Raport pomeczowy
Arsenal Londyn - West Ham United [2:0]
(01.01.2008; 16:00)Pomimo ostatniego przekonywującego zwycięstwa z Evertonem i powrotu na pierwszą lokatę w tabeli, Arsene Wenger dość ostrożnie podchodził do meczu z West Ham United. "Młoty" niesione wygraną z Manchesterem United z pewnością nie przyjechały na Emirates Stadium w celu zgromadzenia jednego punktu.
Obie ekipy do meczu przystąpiły bardzo zmotywowane i może nieco rozkojarzone Nowym Rokiem. Derby Londynu zaczęły się od minuty ciszy. Chwilę po rozpoczęciu pierwszego gwizdka szybki atak przeprowadziła ekipa gospodarzy. Strzał Adebayora pewnie obronił Green. W drugiej minucie piękną asystą Fabregasa otworzył drogę do bramki Młotów i Eduardo z 9. metrów po doskonałym przyjęciu otworzył wynik na 1:0.
Arsenal wyraźnie podbudowany strzelonym golem ruszył do kolejnych ataków. Szarże prawą i lewą stroną pewnie jednak zatrzymywali goście. Tempo spotkania mogło się więc podobać. W 6. minucie wspaniała okazja do wyrównania nadarzyła się dla West Ham. Dobrze w ataku piłkę rozegrali Cole z Noblem, lecz ten drugi minimalnie lobował obok bramki. Chwilę później znów z dobrej strony pokazał się Eduardo, ale jego strzał z dystansu daleko obok słupków Greena.
Spore zagrożenie pod bramką Manuela Almuni stwarzał Anton Ferdinand, który przy każdym stałym fragmencie gry wędrował w pole karne Arsenalu, aby spróbować swoich sił w walce w powietrzu. W 12. minucie był bliski osiągnięcia celu, jednak piłkę po jego strzale dobrze zablokował najpierw Gael Clichy, a następnie William Gallas. Dwie minuty później Tomas Rosicky chciał zaskoczyć bramkarza gości, jednak Robert Green popisał się dobrą interwencją.
W 18. minucie meczu Emmanuel Adebayor wprawił kibiców zgromadzonych na Emirates Stadium w ekstazę, kiedy po wspaniałym krosie Clichy'ego z lewego skrzydła umieścił futbolówkę z bliskiej odległości w bramce "Młotów". Arsenal prowadził już 2-0! W 20. minucie spotkania Kanonierzy mieli sporo szczęścia gdy po rzucie rożnym dwukrotnie strzały Noble'a blokowali Toure i Eduardo.
W 28. minucie spotkania Emmanuel Eboue musiał opuścić na chwilę murawę boiska po groźnym starciu z Colem. Na szczęście niedługo potem powrócił na plac gry. Dwie minuty później znowu groźnie zrobiło się pod bramką Greena, tym razem dobrze z prawej strony piłkę zacentrował Adebayor, lecz futbolówki nie zdążył przeciąć Eduardo, w rezultacie czego West Ham ruszył z kontrą. W 11. minucie bliski bramki kontaktowej był John Pantsil, gdy próbował zaskoczyć Almunię strzałem z przewrotki po krosie Carltona Cole'a. Jednak piłka przeleciała obok słupka.
W 37. minucie meczu Freddie Ljungberg po starciu z Cescem Fabregasem był zmuszony opuścić boisko. Byłego Kanoniera zastąpił Jack Collison. Świetnie w tej sytuacji zachowali się kibice The Gunners, którzy gromkimi brawami pożegnali Szweda. W 40. minucie spotkania dobrą akcją popisał się Tomas Rosicky, który łatwo minął dwóch rywali, po czym uderzył zewnętrzną częścią stopy w długi róg bramki. Dobrze na linii bramkowej zachował się jednak Anton Ferdinand, który wybił piłkę.
Chwilę później mogło być już 3-0, lecz Emmanuel Adebayor zbyt późno zdecydował się na podanie piłki do Eduardo, po czym domagał się jeszcze jedenastki po zagraniu ręką Spectora, jednak sędzia nie podyktował jedenastki. W 44. minucie meczu Emmanuel Eboue próbował strzału głową, jednak piłka przeleciała tuż obok bramki. Chwilę później doszło jeszcze do nieporozumienia pomiędzy Almunią a Gallasem, jednak na szczęście dla Kanonierów goście nie wykorzystali tej szansy i po pierwszej połowie Arsenal prowadził dwoma bramkami.
