan postawili na swoje najmocniejsze ustawienie, ze snajperem Zakim na czele. Na ławce rezerwowych obok Henriego Camary zasiadł m.in. Tomasz Cywka.

Już w 3 minucie błąd popełnił Fabiański, który niepotrzebnie wyszedł z bramki w zamieszaniu podbramkowym, lecz w porę naprawił swój błąd i złapał piłkę. Po 10 minutach Łukasz popełnił podobny błąd.

Po chwili powinno się to zemścić. Vela otrzymał wspaniałe prostopadłe podanie, poradził sobie z obrońcą, lecz w sytuacji sam na sam próbował jeszcze minąć bramkarza, a ten wyczuł jego zamiary i wyłuskał piłkę. Dobitka Simpsona trafiła w poprzeczkę.

W 16 minucie w pole karne Wigan powędrował Gibbs, uderzył mocno po krótkim rogu, lecz Kirkland znów był na posterunku. Goście przetestowali Fabiańskiego strzałem z dystansu, lecz Polak instynktownie odbił piłkę.

Po chaotycznym początku, mecz zdecydowanie nabrał rumieńców, obie drużyny zaczęły grać otwartą piłkę. Z rzutu wolnego z ponad dwudziestu metrów kąśliwie uderzał Ramsey, lecz znów fenomenalną paradą popisał się bramkarz ‘The Latics’.

W 23 minucie technicznie lewą nogą uderzał Vela, lecz Kirkland ponownie piąstkował na rzut rożny. Wigan nie ograniczało się jedynie do obrony. Zagrożenie pod bramką Kanonierów stanowili przede wszystkim Zaki i Valencia.

Kiedy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni z bezbramkowym remisem, pięknym prostopadłym podaniem lewą nogą popisał się Jack Wilshere. Jay Simpson pomimo asysty dwóch obrońców czubkiem buta skierował piłkę do siatki obok Kirklanda! 1:0!

Do końca pierwszej połowy gospodarze dowieźli jednobramkowe prowadzenie.

Drugą część meczu oba zespoły znów zaczęły nieco nerwowo. W 50 minucie niegroźny strzał Zakiego obronił Fabiański. Chwilę potem groźnie nad poprzeczką główkował Simpson.

Na strzał z dystansu w 57 minucie zdecydował się Merida, lecz na raty obronił go kontuzjowany Kirkland. Dalsze fragmenty meczu to składniejsza i bardziej poukładana gra gospodarzy. W 62 minucie do ofensywnej akcji podłączył się Gibbs, lecz jego strzał na rzut rożny znów odbił Kirkland. Kilkadziesiąt sekund później lewą nogą z przed pola karnego uderzał Vela, niestety nad bramką.

Niebawem Arsenal podwyższył prowadzenie! W 66 minucie Kanonierzy przeprowadzili szybką kontrę, lewym skrzydłem popędził Vela, który poradził sobie z jednym z obrońców, wystawił piłkę jak na tacy lepiej ustawionemu Simpsonowi, a ten strzelił swojego drugiego gola w meczu! 2:0!

Nie minęło cztery minuty a gospodarze mogli świętować zdobycie trzeciego gola! Z linii 16 metrów pomimo asysty obrońcy pięknym lobem popisał się Carlos Vela! Meksykanin udowodnił swoją bajeczną technikę i w ten sposób podwyższył prowadzenie swojej drużyny. 3:0!

W 77 minucie Wenger dokonuje pierwszych dwóch zmian. Boisko opuszczają Simpson i Wilshere, a w ich miejsce meldują się Lansbury oraz debiutant, Amaury Bischoff.

Cztery minuty później Kirkland w ostatniej chwili uprzedził Velę, który rozpędzony wpadł w pole karne. Meksykanin niebawem opuścił boisko, a zastąpił go Rui Fonte. Portugalczyk już po chwili oddał strzał na bramkę, lecz został zablokowany.

Popis swoich umiejętności dał również Łukasz Fabiański. Reprezentant Polski najpierw odbił potężny strzał jednego z zawodników, a przy dobitce Zakiego wyciągnął się jak struna i fenomenalną interwencją sparował piłkę na poprzeczkę.

Do końca meczu nic już nie uległo zmianie i Arsenal awansował do ćwierćfinału Carling Cup. ‘Dzieciakom’ Wengera należą się wielkie brawa, gdyż pomimo mniejszego ogrania w porównaniu do rywali, na ich tle prezentowali się znacznie lepiej i zasłużenie zwyciężyli.

Składy:
Arsenal
Fabiański, Hoyte, Song Billong, Djourou, Gibbs, Wilshere (77’ Bischoff), Randall, Ramsey, Merida, Simpson (77’ Lansbury), Vela (85’ Fonte)
Ławka rezerwowych:
Mannone, Coquelin, Ogogo, Frimpong.

Wigan Athletic
Kirkland, Cattermole, Boyce, Bramble, Melchiot, Valencia, Koumas (58’ Camara), Palacios, De Ridder, Figueroa, Zaki.
Ławka rezerwowych:
Kingson, Taylor, Scharner, Kilbane, Brown, Cywka

Bramki:
[1:0] Simpson 42’ [ściągnij]
[2:0] Simpson 66’ [ściągnij]
[3:0] Vela 70’ [ściągnij]

Żółte kartki: Ramsey
Stadion: Emirates Stadium



strona główna|regulamin serwisu|reklama|współpraca|kontakt
Copyright © 2006-2008 by Kanonierzy.com   All Rights Reserved