Po przerwie "Młoty" ruszyły do ataku. Już w 46. minucie meczu bliski zdobycia bramki z rzutu rożnego był George McCartney jednak piłka przeleciała obok bramki Almuni. Dwie minuty później po faulu na Fabregasie, nadarzyła się dobra okazja do strzału z dystansu. Sam poszkodowany sprytnie rozegrał stały fragment gry, centrując piłkę w pole karne. Tam Adebayora wyprzedzili jednak obrońcy gości. Minutę później z dobrej strony pokazał się Rosicky, który próbował dograć piłkę na piąty metr, jednak nie było tam żadnych graczy Arsenalu.
W 57. minucie meczu kolejnym rajdem popisał się Emmanuel Eboue, który rozgrywał dziś dobre zawody. Wrzutka pomocnika Kanonierów nie dotarła jednak do żadnego zawodnika gospodarzy. Dwie minuty później mogło być już 3-0, jednak Rosicky po podaniu Eduardo przekombinował i próbował wystawić jeszcze piłkę do Flaminiego, a strzał Francuza zablokowali obrońcy West Ham. W 62. minucie meczu po rzucie rożnym swojej szansy nie wykorzystał George McCartney, który nie trafił w bramkę z okolicy szesnastu metrów po dobrym podaniu Noble'a.
W 63. minucie na zmianę zdecydował się Arsene Wenger. W miejscu Eduardo da Silvy pojawił się Theo Walcott. Dwie minuty później po dobrej akcji i strzale Fabregasa, udało się wywalczyć jedynie rzut rożny. W 70. minucie meczu Cesc Fabregas popisał się świetnym podaniem do Adebayora. Togijczyk próbował lobować bramkarza rywali, jednak futbolówka przeleciała obok bramki. Trzy minuty później dobrej wrzutki Clichy'ego z lewego skrzydła nie wykorzystał Rosicky, który źle obliczył tor lotu piłki. W 75. minucie Theo Walcott sprytnie zgubił rywala przyjęciem, po czym uderzył piłkę z 18. metrów, jednak Robert Green dobrze zareagował na linii bramkowej.
W 76. minucie meczu na boisku pojawił się Alexander Hleb, który zmienił Emmanuela Eboue. Grze Kanonierów towarzyszyła dzisiaj wspaniała atmosfera na trybunach Emirates Stadium, gdzie kibice bawili się w najlepsze przy niemalże każdym celnym podaniu ich pupili, donośnie krzycząc: "Ole!". W 82. minucie meczu po dobrej akcji całego zespołu sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie wykorzystał Tomas Rosicky, który źle przyjął piłkę, w rezultacie czego futbolówka wylądowała w rękawicach Roberta Greena.
W dzisiejszym meczu Emmanuel Adebayor w nadmiarze używał sztuczek technicznych, co jednak podobało się kibicom Arsenalu zgromadzonym na trybunach. W 88. minucie spotkania Abou Diaby zmienił Tomasa Rosicky'ego, który rozegrał bardzo dobre spotkanie. Do końca meczu sytuacja nie uległa zmianie i Arsenal odniósł pewne zwycięstwo w derbach Londynu!
Arsenal Londyn - West Ham United 2-0 (2-0)
1-0 Eduardo da Silva 2'
2-0 Emmanuel Adebayo 18'
Miejsce: Emirates Stadium
Data: 01/01/2008
Godzina: 16:00
Arbiter: Chris Foy
Frekwencja: 60102
Posiadanie piłki: 57% - 43%
Strzały (celne): 22-15 (8-8)
Rzuty rożne: 5-7
Faule: 5-7
Żółte kartki: Cole, McCartney, Noble
Arsenal Londyn: Manuel Almunia, Emmanuel Eboue (77 Hleb), Kolo Toure, Justin Hoyte, Gael Clichy, William Gallas, Cesc Fabregas, Mathieu Flamini, Tomas Rosicky (88 Diaby), Emmanuel Adebayor, Eduardo (63 Walcott)
Ławka rezerwowych: Jens Lehmann, Alexandre Song, Abou Diaby, Alexander Hleb, Theo Walcott
West Ham United: Robert Green, Matthew Upson, Lucas Neill, George McCartney, Jonathan Spector, John Paintsil, Anton Ferdinand, Mark Noble, Hayden Mullins (77 Camara), Fredrik Ljungberg (37 Collison), Carlton Cole (71 Ashton)
Ławka rezerwowych: Henri Camara, Jack Collison, James Tomkins, Richard Wright, Dean Ashton







































